Aniu, u mnie, mimo bliskiej Przełęczy Domanowskiej i wiejącyych wiatrów, jest zacisznie.
Bo mam po wschodniej i zachodniej stronie ogrodu ściany z iglaków (jedne są sąsiadów), a podwórko z 3 stron jest zamknięte budynkami.
A klonom to pasuje
O! Pani Jeżowa się odnalazła
Mnie też troszkę nie było, ale tylko troszkę a i tak nie jestem w stanie nadrobić zaległosci z czytaniem, raczej pismo obrazkowe przelatuję, niektórzy mają sto kilkadziesiąt wpisów przez czas mojej nieobecności.