Asiu, witaj!
I dziękuję bardzo z te pozytywne słowa.
wiesz jak6 to jest duzo roślinek się podoba, trudno się im oprzeć i... dokupywało się i coś tam się uzbierało.
Amarantus od Ani-anpi W sumie to pierwszy raz mam amarantusa w swoim ogrodzie .
Agatko - especially dla "Cię" jedna fotka. Nieśmiertelny i zawsze na czasie zestaw ogrodowy.
Różowa jeżówa jednak na podmiankę idzie (bo i tak przez przypadek na tej rabacie wylądowała).
Ogromnie się cieszę Danusiu, że się Tobie podoba Sama żałuję, że miejsca mało i wąskie rabaty zostawiłam. Zaczynałam przygodę z ogrodem jak byłam zielona i nie lubiłam prac w ziemi. Jak zaczytałam się w Ogrodowisku zakochałam się i uwielbiam każdą chwilę spędzać z moimi roślinkami, nawet chwasty wyrywam dla odprężeniaMąż polubił kłaść kostkę, więc obiecał, że jak będę chciała coś zmienić to z tyłu domu możemy poszerzyć bo tam najwięcej miejsca...
Mam ogromną prośbę o poradę do rabaty ze zdjęcia. Tam jest 0,7 m x 22m - do 11.00 słońce świeci jak na zdjęciu, później jest ono na rabacie aż do popołudnia. Myślałam posadzić żywopłot z cisa, takie ścianki naprzemiennie z tują ciętą także na równo do wysokości ogrodzenia, ponieważ sąsiedzi mają już tuje które będą wysokie. Chciałam zasłonić niezbyt ładne ogrodzenie. Zaznaczyłam kolorem miejsce gdzie myślałam o dodaniu czegoś do szpaleru dla urozmaicenia ale nie wiem co. Na drugim zdjęciu widok tego zaznaczenia od drugiej strony.
Mam już plan na rewolucję na tej rabacie
Zmniejszę ilość rozchodników (być może nawet zamienię na jakąś szlachetniejszą odmianę) i kocimiętek, na pewno zwiększę ilość łubinu i śmiałka, dodałabym też pysznogłówki, tylko w ZP nie mieli już interesującego mnie koloru.
No więc kicha: słońca nie było, światłocienia też, chcąc nie chcąc musiałam zrobić zdjęcia "uczciwe"
rabata ma swój moment przerwy, bo przetaczniki i floksy jeszcze nie zakwitły powtórnie, rozchodniki dopiero zaczynają różowieć, kocimiętki w zasadzie nie widać, i tylko bodziszek i szałwia trzymają wartę.
Raczkuje ... Czytam, zerkam, sprawdzam, notuje, by w ostateczności samej posadzić i poczuć.
Gust i pragnienia przy wyborze roślin, charakterze ogrodu kształtują mi się wraz z połykanymi kolejnymi wątkami.
Mam nadzieje, że ostatecznie udźwignę ta skumulowana wiedze i cenne wskazówki i przeniosę je na swój grunt.
U mnie póki co pobojowisko po budowie. Mam swoja wizje na ogród, ale boje się zestawień poszczególnych rabat. Czy będę konsekwentna...
Tak jak przy wyborze projektu domu, jego urządzaniu- lubię prostotę, ale nie laboratorium.
Dom o prostej bryle/bez udziwnień, ale o sielskim charakterze.
By było czuć wiochę
I taki chciałabym tez ogród.
Geometryczny, prosty, ale żeby miał w sobie cos lekkiego, cos z wiejskich ogrodów i żeby pachniał...
Mam nadzieje, ze znajdzie się tu jakiś Anioł Stróż moich ogrodowych poczynań i przeprowadzi mnie przez pierwsze rozterki.
Kasiu, z tego co widzę, wszystkie ciemne żurawki świetnie rosną w słoneczku i się nie przypalają. W odróżnieniu od limonkowych... Po zimie, natomiast, wszystkie odmiany mają trochę uschniętych liści, ale po ich oczyszczeniu, ruszają z kopyta i szybko znowu robią się ładne.
W tle na zdjeciu rzeczywiscie Vanilka, lubię ją we wszystkich kolorach, ale najładniejsza chyba jest właśnie teraz
Banieczkę koniecznie wykorzystaj ogrodowo Tylko umieszczone w nich kwiaty dosyć szybko więdną, bo słoneczko za mocno grzeje, ale kompozycyjnie tworzą wspaniały klimat heh
Aphrodytkę koniecznie wymień, warto postarać się o lepszą sadzonkę. A Olivię po prostu musisz mieć! Cieszę się, że QoS się pozbierała i nie wyleci już z Twojego ogrodu. Ona jest jednak niepowtarzalna i bardzo ją lubię.
Nowa różyczka, a w zasadzie wszystkie 3 krzaczki Niso Fumagalli, ładnie się rozkręcają juz w ich pierwszym sezonie. Mało jest niskich ślicznych białych róż, więc bardzo chciałam ją mieć. I w końcu ją mam! Czekam na lepsze czasu dwóch innych nóweczek - Accademia i Sans Souci. Obie, co prawda, kwitną, ale to jeszcze nie jest to. Muszą podrosnąć. Chociaż już teraz widać, ze Accademia naprawdę ma bardzo ciekawy kolor, nie jak w katalogu Barniego tandetny fiolet, ale głęboki fuksjowy. Coś nowego u mnie.
To tylko złudzenie. Od sześciu lat, bo tyle ma ten trawnik nie dopuszczam do przerostu trawy. Koszę w zależności od pogody i pór roku. W tej chwili co 4-5 dni.
Dziękuję Ewo za ostatnie zdjęcia. Bardzo są dla mnie inspirujące. Mimo, że jestem na forum już jakiś czas a wcześniejsze lata to podglądanie Ogrodowiska z doskoku, to niestety Pszczółki nie znałam. Dopiero petycja w obronie Kotliny, potem odcinek Mai nakręcony u Ciebie a obejrzany dopiero teraz sprawiły, że jestem. Mimo, iż nasze ogrody dzielą lata świetlne czuję, że twój kierunek i u mnie znajdzie troszkę miejsca. Byłam ogrodnikiem przypadkowym, totalnie nieświadomym. Ostatnio dużo czytam, oglądam. Nowa wiedza daje mi mnóstwo radości, ale też jest impulsem do zmian. Na wiele nie mogę sobie pozwolić, baza ogrodowa jest jaka jest, niemniej byliny każdemu ogrodowi dają duszę. Dlatego ożywiam swój ogrodowy szkielet i podglądam kompozycje.
Twoje Ewo urzekają lekkością i czarem. Nawet nie lubiane przeze mnie bordowe drzewo - pissardi?- u ciebie dostało piękny dół i całość urzeka.
Cieszę się, że i ty masz hortensje. Zdominowały forum, w coraz większej ilości są i u mnie, ale jeśli pasują do stylu domu czy ogrodu to czemu nie ulec modzie...
Gaurę odkryłam w tym roku, jest genialna w swej delikatności. Zawilce mam drugi sezon, są śliczne.
Będę śledzić twój wątek, fajnie, że jest taki długi. Nadchodząca zima upłynie mi pod znakiem dalszego projektowania rabat do remontu. Cieszę się z niesamowitego źródła inspiracji, które u ciebie znalazłam. Dziękuję
Iwonko, masz rację, to ogrodnik nam rośnie, człowiek czynu. Nie lubi podziwiać, woli coś robić.
Też wydaje mi się, że taki szpaler jednakowej roślinności to trochę porządkuje różnorodność nasadzeń.
Walka z ćmą trwa. Pryskane było Lepinoxem. I na razie nowych gąsienic nie widać.
Dzięki Iwonko za odwiedziny i pochwały. Bardzo to miłe.
Pozdrawiam.
Danusiu czy to drzewo to mogłaby być Wiśnia Piłkowana ROYAL BURGUNDY czy lepiej np. Buk Kolumnowy DAWYCK PURPLE (chociaż na niego jest tu pewnie za mało miejsca) albo Głóg pośredni PAUL'S SCARLET? A pod nim Rozplenica Japońska Black Beauty albo HAMELN lub MOUDRY z rozchodnikami.
Pisałam, że moje powojniki zostały zaatakowane przez pluskwiaki z rodziny dziubałkowatych. Mało o nich informacji, nadmiar tych stworzeń i oceny, że to one, dokonałam dzięki tym powojnikom na studni. Po wycięciu cała klapa od studni była w maleńkich jajeczkach, spacerowały sobie też dorosłe osobniki.
Wycięte powojniki odbiły i kwitną teraz. Nie są tak bujne, nie zakryły całej powierzchni ale cieszą. Co najważniejsze kwiaty są zdrowe.
I teraz żałuję, że nie zrobiłam tak z Krakowiakami.