The Harrods British Eccentrics Garden, projekt Diarmuid Gavin Dzisiaj kontynuacja naszej przyjemnej wędrówki po kolejnych pokazowych ogrodach Chelsea Flower Show 2016 i najbardziej oblegany i intrygujący ogród. Jego autorem jest znany irlandzki projektant i prezenter oraz autor książek - Diarmuid Gavin. Jego propozycja to The Harrods British Eccentrics Garden, kontrowersyjny ogród pokazowy prezentujący pracochłonne założenie ogrodowe dla osoby, która nie znosi pracy w nim. Niby sprzeczność, bo po co komuś taki ogród, jeśli nie lubi w nim pracować? Ależ nie, jest doskonałe wyjście, wszystko robi się "samo". Topiary same się strzygą, ogród sam się podlewa... itd.

Takie właśnie scenki, precyzyjnie wycięte z papieru (w miniaturkach) zainstalowane zostały na stole w chatce obok zameczku. Widoczne są przez okno. Pełno tam trybów, kół zębatych, instalacji. Wszystko się porusza. Inscenizacja pracy ogrodnika. A ogrodnik siedzi na fotelu i pije kawę! To było naprawdę zabawne. Ale to nic. My w każdym razie z początku nie wiedzieliśmy, dlaczego wszyscy ludzie tak oblegają ten ogród? Czekałam wytrwale 15 minut i doczekałam się. Witek natomiast poszedł dalej.


Niespodziewanie ogród zaczął poruszać się, a nawet "tańczyć". Stożki laurowe obracały się wokół własnej osi, niczym podparta pod boki góralka w tańcu, kule bukszpanowe chowały się pod ziemię, okrągły placyk z pelargonią w donicy nagle zamienił się na miejsca z zegarem słonecznym. Jakby tego było mało, skrzynka balkonowa umocowana pod dolnym oknem, nagle zaczęła przesuwać się w górę.

Zameczek obwiedziony pierścieniem - karuzelą z kwiatami zaczął poruszać się wokół zameczku-wieży. Po wykonaniu pełnego obrotu na jego powierzchni pojawili się: projektant wraz z dwoma asystentami i elegancko złożyli widowni szarmancki ukłon. To było wprost niesamowite, więc natychmiast zawróciłam Witka i obejrzeliśmy spektakl jeszcze raz. Film, który próbowałam nagrać, w tym całym zamieszaniu jednak mi nie wyszedł. Kompletna porażka.



Ogród w stylu włoskim, z geometrycznym stawem umieszczonym na osi widokowej. Ogród na wskroś symetryczny. Główne rośliny kwitnące to byliny typowego angielskiego ogrodu: krwawniki, eremurusy, penstemony, naparstnice, szałwie, róże, kocimiętki, łubiny, wilczomlecze. Na brzegu stawu w terakotowych, wysokich donicach umieszczono wielkie kępy lawendy. Ogród, który podoba się wielu ludziom. Ja jednak nie lubię aż taki bogatego zestawu roślin i kolorów.

Następny ogród to Cloudy Bay Garden, który zdobył srebrny medal. Projekt Sam Ovens. W centralnej części ogrodu znajduje się ażurowa, prosta altana z drewnianych prostokątów, częściowo nadwieszona nad wodą. Ogród wypełniają rośliny lasu, podkrzesane spore sosny, runo jak w suchym lesie: delikatne, zwiewne trawy, paprocie, macierzanki, drobne byliny, kropki kwiatów w kolorze purpury i fioletu. Do tego afrykańskie agapanty, pięciorniki, borówki i wrzosy.

*Cloudy Bay Garden**, projekt Sam Ovens

Owalny, płytki zbiornik, na dnie którego umieszczono łupki w kolorze szmaragdowym zdawały się nie pasować do leśnego stylu. Ciekawy taras podzielony innym kolorem i układem desek na odrębne funkcje, a w ogrodzie monolity - ławki odlane z surowego betonu szalowanego nieheblowanymi deskami. Surowość i prostota godna naśladowania.


Potem przeszłam na lewą stronę - tam gdzie zaczynały się mniejsze ogrody pokazowe i od razu zwrócił moją uwagę kolorowy witraż, niezbyt często widywana technika artystyczna w ogrodzie. 'God's Own Country - A Garden for Yorkshire', projekt Matthew Wilson.

Autor tego ogrodu zainspirował się największym średniowiecznym witrażem w katedrze z początku XV wieku. Promienie słońca przeświecające przez kolorowe szkło ubierają w zmysłowe barwy kwiaty i liście w ogrodzie. Bardzo interesujący ogród, chociaż niedoceniony przez sędziów wystawy. Zdobył jedynie srebrny medal.

God's Own Country - A Garden for Yorkshire, projekt Matthew Wilson

Z roślinności zauważyłam mnóstwo różnorodnych gatunków bodziszków, jarzmianki, wilczomlecze. kaliny, dęby, delikatne trawy, jaskrawe kukliki, a dla kontrastu delikatnie niebieskie irysy syberyjskie, oraz wielkokwiatowe irysy w kolorze granatowym. Trochę srebrzystych liści, trochę mgiełki rutewki orlikolistnej, baldachy koralowych ostrogowców. Biel dodana w płaskich kwiatostanach selerowatej Orlaya. Miedź i pomarańcz mieni się kwiatami dziewanny, irysów i pierwiosnków. Bardzo interesujący projekt i po raz pierwszy witraż na Chelsea Flower Show w tak wielkim rozmiarze.

Pokaz rzeźb i dodatków do ogrodu

Po tych trzech ogrodach pozostało mi oglądanie bogatej oferty wszelkich instalacji wodnych, rzeźb znanych artystów (James Parker, Willie Wildlife z Australii, Paul Vanstone, Rupert Till, Helen Sinclair, która osobiście przypadła mi najbardziej do gustu). Po prawej stronie, najbliżej Wielkiego Pawilonu przemknęły mi na szybko różne ogrodowe antyki. szklarnie z wyposażeniem, altany i wazy.


Potem znowu był maraton konkursowych ogrodów, równie interesujących i inspirujących, o arcyciekawych zestawieniach roślin i pokaz ustawiania kamieni jeden na drugim, bez użycia zaprawy. Zadziwiająca sztuka na żywo, ale o tym w następnym odcinku.

Fot. Danuta Młoźniak, Witold Młoźniak - Gardenarium

6 komentarzy:
miskka 14:20, 10 cze 2016

Przeczytałam. Obejrzałam. Jestem pod wrażeniem. Co więcej dodać skoro słów brakuje. Zameczek i chatka i inscenizacja - no chyba angielski humor. Ale urzekł mnie ogród z witrażem - przede wszystkim kompozycje, ale też mała architektura. No i na końcu poidełko z żabami - no coś fantastycznego, bo moja córcia tak kocha wszelkie Żabki :D Dzięki za artykuł! Dzięki za zdjęcia!

Danuta Młoźniak 18:31, 10 cze 2016

Z tej serii ogrodów ten z witrażem także ujął mnie za serce. Przede wszystkim pomysł, oczywiście roślinność, schody, kanał wodny w schodach.. Przepiękny.

Karolina PP 12:14, 13 cze 2016

Ekscentryczny nie bardzo, straszny bałagan ;) ale ten z witrażami - cudo! i ławka z rutewkami :) Zazdroszczę wrażeń, Danusiu! :)

Danuta Młoźniak 12:29, 13 cze 2016

Bałaganu tam nie było wg mnie. Ekscentryczny znaczy dziwny, inny, odbiegający od normy, a przyznasz że topiary skrzynki, placyki w ogrodzie, które tańczą czyli obracają się - normalne jednak nie są, a raczej dziwne, uderzające, niepodobne do tego, czym ogród nas obdarza normalnie.

sylwia_slomczewska 12:03, 15 cze 2016

O widzę, że miksy kolorystyczne w modzie to chociaż raz się wpasuję w trendy i kontrast mocne, lubię takie mieszanie kolorem.:d Mnie się rzeźby podobają wszystkie oprócz tych głów, te moim zdaniem bardziej pasowałyby w parku;)

laurowisnia 18:15, 15 cze 2016

Pomysł na ogród z wykorzystaniem witrażu bardzo udany, odwzorowanie barw w nasadzeniach i dobór rododendronów w tej kolorystyce mi się podoba. Ogród jako całokształt zasługuje na złoto, choć nasadzenia w złotym ogrodzie bardziej moje. Rzeźby z ciekawością oglądnęłam.