Nie, no luz. Zeskrobine zrobilam, widac zielone łyko w trzech, czwarty prawdopodobnie nie ruszy.
W mega strasznym stanie sa rowniez budleje, ledwo co z nich wypuszcza. Ale co bedzie to bedzie.
Budleje to twardzielki, odbiją. A jak nie to najwyzej je zastapie. Akurat budleje to jedne z tanszych krzewow, wiec moge je potraktowac jako jednoroczne. Mam tez dwa hibiskusy bagienne, niby wschodza pozno wiec jeszcze chwile poczekam. Jak nie, bedzie miejsce na kolejne czekajace zakupy
Wszystko jest po cos. Śnieg, ktory zwalil mi sie z dachu poczynil nieco mniejsze spustoszenie niz myslalam, jednak przearanzowalam rabaty poprzenosilam i rabaty na tym zyskaly. Poszły na nie rosliny niefrasobliwie posadzone w suchym a z zapotrzebowaniem na bardziej mokry polcien.