Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;)

Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;)

Kontonaogrod 15:43, 04 mar 2026

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6190
Sylwia szkółkę zakładaj, marnujesz się od dźwigania trzeba kogoś zatrudnić, no i w sumie to dźwigać nie trzeba, są wózki - byle sobie mądrze pracę ustawić.

Weterynarz ciężki kawałek chleba. Żeby otworzyć lecznicę z prawdziwego zdarzenia trzeba worek kasy. Pracować u kogoś można ale za najniższą krajową... no i obciążenie psychiczne... w mieście to same kotki i pieski. Można zostać pogryzionym i podrapanym, a kontakt z roszczeniowymi klientami - dziękuję nie dla mnie a nie daj boże jak się zwierzaka nie uda uratować i kończy się w sądzie... nie byłby to mój wymarzony zawód, oj na pewno nie

Gosia - empatia? Ciekawe dlaczego tak się zmieniło... a może rzeczywiście kiedyś świnki krówki i cielenie się na wsi, a teraz po miastowemu kotki i pieski, więc praca dużo lżejsza (chyba)?
____________________
Anna Moja nowa działka
Polon 15:48, 04 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1513
Myślę, że to drugie. Kiedyś to naprawdę była ciężka fizyczna praca, duże zwierzęta, konie, krowy.
Psy i koty to tylko na szczepienie, no i jak kiedyś ktoś miał psa, to jednego, teraz ma się kilka.

I w 100% zgadzam się z tym co piszesz. Kiedyś weterynarz był “na etacie”, teraz praktycznie wyłącznie własną działalność, więc tak naprawdę to teraz trzeba mieć w tym zawodzie “plecy”, nie kiedyś.
____________________
Malgo - u Polon
Kontonaogrod 15:50, 04 mar 2026

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6190
Prawda. Choć ja mam jednego

Musiałabym w totka wygrać żeby młodej pomoc otworzyć biznes i wyposażyć przychodnie w sprzęt. To już lepiej zostać stomatologiem.

Słońce! Chłopaki kończą szklarnię, chodzę i węszę i pokazuję paluchem niedoróbki
____________________
Anna Moja nowa działka
Kontonaogrod 16:24, 04 mar 2026

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6190
Ciekawe czy dziś skończą





Bajzel jeszcze cały do ogarnięcia



____________________
Anna Moja nowa działka
sylwia_slomc... 16:29, 04 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 88891
Ciekawe co piszecie na temat weterynarii
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
LIDKA 22:21, 04 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12669
Polon napisał(a)
Myślę, że to drugie. Kiedyś to naprawdę była ciężka fizyczna praca, duże zwierzęta, konie, krowy.
Psy i koty to tylko na szczepienie, no i jak kiedyś ktoś miał psa, to jednego, teraz ma się kilka.

I w 100% zgadzam się z tym co piszesz. Kiedyś weterynarz był “na etacie”, teraz praktycznie wyłącznie własną działalność, więc tak naprawdę to teraz trzeba mieć w tym zawodzie “plecy”, nie kiedyś.


Kiedyś weterynarz raz w roku do wsi przyjeżdżał i w okolicy sali wiejskiej lub koło sołtysa rozkładał stolik i po kolei szczepił psy. Nasz sołtys notował kto psa przyprowadził. Lubiłam obserwować bo potem wiedziałam czyj pies lata po wsi.
Do nas zajeżdżał osobno bo gospodarstwo było i zwierzaki ale też mieliśmy zawsze kilka psów . Najwięcej na raz to chyba 6 było. Zawsze jakiś jamnik też był bo sister kochała.

Teraz weterynarz nawet pracując w czyjejś klinice zarabia nieźle. Są nawet specjalizacje. Nie mówie tu o specjaliście od psów i kotów ale np o gastrologia czy okuliście psim.
W każdym zawodzie są plusy i minusy.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies