Przepiekne bukiety robisz.
U mnie Garden of Roses słabo kwitnie.
W ogóle w przyszłym sezonie będe musiała porządnie zadbać o róże.
Niektóre krzaki rosną już 2o lat.
Miałam wziąć urlop na piątek i wykorzystać ostatni w miarę ciepły dzień, ale jak zwykle w pracy się pogmatwało.
Liczę jednak że się uda mimo wszystko
Kilka tygodni czekania na zieleń po wertykulacji, ale teraz się odwdzięcza.
Kanciki - szybka akcja małą, lekką, akumulatorową podokaszarką. Kanciki oblatuję w 15 minut- tylko co kilka tygodni jak przerastają korzenie wycinam szpadelkiem.
Ta podkaszarka obok akumulatorowego opryskiwacza to najlepsze zakupy sprzętów do ogrodu.
U nas róże regularnie nawożone nawozem do róż, podsypywane kompostem.
Na razie to ich pierwsze lata, więc zaopatrzone w podłoże.
A z kwitniem też różnie, w zeszłym roku Lady of Shalott kwitła jak szalona , w tym spokojniej. My dopiero uczymy sie róż.
Mocno nas zawiódł Albrighton rambler. Cudownie kwitnie, po czym łapie czarną pleśń w środku lata, gubi liście i już do jesieni same gołe badyle.
Bukieciki głównie cynie. Stoją sztywno i nie obsypują się na stół. Za to je uwielbiam.
Asia podziel się linkiem albo pokaż ten opryskiwacz . Muszę wziąć na siebie drzewa owocowe bo inaczej nigdy z nich owoców nie będzie . A nie cierpię oprysów robić .
Też mam akumulatorowy opryskiwacz. To wielkie ułatwienie, jak jest sezon pomidorowy to minimum raz w tyg. jakiś oprysk robię czy to wapń dolistnie, czy eko preparat na jodynie, drożdże rozpuszczone itp., a czasem nawet i dwa razy w tygodniu.