O Boszeee, przecież to grzech robić tak piękne zdjęcia Aniu, zazdroszczę Ci takich umiejętności Co do hibiskusów- poczekaj u mnie też jeszcze zero oznak życia, choć gałązki zielone.
Popadam w kompleksy. Piękne zdjęcia. Nie dziwię się że klonów masz tyle, super sobie poradziły nawet po tej ciężkiej zimie.
Fotka z odbijającym się ogrodem w szybie tarasu, wymiata
Dziekuje wszystkim Moze ogrod nie jest idealem ale go lubie. Powoli tez zmieniam co mnie drażni. Wiecej zamianek niz nowych zakupow
Jola czego jak czego ale kompleksow to moge ja sie nabawic patrzac na twoj ogrod, dopieszczony, przemyslany nie to co chaosik w moim. Ja ostatnio nie mam tez za duzo checi do pracy. Choc sobota, nie powiem byla dosc produktywna.
Wiecie, ze w polowie przemarzl mi rowniez Vulkanik? To jest cos niemożliwego, dziwnie poszedl ten mroz, bo obok 6 palmowych i grujecznik bez żadnych strat.
Myślałam, że w Twoim leśnym zaciszu roślinom nie zagrożą mrozy.
Wiosenna zieleń pięknie prezentuje się w leśnym klimacie. Piękne jest całe otoczenie. Na pewno zachęca do odpoczynku.
W sobotę też daliśmy po robocie w ogrodzie. Do dziś czuję, które mięśnie pracowały
No poszłaś po bandzie. Mój ogród dopieszczony i przemyślany. No może część tak, ale większość nie. Zaczęłam przerabiać starsze rabaty to jest właśnie chaos. No i w niedzielę od nowa musiałam zakładać trawnik, bo po zimie mam klepisko. Nie cały, ale 1/3 ogarnęłam. Resztę stopniowo, może w weekend. Już siły nie te
Tobie podmarzł Vulcano a mi strzępek. Połowa gałęzie nie ma liści.
Moj jeden strzepek tez w polowie niezywy od ubieglego sezonu ale ta polowa co byla zywa to nadal jest żywa za to na ament padly 2 Elegantulum, trudno. Bedzie pod ogrodzeniem szpalerek bukowy Tricolor, po stronie drugiej od strony sasiadki zeszły dwa cedry wiec uzupelnie szpalerek grabami. Za nimi posadzilam choiny ale to jeszcze malenstwa. Graby rosna szybciej. Dwie sztuki co tam mam to samosiejki ale super sie wysialy. Poszukam na terenie dzialki dwoch kolejnych i przesadze, nie bede specjalnie kupowac Graby sa fajne do przeadzanek, podobnie jak buczki.
Ewa, wycieli wszystkie drzewa od polnocy, mial dom sie budowac ale drzewa im wszystkie przeszkadzaly wiec calosc wyrabali ostatecznie dzialke sprzedali i kupili inni tez mieli sie budowac i na razie cisza, tylko blaszak stoi. Dom by troche zatrzymal to wianie od pól.
A po drugiej stronie tez amatorzy boiska. Wycieli wszystko co do krzaczka. Nie poradzisz, prawo wlasnosci. Tylko teraz wieje, dlatego ja obsadzam bokami u siebie.
Moje miesnie w formie, jednak regularne chodzenie na cwiczenia i zumbe robia swoje, jestem rozciagnieta jak nigdy , boli mnie tylko kregosłup jak za duzo dzwigam i sie schylam.
A, zapomniałam o tych wycinkach w sąsiedztwie. To dużo tłumaczy.
Ja też tańczę 12 godzin w tygodniu, a po pracy w ogrodzie bolą mięśnie, których nie używam w tańcu. Rozciąganie i rolowanie również uskuteczniam. Muszę szybko się zregenerować, bo będzie piękna pogoda, czekają mnie kolejne prace w ogrodzie.
Mi po pracy w ogrodzie w koncu kark sie rozluznil na tyle, ze glowa moge obracac, jednak taka praca ma dzialanie terapeutyczne
Zakwasow nie mam i jak sobie przypominam to po wiosennych pracach tez nie mialam. Zazwyczaj dogorywalam potem przez tydzien a teraz nic.