Zdrówko jest.....bo katar to nie choroba
Przynajmniej rodzinnie leżymy i oglądamy filmy
Myślałam, że po jednym intensywnym sezonie poplonów i obornika będzie dobrze.... o jaka byłam naiwna
Dobrze, że mi się nie spieszy Idę z planem....a warzywnik i tak będzie robiony na końcu, to mam jak tę glebę dopracować
To tak jak ja. W domu nigdy nigdzie (a nie, wróć, leży pod kamienną opaską), ale na ranczo w 2 miejscach się złamałam, bo cala praca i wysiłek szybko poszłyby wniwecz. Nie mam poczucia, ze to dramat dla roślin, bo otwory były duże i rośliny dobrze się ukorzeniły. Resztę daję radę opanować bez mat, mimo dosyć dużej odległości. Czuję się usprawiedliwiona
Gdzie masz posadzone lilaki na nowej działce? Zrobiłaś szpaler czy mieszany żywopłot?
Tam są lilaki kopane gdzieś z przydroża
Posadziłam je na całej długości. Przed nimi mam porozrzucane serby i doorenbosy. W planach jeszcze tylko lipa w lewym rogu ma być. To tak na pierwsze lata planów, bo póxniej na bank będę dosadzać drzew