Gosia, też mam ten objaw, widok gołego, pustego miejsca na rabacie wywołuje u mnie panikę i chęć natychmiastowego zapełnienia pustki.
Właśnie wczoraj pisałam dziewczynom, że jesienią chyba zacznę dzielić byliny, bo się za ciasno gdzieniegdzie może zrobić. Ale póki co, mam jeszcze gdzie upychać. Strategicznie odkładam na później zrywanie darni z dwóch dużych kawałków. Żeby mnie ta ziemia nie drażniła.
Gosia, dosiewkę robiłam, trochę wzeszło, trochę nie.
Po wertykulacji i dosiewce cały "trawnik" dostał sporo kompostu. Ale chyba głównie chwasty skorzystały. Zastanawia mnie skąd tyle babki? Nigdy jej nie było u nas wcześniej.
Jakoś nie mogę się do tych oprysków, nawet tych na dwuliścienne, przekonać
Długo mnie nie było.
Wczoraj wróciłam z Anglii.
Będę robiła relacje, ale nie wiem kiedy. Może zostawię na zimę?
Na razie jest wszystko jeszcze w telefonie,
Było rewelacyjnie. Nie dosyć, że zobaczyłam kilka ogrodów, to jeszcze nacieszyłam oczy widokami morza, oceanu i zabytkami.
I mam jedną podstawową refleksję.
\Nasze ogrody wcale nie sa gorsze, a czasem nawet lepsze niż angielskie.
Tam robi wrażenie skala, i kontekst historyczny.
Ale warto to zobaczyć
Tarciu, już Lucy Ci odpowiedziała.
To przylaszcza.
To jedna z nielicznych roslin, które u mnie czują sie dobrze,
Bardzo ja lubię, bo pieknie kwitnie, ale i liście ma fajne
Lucy, musze koniecznie do Ciebie przyjechać zobaczyć zmiany.
Tak, pusta ziemia drażni. Trzeba koniecznie coś posadzić
Ja też już mam etap dzielenia.
Porozrastało się wszystko. Dzisiaj jak weszłam do ogrodu to stwierdziłam, że jest busz.
Ale może dzieki temu rosliny przetrwały opiekę syna?
Do mnie tez zapraszam.
O to, to.
Też mam ten problem, ale wcale mnie w sumie to nie martwi. Nawet jak złamię jakąś gałązkę nie jest mi żal.
Ale za to jaka oszczędność wody. Dużo mniej paruje
Nie wiem dlaczego trawnik nie rośnie. A może powinnaś go ponakłuwać?
Ja wiosną wertykuluję, od razu robię dosiewkę, a potem za jakiś czas nakłuwam widłami cały trawnik.
Powinno się co prawda to robić zaraz po wertykulacji, ale ja nigdy nie zdążę. I tak teraz mimo, że nie podlewam trawa wygląda całkiem nieźle.
No i oczywiście raz w miesiącu nawożenie.
Według mnie, żeby trawnik wytrzymał susze musi być często nawożony.
Jak napisałam wyżej zdjęć z wyjazdu na razie brak, więc na razie stare zdjęcia z ogrodu