Sonka
11:08, 30 sie 2026
Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2608
Lidka, proszę podaj namiary, to wyślę Ci paczkę z floksami. Najlepiej in post.Ja dziękuję za floksy, one się mieszają, owady zapylają i ciągle się ukazują nowe kolory.
Nie wiem dlaczego, ale ja kwiatów takich dwukolorowych niezbyt lubię, nawet róż, tych pasiastych.
Drzewa rosną szybko, sadziłam je 30, 25 i krócej lat. Stanowią osłonę dla żywopłotu rododendronowego, od południa i teraz problem powstał z ich wysokością. Dół przycięłam i ciągle docinam. Posadzone cisy wolno rosną.
Co do floksów, wyłamuj przekwitnięte floksy pod ich wiechą, widać jak z międzywężli wychodzą m nowe listki, to one wkrótce zakwitną. U mnie do tej pory floksy kwitną. Można też w maju przyciąc o połowe jakieś pędy i wtedy ten pęd będzie bardziej rozbudowany i zakwitnie później., kiedy te pierwsze już będą przekwitać.
Aktualnie to ja walczę ze skoczkiem różanecznikowym, ale jest problem, szkodnik ma dwa rzuty wylęgu, pierwszego razu nie opryskałam w ogóle. Sprawy zdrowotne rodziny były ważniejsze. Aktualnie wykonałam pierwszy oprysk, należy powtórzyć po 2 tygodniach. Też nie wiem czy dokładnie się wstrzeliłam w odpowiedni czas. Druga sprawą to zdobycie środków ochrony roślin. Prawie nic już nie można kupić, tylko dla osób z uprawnieniami i odpowiednim certyfikatem.Mam resztkę z ubiegłego roku, ale co dalej? Już nawet myślałam, żeby zrobić ten kurs , ale mi się nie chce a po drugie to chyba koszt 700 zł.
Moją rabatę bylinową ostatecznie muszę uporządkować, obowiązkowo.
Nie wiem dlaczego, ale ja kwiatów takich dwukolorowych niezbyt lubię, nawet róż, tych pasiastych.
Drzewa rosną szybko, sadziłam je 30, 25 i krócej lat. Stanowią osłonę dla żywopłotu rododendronowego, od południa i teraz problem powstał z ich wysokością. Dół przycięłam i ciągle docinam. Posadzone cisy wolno rosną.
Co do floksów, wyłamuj przekwitnięte floksy pod ich wiechą, widać jak z międzywężli wychodzą m nowe listki, to one wkrótce zakwitną. U mnie do tej pory floksy kwitną. Można też w maju przyciąc o połowe jakieś pędy i wtedy ten pęd będzie bardziej rozbudowany i zakwitnie później., kiedy te pierwsze już będą przekwitać.
Aktualnie to ja walczę ze skoczkiem różanecznikowym, ale jest problem, szkodnik ma dwa rzuty wylęgu, pierwszego razu nie opryskałam w ogóle. Sprawy zdrowotne rodziny były ważniejsze. Aktualnie wykonałam pierwszy oprysk, należy powtórzyć po 2 tygodniach. Też nie wiem czy dokładnie się wstrzeliłam w odpowiedni czas. Druga sprawą to zdobycie środków ochrony roślin. Prawie nic już nie można kupić, tylko dla osób z uprawnieniami i odpowiednim certyfikatem.Mam resztkę z ubiegłego roku, ale co dalej? Już nawet myślałam, żeby zrobić ten kurs , ale mi się nie chce a po drugie to chyba koszt 700 zł.
Moją rabatę bylinową ostatecznie muszę uporządkować, obowiązkowo.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia