Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Agnieszkowy ogródek

Pokaż wątki Pokaż posty

Agnieszkowy ogródek

goniak 10:14, 13 sty 2011
Kopia pa dziernik 059

Dołączył: 13 lis 2010
Posty: 1276
Klony są raczej odporne na choroby grzybowe ale nie lubią nadmiernie mokrego podłoża i stąd pewnie ta infekcja.
Byc może był też posadzony zbyt głęboko i szyjka korzeniowa zagniwa.
Można byłoby spróbowac leczenia ale to nie jest takie proste i skoro się na tym nie znasz to faktycznie lepiej usunąc chory klon aby nie roznieśc infekcji na inne rośliny.
Brzozy są piękne mimo, że przez niektórych nazywane śmieciuchami.
Ja je uwielbiam, posadziłam trzy w przedogródku i kontroluję ich wzrost poprzez coroczne przycinanie.
A że jesienia troche śmiecą ... no cóż, niech śmiecą .....coś za coś ))
____________________
Małgosia mój zielony świat
Agnieszka 10:23, 13 sty 2011
Rudbekia

Dołączył: 01 sty 2011
Posty: 934
Danusia określiła ten grzyb jako gruzełek, zasugerowała wycięcie drzewa, więc nie dyskutuję. Jak się zrobi nieco cieplej, z bólem serca wytniemy. Obawiam się o inne drzewa. Zresztą już troszkę pogodziłam się z tą myślą, mimo iż dbałam o to drzewko, podwiązywałam je, patrzyłam jak wichury przyginały koronę do ziemi, a ono i tak się prostowało. Imponujące dążenie do przetrwania....
____________________
Agnieszkowy ogródek
Matka 10:35, 13 sty 2011
Obraz 452

Dołączył: 14 lis 2010
Posty: 7595
u mnie też jest brzoza samosiejka-zostawiliśmy ją jak zaczynaliśmy budowę i była wtedy malusia,(no może jakiś metr)a teraz jest coś ok.3m i też się cieszę, że ją mam!próbowałąm dosadzić jej do towarzystwa koleżankę ale chyba się nie polubiły
____________________
U Matki
anna_lastowska 10:43, 13 sty 2011
Ja2

Dołączył: 21 paź 2010
Posty: 502
Gosiu, jak przycinasz swoje brzozy?
____________________
ania Zielonym do góry czyli trudne początki***Zielonym do góry - przerabiamy rabatę
Agnieszka 10:44, 13 sty 2011
Rudbekia

Dołączył: 01 sty 2011
Posty: 934
Gosiu, nie odpowiedziałam Ci na temat wymiarów tej nieszczęsnej rabaty. W przybliżeniu ma ok. 13 m długości, a w najszerszym miejscu ok. 9 m.
Dla przypomnienia kształtu:

Głowię się nad ładnym kształtem tej rabaty. Jak tu ładnie wciąć trawnik, żeby wyglądało naturalnie, aby stworzyć jakiś ciekawy zakamarek i osłonić nieco resztę ogrodu od wejścia przez furtkę. Nie chcę, aby po przejściu przez furtkę od razu było widać cały ogród jak na dłoni. Troszkę prywatności nie zawadzi...
Niestety zbyt urozmaiconej linii brzegowej też nie lubię, bo mnie męczy dynamiką )) Wolę łagodne kształty, płynne, wynikające z jakby "wylewania się" roślin z rabaty na trawnik. Kurcze, nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi.... To znowu też kontrolowany nieład, ale w formie łagodnej, nie jakiejś nerwowej....
____________________
Agnieszkowy ogródek
Agnieszka 10:47, 13 sty 2011
Rudbekia

Dołączył: 01 sty 2011
Posty: 934
Mam nadzieję, że nie tak jak moi dalsi sąsiedzi: co roku obcinają swoje brzozy. Są to te z gatunku dziko rosnących, najbardziej popularne. Kiedy drzewa po raz pierwszy straciły czubek, zrobiły się takie całkiem ciekawe, jeszcze niewysokie, z lekko jajowatą koroną. Ale kiedy zabieg został powtórzony kolejnego roku, już takie ładne nie były. W tym roku straciły całkowicie swoją urodę: pnie są wysokie i już grubawe, dolne konary też, korony prawie żadnej. Wygląda to fatalnie. Ale Ciebie, Gosiu, nie posądzam o takie zamęczanie swoich brzóz, prawda?
____________________
Agnieszkowy ogródek
goniak 12:23, 13 sty 2011
Kopia pa dziernik 059

Dołączył: 13 lis 2010
Posty: 1276
Mam trzy brzozy, zwykłą samosiejkę, purpurową i zółtą.
Wszystkie są po przejściach, bo tę zwyczajną kiedyś połamała wichura a dwie pozostałe były pogryzione przez psy.
Ta połamana wypuściła kolejne konary w kształcie literki V,co widac na fotce.
Ja nie zmieniam ich naturalnego pokroju tylko ograniczam ich wzrost skracając przewodnik i przycinając koronę.
Brzozy tnę późno zimą, bo wtedy nie płaczą.
Tak wygladają teraz, przed cięciem.




____________________
Małgosia mój zielony świat
Agnieszka 12:34, 13 sty 2011
Rudbekia

Dołączył: 01 sty 2011
Posty: 934
Jaką masz żółtą odmianę? Ja mam Schneverdingen Golbirke. Chciałam inną, ale powiedzieli mi, że ta mniej się przypala na słońcu. Jest piękna. Miałam jeszcze śliczną purpurową, ale w ostatnie lato wichura ją przełamała tuż nad ziemią. Nie dało się uratować
____________________
Agnieszkowy ogródek
goniak 12:48, 13 sty 2011
Kopia pa dziernik 059

Dołączył: 13 lis 2010
Posty: 1276
Dokładnie nie wiem jaka to odmiana, bo kupowałam nieoznaczoną.
Agnieszko ja nie rozumiem tych wymiarów, które podałaś (
Wolałabym długości trzech ramion tej rabaty, od strony płotu, od strony ścieżki i od strony podjazdu.
Od strony podjazdu możnaby nadac rabatce kształt odwzorowany kształtem linii kostki.
Byłoby spokojnie.
Co jest na końcu ścieżki w rogu, widzę jakieś koło ale nie mam pojęcia co to może byc ???
____________________
Małgosia mój zielony świat
Agnieszka 13:21, 13 sty 2011
Rudbekia

Dołączył: 01 sty 2011
Posty: 934
Już wyjaśniam, Gosiu:


Natomiast to kółko, o które pytasz, ma średnicę 2 m (kostka brukowa). Wokół koła stoi pergola, po której wspina się actinidia Dr Szymanowski. Owoców się nie dochowałam, ale może z czasem .... )) Mam strasznie owocożerne dzieci )))
Nie mam lepszych zdjęć tej pergoli:



Kiedyś ma tam stać huśtawka ogrodowa, ale teraz stoi tam domek dla dzieci. Dzieci nie chcą się tam jednak zbytnio bawić, bo jak jest słońce, to latają tam osy, a w cieniu z kolei mnóstwo komarów. Wcześniej domek stał na trawniku, ale ciągle przestawialiśmy go: albo do gry w piłkę, albo do koszenia, albo do kometki. Wylądował więc tam, ale chyba oddamy go w końcu sąsiadowi, ma mniejsze dzieci
____________________
Agnieszkowy ogródek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies