Świadomość ludzka - energia nigdy nie ginie, zmienia swoją formę, lub miejsce. Po śmierci mojej mamy obsesyjnie wręcz czytałam wszystko związane z tematem: "Życie po życiu" Moody'ego, "Dowód. Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył Niebo" Eben Alexander (neurochirurg, naukowiec), "Tybetańska Księga Życia i Umierania" Sogjal Rinpocze i wiele innych, których tytułów już nie pamiętam. Ludzie z różnych kultur, różne, czasami zupełnie odmienne podejście do odchodzenia z tego świata, a niektórzy mówią - utraty avatarka - ciała. Dało mi to ukojenie i spokój, ponadto miałam sny- odpowiedzi na moje pytania...
Trzymajcie się wszyscy cierpiący... Pogodzenie się z własną śmiertelnością jest kluczem...
Wracamy do życia w tu i teraz
Świetną masz szklarnię Aniu - Kobieto o niespożytej energii