Sonka
12:07, 06 cze 2026
Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2582
Joanno, wiąza dopadła choroba wiązów, holenderska choroba wiązów, tak się chyba nazywa, do usunięcia. Dwadzieścia lat był piękny, Danusia mówila, że dlatego nie lubi sadzić wiązów.Łudziłam się,ze mego nie dopadnie a mam jeszcze dwa, tylko innej odmiany.
Jeżeli chodzi o czyszczenie rodo, to robię to sukcesywnie, najłatwiej robi się to jak kończą kwitnienie i już nie są atrakcyjne. Mam dużego NN, którego nie udaje mi się uczyścić, bo ciężko się to wyłamuje i u niego do wiosny są, często zawiązane nasienniki i nie zauważyłam, żeby kwitnienie było skromniejsze. Ja w ramach relaksu nawet po niewielkiej części krzewu obrywam. Te wczesno kwitnące już oberwałam.
Jeżeli chodzi o czyszczenie rodo, to robię to sukcesywnie, najłatwiej robi się to jak kończą kwitnienie i już nie są atrakcyjne. Mam dużego NN, którego nie udaje mi się uczyścić, bo ciężko się to wyłamuje i u niego do wiosny są, często zawiązane nasienniki i nie zauważyłam, żeby kwitnienie było skromniejsze. Ja w ramach relaksu nawet po niewielkiej części krzewu obrywam. Te wczesno kwitnące już oberwałam.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
i szereg po oberwaniu, aktualnie swój czas ma Libretto, rośnie w pełnym słońcu.
