Próbuję szukać czas by zajrzeć do obserwowanych wątków, ale łatwo nie było bo mi załatwianie z ubezpieczalnią zajęło szmat czasu. Na dziś miałam ambitne plany się poprawić to przyjechał brat z bratową i synek więc siłą rzeczy plany się zmieniły
Październikowe fotki udało mi się jedynie zgrać więc może choć tyle uda mi się, że coś Wam pokażę z ogrodu...
Po drodze do ogrodu takie spotkanie
Remontowo poniedziałek był owocny bo przyjechali panowie i przenieśli nam wreszcie licznik na słupa tym samym będziemy mieć dalsze pole manewru do prac remontowych w domu.
Ale zaczęło się od kopania z Emusiem pod kable