Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród na piasku i z wielkim murem

Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 12:31, 23 wrz 2020
A takie róże zamówione:
Admirał - Tantau

Sophys Rose

Jude the obscure

Gertrude Jekyll

Ascot

____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 12:46, 23 wrz 2020
Chyba jeszcze jedną zamówiłam, ale gdzieś mi zginęła a nawet dwie:
Zephirine Drouhin (beklolcowa,już raz ją miałam, ale zginęła)


Munstead Wood


Znalazły się

Wszystkie zdjęcia zamówionych róż pochodzą ze strony internetowej dostawcy.

I to na dzisiaj tyle.
Miłego dnia Wam (ogrodowiczkom i ogrowowcom) i sobie życzę.
Na słonko pora czas wyjść.
____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 20:29, 13 paź 2020
Ciagle pada, pada, pada..brrr

Kilka dnia wcześniej, przed niedzielą wykopaliśmy (!!)dwa potwory.


no i..gdyby nie mechaniczne wsparcie silnej męskiej dłoni to kępy byłyby nie do pokonania.
Nastąpiło przepiłowanie każdej kępy na cztery części.
Wysilek był tak duży, że kępy do dzisiaj leżą nie posadzone w nowej lokalizacji - do czego też przysłużyła się pogoda
____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 20:34, 13 paź 2020
Mój eksperyment z gliceryną farmaceutyczną.
Jeszcze jędrne, świeże kwiaty zanurzone (końcówki) w mieszaninie 1:1 gliceryny z wodą.
Ciekawe czy eksperyment bedzie udany i kwiaty zachowają swój naturalny wygląd


Czy ktoś próbował tej metody?
____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Dorota123
Dsc 0118

Dołączył: 07 gru 2012
Skąd: Świętokrzyskie
Posty: 11098
Dodany 22:01, 14 paź 2020
Alicja169 napisał(a)


Z piachem radzę sobie poprzez ciągle dosypywanie dobrej ziemi i solidne zaprawianie każdego dołka kompostem. Natomiast z suszą jest tak, że mam wlasne żródło wody w tym odprowadzenie ze wszystkich możliwych miejsc deszczówki do jednego zbiornika. Jest tego calkiem sporo, w każdym razie zaspakaja potrzeby ogrodu. Tak więc rada na suszę - wykopać wlasną studnię, mnie to kosztowało 800 zl plus materiały. Ale różnica cenowa ogromna (mam na myśli korzystanie z wody sieciowej).
Dorotko - zapraszam częściej. A na problem z diagnozą - możemy się skontaktować na priv. powiem Ci w czym problem. Zapraszam i pozdrawiam
Alicjo ja mam swoją studnię i to jest moje jedyne źródło wody. Niestety nie mam jej na tyle, żeby podlewać cały ogród. Podlewam rabaty, trawnik w lecie zwykle wysycha. Musi mi tej wody wystarczyć jeszcze na domowe potrzeby.
Mam tą różę Munstead Wood, jest piękna, ale łapie w lecie plamistość. Dobrze wybierz jej miejsce, słonko przypala jej płatki. Postaraj się wybrać dla niej miejsce lekko ocienione.
Widoczki z ogrodu bardzo zachęcające.
____________________
W moim małym ogródeczku*Wizytówka
anabuko1
Img 6386

Dołączył: 28 gru 2013
Skąd: chełmskie
Posty: 20273
Dodany 22:05, 14 paź 2020
Piękne róże podziwiam.
WAW!!,ależ wielgachne te twoje trawiska!!
____________________
Ania***Dębowe zakątki 2***Dębowe zakątki 1*** Moja wizytówka
Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 13:53, 15 paź 2020
Dorota123 napisał(a)
Alicjo ja mam swoją studnię i to jest moje jedyne źródło wody. Niestety nie mam jej na tyle, żeby podlewać cały ogród. Podlewam rabaty, trawnik w lecie zwykle wysycha. Musi mi tej wody wystarczyć jeszcze na domowe potrzeby.
Mam tą różę Munstead Wood, jest piękna, ale łapie w lecie plamistość. Dobrze wybierz jej miejsce, słonko przypala jej płatki. Postaraj się wybrać dla niej miejsce lekko ocienione.
Widoczki z ogrodu bardzo zachęcające.


Dorotko, miło Cię gościć Cenna rada w sprawie róży Munstead, coprawda mam dla niej miejsce raczej słoneczne, słońce popołudniowe, będę musiała przemyśleć jej słabość na promienie słoneczne. Nie mam raczej zbyt wielu możliwości, bo miejsce w ogrodzie się kończy, ale zobaczymy co da się zrobić.
Dzięki za dobrą radę.
DDM (dystans, dezynfekcja, maseczki) i z dala od wirusa życzę
____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Alicja169
Dsc 0120

Dołączył: 24 mar 2015
Posty: 4797
Dodany 14:01, 15 paź 2020
anabuko1 napisał(a)
Piękne róże podziwiam.
WAW!!,ależ wielgachne te twoje trawiska!!


Witaj Aniu, czekam na dostawę róż, mają być po 15 października więc czynię dla nich stosowne miejsca. Wielkie Miscanty zostały wyeksmitowane i na nowe lokalizacje przeniesione, a część do zaprzyjaźnionych ogrodów
Spodziewałam się, że będzie trudniej, ale okazało się, że te potwory miały dość płytko umieszczone korzenie. Jednak sam trzon korzenia jest nieprawdopodobnie twardy.
Nie pamiętam dokładnie jak długo rosły na tym miejscu, ale nie sądziłam, że po 3-4 latach będą tak wielkie.
Stąd decyzja o ich wykopaniu.
DDM (dystans, dezynfekcja, maseczki) i z dala od wirusa życzę.
____________________
Otrzymaliśmy życie bez instrukcji obsługi. Ogród na piasku i z wielkim murem
Dorota123
Dsc 0118

Dołączył: 07 gru 2012
Skąd: Świętokrzyskie
Posty: 11098
Dodany 10:09, 16 paź 2020
Alicja169 napisał(a)


Dorotko, miło Cię gościć Cenna rada w sprawie róży Munstead, coprawda mam dla niej miejsce raczej słoneczne, słońce popołudniowe, będę musiała przemyśleć jej słabość na promienie słoneczne. Nie mam raczej zbyt wielu możliwości, bo miejsce w ogrodzie się kończy, ale zobaczymy co da się zrobić.
Dzięki za dobrą radę.
DDM (dystans, dezynfekcja, maseczki) i z dala od wirusa życzę
Alicjo koniecznie znajdź dla tej róży lekko ocienione miejsce, bo tylko będziesz się denerwować,jak słonko będzie wysysać piękno z płatków tej róży.
____________________
W moim małym ogródeczku*Wizytówka
ElzbietaFranka
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 9021
Dodany 19:38, 16 paź 2020
Alicja169 napisał(a)
Ciagle pada, pada, pada..brrr

Kilka dnia wcześniej, przed niedzielą wykopaliśmy (!!)dwa potwory.





Znam ten ból, a co to za trawy. Swoich nie wykopuje tylko kilka razy w sezonie przycinam jak są zielone dokoła. Wycinalam prosa i takie duże mutanty. Robota gorsza niż w kamieniołomach bez drwala z dobrą siekierą i krajzega.

Ciekawa jestem tej gliceryny co z tego wyjdzie i na co liczysz w tym doświadczeniu.

Pozdrawiam
____________________
Ela Ela-ptasi-gaj
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies