Inne kaliny też się starają, nie chcą być gorsze

Choć są jeszcze bardzo młodziutkie.
Watanabe rośnie u mnie płasko, powoli, nie tworzy wyraźnych pięter. To dopiero jej trzecia wiosna, może potrzebuje czasu, by nabrać charakterystycznego kształtu, który mnie uwiódł swą urodą.
I Roseum, które w końcu udało mi się kilka lat temu kupić, też już nie straszy maleńkimi kwiatkami. Po ostatnich deszczach kule zdecydowanie się powiększyły. Mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować trochę czasu, by ją dokarmić, zasługuje na to
Kaliny to świetne rośliny na moją glebę - zimną, ciężką i zagrożoną podtopieniami. One nie boją się takich warunków. Poza tym są zupełnie bezobsługowe. Myślę, że to dobre rośliny na emeryturę, gdy już nie będzie sił, by dbać o byliny

Mam obecnie 7 odmian i mam ochotę na więcej

A Wy lubicie kaliny? Jakie najbardziej?