Asiu u mnie również był mały potop. Kora sobie odpłynęła do sąsiada. Ale to nic w porównaniu do tego co się u nas działo-zerwane dachy, zalane piwnice, powalone drzewa. Zalany ogród przeżyjemy, troszkę słońca, pracy i powróci do normalności
Irenko pięknie, kolorowo u Ciebie. Tyle kwiatuchów kwitnie Ślimaki fuj, u mnie ropuszka zamieszkała w ogrodzie i chyba wszystkie ślimaki pożera bo nie widać żadnego
Ściskam uśmiechniętą dziewczynę
U mnie różnie w przypadku różnych odmian. Silver Dollar chyba zachowałby pion, bo ma mocne pędy, ale położył go na bok mocny wiatr i deszcz, a odmiana nn pod wpływem deszczu się całkiem położyła, bo pędy nie utrzymują kwiatów.
Wiesz, że ja nie lubię bałaganu na rabatach, a te sznurki i patyki go wprowadzają, jeszcze przy SD tak nie widać, ale nn trzeba było mocno powiązać w wielu miejscach i denerwuje mnie to. Dlatego na razie nie planuję więcej hortek na rabatach .
Ja w moich hortkach też wycinałam słabe pędy i niestety nic to nie dało. W tamtym roku wszystkie były idealne przez cały sezon ale nie było takiej nawałnicy. W tym roku była tak intensywna, że dachy zrywała, blaszaki wyrywała, drzewa szły jak zapałki.
Podwiązałam wczoraj dwa krzaczki i niestety rewelacji nie ma Jagoda może po kilku dniach spróbować je odwiązać?
W przyszłości bliższej lub dalszej szopka zniknie a wraz z nią ketmia... to druga stona podjazdu i chcę tam całkowicie zrezygnować z trawnika. Będą graby, szum traw i blask jeżówek
Ketmie chętnie oddam w dobre ręce choć nie wiem czy taki krzak jest możliwość przesadzić..? Kopać pomogę a w zamian poproszę przyczepę ziemi by dołek wyrównać
Polinka, zgadzam się z Tobą i również coraz głośniej mówię o zmianie na dużą działkę.
Co do pielęgnacji to jak czytam o jakichkolwiek szkodnikach, bądź chorobach określonych roślin to wszystko mam u siebie, dzielę włos na czworo.
Dziękuję mojemu eM, który zachowuje przy moim szaleństwie zdrowy rozsądek i potrafi zapanować i ochłodzić moje analizy.
Jagoda może od razu posadzisz jakieś duże drzewo w miejscu złamanej sąsiada robinii? U mnie hortki te dwuletnie troszkę się podniosły, te jednoroczne leżą, za duże kwiaty a słabe gałązki.