Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogrodowa terapia-ogród z periodycznym przesadzaniem

Ogrodowa terapia-ogród z periodycznym przesadzaniem

Sonka 08:26, 29 maj 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Przepraszam, że nic nie piszę, ale ciągle niespodzianki i nerwówka.Wszystko nadrobię.Chcialam Lidce wysłać floksy, ale nie doszłam do tego.Nadrobię.Wstawię tylko parę zdjęć.




____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Sonka 08:45, 29 maj 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Przepraszam,że nie piszę, Sytuacja rozwojowa i ciągle jakieś niespodzianki, więc nerwówka.Chcial Lidce wysłać floksy ale nie udało się, wyśle jesienią.Wstawiam tylko parę zdjęć, jak będę mogła to napiszę.Klaudia ja też się boje, że po moim odejściu ktoś kto tu zamieszka wykarczuje mój ogród,bo będzie miał inną wizję.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
MartaCho 09:01, 29 maj 2026


Dołączył: 28 sie 2017
Posty: 3273
Przepiękne Twoje rodki! Wspaniale kwitną! Dobrze się czują u Ciebie!
____________________
Marta Ogród zacząć czas
Sonka 13:56, 29 maj 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Marta dziękuję.Druga strona rabaty.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Sonka 07:11, 30 maj 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Te wcześniejsze podmarzły już oczyszczone
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Sonka 07:25, 30 maj 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Azalie się nie udają, mają za dużo słońca i nie są osłonięte od wschodnich wiatrów
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
LIDKA 20:21, 30 maj 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 14118
Krysia Ty się nie boój co będzie POTEM bo i tak nie będzie nas to obchodzić a i wpływu nie mamy żadnego na to potem.

My trochę upraszczamy ogród. Dosadzam krzaków . Pozbyłam się nieszczepionych platanów i mam plan na przyszłość pozbyć się rodków. Muszę mieć rośliny nie wymagające. Rosnące bez zbytniego cięcia. Byliny chce ale też te niewymagające i takie co sobie rosną i są.
Zamiast wymagajacego trawnika przy północnej ścianie domu będzie kamyk. Nie chce mi się już tak tyrać i chce też oszczędzić męża. Nie może harować a trudno mu usiedzieć na 4 literach.
Nas motywują nasze przebyte choroby. Teraz jest dobrze ale gwarancji na to że zawsze tak będzie to nie mamy.

Mam za mało kwitnącą wiosnę. Dopracuję sobie to i tą ścieżką i koniec rewolucji.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
LIDKA 20:27, 30 maj 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 14118
Sonka napisał(a)
Przepraszam,że nie piszę, Sytuacja rozwojowa i ciągle jakieś niespodzianki, więc nerwówka.Chcial Lidce wysłać floksy ale nie udało się, wyśle jesienią.Wstawiam tylko parę zdjęć, jak będę mogła to napiszę.Klaudia ja też się boje, że po moim odejściu ktoś kto tu zamieszka wykarczuje mój ogród,bo będzie miał inną wizję.


Przepiękne te rododendrony. Dobrze mają u Ciebie . Takie duże to widziałam kiedyś w Parku Muzakowskim.
Azalie nabyłam właśnie 3 pierwsze sztuki i może jutro posadzę .

Życzę Ci poprostowania życiowych supełków żeby juz nerwówki nie było . I zdrowia przedewszystkim .
Floksy nie są pilne . Mam 2 małe sadzonki kolejnych z Lidla z takich woreczków. Ciekawe co mi z nich wyrośnie.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Sonka 10:16, 06 cze 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2596
Dziękuję dziewczyny za wizyty i dyskusje.Jeszcze dwa tygodnie i odsapnę.
Aktualnie mój ulubiony wiąz camperdawn, wystarczył tydzień.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
JoannA 11:54, 06 cze 2026


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12575
Rododendrony jak zawsze nie zawiodły i kwitną jak w najpiękniejszym arboretum. Taki widok cieszy oczy i serducho ogrodniczki.
Dla mnie najgorsze jest te czyszczenie ich z przekwitniętych kwiatostanów i zawsze to odkładam mimo że u mnie zaledwie trzy duże krzaki i dwa świeżaki niedawno sadzone jeszcze niewielkie.
Czy zdażylo Ci się nie obrywać i jak to wpłynie na przyszłoroczne kwitnienie?
Krysiu, co się stało z tym przepięknym wiązem? Czyżby susza, a może co gorzej jakąś choroba się przyplątała.
Pozdrawiam serdecznie.
____________________
Nasz azyl - ogród Joanny i Andrzeja
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies