Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Kalendarz Ogrodnika - co robimy teraz w ogrodzie?

Jabeska
S 200x200

Dołączył: 15 mar 2012
Skąd: okolice Bielska-Białej
Posty: 663
Dodany 21:32, 25 paź 2014
Mam w sadzie dobroczynka, czy Promanal mu nie zaszkodzi?
____________________
Witajcie w Wyżełkowie proszę o pomoc w planowaniu Planowanie w Wyżełkowie pozdrawiam Joanna
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4285
Dodany 01:09, 26 paź 2014
Margo napisał(a)
Waldku, czy oprysk Promanalem robić już teraz czy w fazie bezlistnej, bo nie zrozumiałam ? Wiosną to wiem, że przed rozwinięciem liści, ale jesienią ???

Gosiu.
W jesiennym oprysku promanalem już nie chodzi nam tak bardzo o konkretną fazę w którą wchodzą rośliny ponieważ i tak nie doprowadzimy do fitotoksyczności tak jak to się może zdarzyć nam na wiosnę. Najważniejszą rzeczą jest to abyśmy mogli się jeszcze zmieścić z opryskiem kiedy temp powietrza oscyluje przez przynajmniej trzy dni od 5/8 do 12*C. Poza tym w listopadzie mamy już tą pewność, że owady które składają jaja przed zimą już tej czynności dokonały, a poza tym skończył się już oblot pożytecznych owadów i pszczół. Samo pozbycie się przez drzewo liści umożliwi nam zrobienie dokładniejszego oprysku.
Jesienne opryski preparatami olejowymi stanowią również pewną barierę ochronną dla części naziemnej roślin i zabezpieczają je dodatkowo przed uszkodzeniami spowodowanymi niskimi temperaturami. Nie należy jednak opryskiwać nim dodatkowo roślin zimozielonych a zwłaszcza takich które są pokryte naturalnym woskiem.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4285
Dodany 02:29, 26 paź 2014
Jabeska napisał(a)
Mam w sadzie dobroczynka, czy Promanal mu nie zaszkodzi?


Joasiu.
Zapewne samicom zimującym pod osłoną kory dużej krzywdy promanalem byś nie zrobiła ponieważ olej w nim zawarty odcina tlen tylko osobnikom będącym w pierwszych cyklach rozwojowych. Natomiast chodzi tu przede wszystkim o jakże ważne zachowanie bio-równowagi. Po co unieszkodliwiać roztocza środkami niechemicznymi skoro masz u siebie w ogrodzie wspaniałego drapieżcę który pochłania w sezonie wegetacyjnym każdą ilość przędziorków i szpecieli. Co najwyżej proponuję Ci zrobić oprysk promanalem wczesną wiosną aby zlikwidować nadmiar mszyc na roślinach które nie są zasiedlane przez dobroczynka.

Od dnia 1 stycznia 2014 r. wszystkich profesjonalnych użytkowników środków ochrony roślin obowiązuje już integrowana ochrona. Przyczynia się to między innymi do masowej introdukcji dobroczynka w sadach i sąsiednich ogrodach.
Trendem w ochronie roślin przed chorobami i niszczycielskimi owadami jest zapobieganie im poprzez stosowanie naturalnych metod. Jestem zdziwiony i zaniepokojony tym, że jeszcze tak duża ilość właścicieli przydomowych ogrodów oraz ich pasjonatów nie jest absolutnie zainteresowana zmianą swojego dotychczasowego podejścia do ochrony roślin przed patogenami. Czekanie do czerwca przyszłego roku na fakt dokonany może liczną rzeszę miłośników roślin bardzo drogo kosztować.
Bazując na tej wiadomości gratuluję Ci Joasiu pomysłu i życzę Ci obfitego w owoce sadu który będzie żył w zgodzie z naturą.
Pozdrawiam. Waldek.

____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 69940
Dodany 13:27, 26 paź 2014
Przenosimy rośliny nie zimujące w gruncie, na zimowe przechowanie w temp. dodatkich

http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/94-jesienna-przeprowadzka-roslin-wrazliwych-na-mroz
Margo
P1140273  medium

Dołączył: 28 mar 2014
Skąd: okolice Trójmiasta
Posty: 1342
Dodany 16:03, 26 paź 2014
Waldku, dziekuję za wyczerpującą odpowiedź
____________________
Gosia
Jabeska
S 200x200

Dołączył: 15 mar 2012
Skąd: okolice Bielska-Białej
Posty: 663
Dodany 21:42, 26 paź 2014
Dziękuję Robię co tylko możliwe, żeby uprawy były chronione bez chemii, ale trochę się jeszcze gubię w tym wszystkim.
____________________
Witajcie w Wyżełkowie proszę o pomoc w planowaniu Planowanie w Wyżełkowie pozdrawiam Joanna
gardney
Rozchodnik brillant to ten

Dołączył: 22 cze 2012
Posty: 753
Dodany 00:04, 04 lis 2014
Mam pytanie do Waldka i/lub Mazana. Czy te opryski - mocznikiem, miedzianem można robić na wszystkich roślinach które wykazywały objawy porażenia przez grzyba? Pytam tutaj m.in. o maliny, winorośle, hortensje.
Oprysk z mocznika zastosowany po pierwszych przymrozkach a gdy drzewo nie opuściło jeszcze 1/3 liści nie zaszkodzi mu? Znalazłam tą liczbę 1/3 a MAzan piszesz o 95%
Oprysk z miedzianu robi się w fazie bezlistnej roślin? Nie zaszkodzi żadnym roślinom? Czy na jakieś trzeba uważać i nie pryskać?
Waldku piszesz o Promanalu, a jak przyrządzić miksturę z oleju parafinowego? Jakie rośliny można pryskać czy drzewka owocowe też? Tak w celu ochrony przed mrozem tylko czy jest jeszcze jakiś inny cel?
____________________
Magda - - - Padłaś, powstań, popraw koronę i zasuwaj Ogród w duszy mi gra
Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 24928
Dodany 10:04, 04 lis 2014
waldek727 napisał(a)

(...)
Trendem w ochronie roślin przed chorobami i niszczycielskimi owadami jest zapobieganie im poprzez stosowanie naturalnych metod. Jestem zdziwiony i zaniepokojony tym, że jeszcze tak duża ilość właścicieli przydomowych ogrodów oraz ich pasjonatów nie jest absolutnie zainteresowana zmianą swojego dotychczasowego podejścia do ochrony roślin przed patogenami. (...)


Waldek, to wynika często nie ze złej woli, tylko z niewiedzy i bezradności. Czasami z pójścia na szybką łatwiznę. Bbrakuje nam wiedzy o "modelach równowagi biologicznej", wierz mi. Nie umiemy rozpoznawać tego co w ziemi i w powietrzu. Brakuje nam edukacji "diagnostycznej".
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4285
Dodany 16:13, 04 lis 2014
Pszczelarnia napisał(a)


Waldek, to wynika często nie ze złej woli, tylko z niewiedzy i bezradności. Czasami z pójścia na szybką łatwiznę. Bbrakuje nam wiedzy o "modelach równowagi biologicznej", wierz mi. Nie umiemy rozpoznawać tego co w ziemi i w powietrzu. Brakuje nam edukacji "diagnostycznej".

Ewuniu.
Ja to wszystko bardzo dobrze rozumiem. Temu też służy nasze forum aby przekazywać sobie w tym zakresie wiedzę popartą doświadczeniem. Stosujesz od dawna tak samo jak i ja metody niekonwencjonalne w pielęgnacji ogrodu. Sama wiesz, że jednym opryskiem sporządzonym z roslinnych gnojówek czy paroma taczkami kompostu w ogrodzie nic się nie da zmienić. Przywrócenie życia biologicznego trwa latami, a ustawa wejdzie w życie za pół roku góra za rok. Spora część osób zostanie postawiona przed faktem dokonanym podobnie jak to było w przypadku Holendrów. Brak alternatywy dla zabezpieczenia roślin przed patogenami może niektórych naprawdę wiele kosztować. Na rynku już pojawia się coraz więcej środków chemicznych ze zmienioną etykietą na której widnieje napis ,, Dla użytkowników profesjonalnych".
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 3905
Dodany 22:01, 04 lis 2014
Gardney

Oprysk mocznikiem nie dotyczy grzyba /w domyśle: jakiegoś/. Dotyczy konkretnego grzyba jakim jest Venturia inequalis sprawca parcha jabłoni rzadziej gruszy. Opisałem dlaczego nie tylko jak w dwóch wątkach.
Oprysk "na gołe drzewo" nic nie daje gdyż to właśnie na liściach znajduje się sprawca zagrożenia i jako saprofit korzysta z liścia - bazy pokarmowej. Oprysk ma na celu pozbawienie go tej 'bazy' udostępniając azot do budowy białek innym mikroorganizmom - węgiel jest w liściach stąd 95% a nie 70, która to wielkość jest wielkością graniczną dla zwalczania jednej z najgroźniejszych chorób drzew owocowych, a także ozdobnych z tego gatunku.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies