Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

II Spotkanie Ogrodowiska na nartach, deskach, sankach i zjeździe na byle czym :) styczeń 2014

ewa004
Dscn9945

Dołączył: 29 maj 2012
Skąd: wielkopolska
Posty: 15242
Dodany 19:37, 14 sty 2014 , edytowany o 19:37, 14 sty 2014
Wiecie co żon patrzy na mnie jak na wariata a ja czytając wasze komentarze ,Sebka przygody szczególnie po prostu płaczę ze śmiechu oczywiście
Sebek ile to trzeba mieć na liczniku żeby pamięć wywiało niemożliwy jesteś

Zadroszczę wam tej przygody ,jesteście juz tak zgrana grupą że aż się boje że się nas pozbędziecie z forum
żartowałam
____________________
Ewa - Co z tym ogródeczkiem począć
ana_art
Image

Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18824
Dodany 19:40, 14 sty 2014
Ewa pamięć jak pamięć, ale ten zapach trumienny... Siedzę i się obwąchuje
Gabisia
Dsc 8596

Dołączył: 14 sie 2012
Skąd: Wrocław
Posty: 3919
Dodany 20:10, 14 sty 2014
Ale mi się micha cieszy od tych Waszych anegdotek i opowiadań
WARIATY!
Kasiek
Img 3121

Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 12789
Dodany 20:24, 14 sty 2014
Bombowe sa Wasze opowiesci i fotki
____________________
Bawarka
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50165
Dodany 20:41, 14 sty 2014 , edytowany o 20:42, 14 sty 2014
Nom.... wariaty... zwłaszcza ja z Agą Gusiarz i jej synem.... Alinka w pewnym momencie do mnie zadzwoniła, że jak wjedziemy na górę i spojrzymy w lewo to zobaczymy wyciąg z trasą na której są super warunki Wjechaliśmy, podchodzimy do tej trasy iiiiii.... no cóż - dna nie widać Stwierdziliśmy oboje, że "pewnie potem będzie łagodniejsza" No bo jak nie jak tak No to jedziemy..... W między czasie rozglądaliśmy się za Alinką czy gdzieś jej nie ma.... Po przejechaniu kilku metrów zacząłem szukać wstecznego w moich nartach..... No, ale do wyboru było albo maszerowanie pod górę albo zjazd.... Trwał drugi dzień słodkiego lenistwa i perspektywa wdrapywania się pod stok mijała się z celem Oczywiście w połowie drogi stwierdziliśmy, że "to chyba nie ta trasa"... Na szczęście syn Agi jadący na parapecie co chwilę się zatrzymywał - wtedy mogłem i ja to zrobić i przez chwilę zmówić paciorki w intencji przeżycia zjazdu na tym zboczu 30-centymetrowa przepaść Izy i Aliny to przy tym Pikuś.....Nawet nie pan Pikuś
Po zjeździe w dół i zobaczeniu tego ośnieżonego klifu w całej okazałości oczywiście wjechaliśmy na górę... Po drodze Aga rozmawiała z Aliną przez telefon i uświadomiła nas, że zjechaliśmy czerwoną trasą.... Wtedy nie wiem czemu naszła mnie ochota zeskoczenia z kanapy do lasu pod nami, ale pałąki trzymały mocno.... Na górze czekała Alina z Martą (chyba, wyleciało mi z głowy....Nie dość, że zaczynam zalatywać cmentarzem to jeszcze skleroza mnie dopadła ) z uśmiechem na twarzy i z informacją, że nie w to lewo mieliśmy jechać.... No dacie wiarę??? Jednak kolejne zjazdy po Koteliny to była pesssstka
Gabisia
Dsc 8596

Dołączył: 14 sie 2012
Skąd: Wrocław
Posty: 3919
Dodany 20:43, 14 sty 2014
No ja chyba nie dam!!!
gusiarz
Dsc05034

Dołączył: 06 sie 2012
Skąd: Okolice Wieliczki
Posty: 4722
Dodany 21:03, 14 sty 2014
Sebciu...ech takie tajemnice wyjawiasz... czułam wprawdzie chryzantemę, ale nie wiedziałam że to Ty
Jak to eM powtarza... do góry nie polecisz...
No uśmiałam się z tej historii do łez, tylko zastanawiam się czemu Sebciu później tajemniczo zniknął na górze...i tyle go widziałam
Sebastian... czuję piątkę na maturze z polaka... język giętki i barwny...historia trzyma w napięciu
____________________
Agnieszka Ogród do kwadratu *** Pieniński zakątek "Nigdy nie mów źle o sobie... Inni zrobią to znacznie lepiej"
gierczusia
2012 09 03 14.53.56

Dołączył: 05 gru 2012
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 18677
Dodany 21:45, 14 sty 2014
gusiarz napisał(a)
Sebciu...ech takie tajemnice wyjawiasz... czułam wprawdzie chryzantemę, ale nie wiedziałam że to Ty
Jak to eM powtarza... do góry nie polecisz...
No uśmiałam się z tej historii do łez, tylko zastanawiam się czemu Sebciu później tajemniczo zniknął na górze...i tyle go widziałam
Sebastian... czuję piątkę na maturze z polaka... język giętki i barwny...historia trzyma w napięciu


A nie szósteczka ??.....
Zapach trumienny był tak obrazowy, ze od razu się zastanawiałam czy cuś dziwnego był czuć .. Ale Sebek..nie martw się ... Wody basenowe i bulgotniki rozprawiły się nawet z trumiennym zapachem

Ps..niemożliwy jesteś
____________________
Ela- ogród pod lasem w sercu aglomeracji CFS 2014 / cz.I / Ogród w sk.mikro cz.II a obecnie Mikro ogród-pączkowanie
Margarete
Margaretka

Dołączył: 04 mar 2013
Skąd: okolice Łodzi
Posty: 14354
Dodany 21:57, 14 sty 2014
O matko, trumienny zapach - Sebek - bo skończyło ci sie "nascie" a zaczynaja "dziesiąt", to my juz tu z kolejnymi "siątkami" ( niektóre babcie albo prawie-babcie ) to już w pełni rozkładu powinniśmy być .......brr i skleroza cię już rąbie..........

No to chyba ja cię prędzej rąbnę ..........jak sie będziemy mieli okazję widziec........cos ty Sebek,
i ty i my wszyscy jesteśmy tu na O. piekni i młodzi..........duchem. A co ! To te prace ogrodowe na świezym powietrzu nas tak dobrze konserwują chyba..........


GabiK

Dołączył: 04 lip 2011
Skąd: tuż pod Warszawą
Posty: 3378
Dodany 22:01, 14 sty 2014
Dziewczyny, czy Sebek nas obraża tym zapachem? Z tyloma babami zadzierać - odważny, czy już szalony? Niektóre uczestniczki to już dzieci zalatujące cmentarzem mają. To co z nimi? Już zombie?
____________________
Ogrodniczka in spe - Miniaturowy ogródek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies