Mam wrażenie, ze właśnie taką chryzantemę kupiłam dwa tygodnie temu i zastanawiałam się, czy przezimuje w gruncie. Zaryzykuję, nic nie tracę, może za rok zakwitnie.
Paulinko! Pogoda jak ze snów Oby trwała ta cudna słoneczna pogoda jak najdłużej. Szkoda tylko, że taka susza w ogrodzie.
Zostawiam Ci różyczkę - kwitnie jak zwariowana
Pięknie ułożony placyk, ja wzrokowcem jestem, więc takie rzeczy wyłapuję w lot. Mam trochę kostki i też zamierzam sama coś tam zrobić, tylko jakoś ciągle się nie składa, żeby się za to zabrać. Myślałam, że gruszka w tym roku nie będzie miała owoców, to wyleci i będzie miejsce na moje wymyślania. Gruszka obrodziła, narobiłam sporo powideł więc ona zostaje a plany się oddalają.
Zana - Anula, słoneczne stanowiska to zalety młodych ogrodów. W moim starym tylko lipa złota i magnolia.
Zresztą zauważam i w obecnym strefę cienia, drzewa podrosły. Wreszcie mogłam przenieść hosty, hortensje ogrodowe.
Niech rozjaśnia strefę cienia
Jesień cudowna teraz, ciepła, słoneczna.Trochę za sucho.
Ale ponoć jeszcze tylko kilka dni takich ciepłych ma być.A potem chłodniej.
O tak chryzantema Margo jest piękna.Na początku zółksza potem bielsza.
Elu, chryzantemę Margo mam kilka lat.Jest raczej niższa.Dobrze zimuje.Ja niczym jej i innych nie przykrywam. Kwitnie w pażdzierniku .
Na początku w pąkach z żółcią potem taka waniliowa apotem wybieleje w miarę całkowitego rozkwitu.
Małgoś, jakby choć ociupinkę popadało, to może tak zostać, tylko troszkę śniegu na święta poproszę
Po dwóch tygodniach w sobotę próbowałam coś zrobić w ogrodzie, ale sił brak, przymierzyłam jedynie gdzie wsadzić cebulowe, nie miałam ich dużo, większość zdążyłam wsadzić przed chorobą
aleeeeeee zahaczyłam dziś o C. tylko po bułeczki, najbliżej z pracy mam i poległam, kupiłam dwa kilogramy krokusów ( cena za kg 15 zł)
wiesz ile to cebulek??? i gdzie ja je posadzę??
Ewo znasz mnie troszkę i wiesz, że ja jestem ignorant do nazw.
Wiem jak się ogroduje trzeba znać i nawet się już poprawiam za to w przypadku dalii nazwy całkiem nie są potrzebne - zamawiam coś dostaję coś
w przypadku dalii mam nazwy moje własne -
w tym roku znacznie powiększyłam swoje zasoby, niestety małe bulwki rozrastały się ale kwiatów mało było - za słabo się podlewało
Martina Jowey
Big Brother
Jill Double
miodowa - /pomyłka za T.Edisona /
fioletowy kołnierzyk /pomylona za Cafe au Lait /
Orange
Camp de soleil ? chyba biała pomyłka
Downham Royal
Potage
biała wysoka zamiast Franz Kafka
Sylvana
My Love
Sisa
Kelin Floodlight
Pola - nie kwitła
Crazy Love
Bondex Pink
Peach and Cream
Purpinka
Roxy
Lady Darlene
Arlekin albo Glorioza
Neon
Kaktusowa ciemna
Czerwona niska
w ciapki róż
różowa wczesna wysoka
różowa z białymi końcówkami
itd...
jestem na etapie podpisywania i chowania do skrzynek i już coś poknociłam
plan mam na kolejny rok i miejsce szykuję
no cudne dalie po prostu są
Ania, co ty robisz z tą bergenia, że ma taki kolor? To jakaś odmiana specjalna? Ja mam kilka bergenii I nigdy nie zmieniły koloru. No może na zaschniety brązowy wywalilam je do cienia pod las bo nie wiem czemu się wszyscy zachwycają tymi bergeniami...U mnie zwykle liście bez wyrazu
.
Wiem,że nasze biedronki są pożyteczne.
A ten nawet nie wiedziałam ,że takie okropne.Jak na razie nie gryzą.
Jeszcze z tą fotografią nie ma czego granulować, jak wytrwam 3 semestry do końca to tak.
Dziękuję za pochwałę mojego okienka z dyńkami.
Chclebek już może z 5, 4 lata piękne sama.Zakwas mam swój.I różnie czasami co tydzień piekę czasami co 2 tygodnie,
Gdybyś mieszkała bliżej to przyszłabyś na kawę i po zakwas.
Niektóre powojnki jeszcze fajnie , chociaż inaczej wyglądają
Nóżki mi włażą... Dwa gary się duszą... Dostałam dziś dwie wielgachne torby jabłek, obie renety, i jeszcze jakaś inna odmiana, podobno też reneta... Połowa w garach. Druga czeka na jutro.