Na pewno pracuje, ja dziś sprawdzałam w środku i było ciepło.
A jeszcze lepiej pracują w nim dżdżownice kalifornijskie aż mlaszczą
A jeszcze szybciej się kompostuje, jak się kompost napowietrza przez przerzucanie. Siada w oczach
Ja mam tego klona i co roku o tej porze liście takie mam. Nie robię nic - zero oprysków staram się podlewać bo rośnie w słonecznym miejscu. Mój klon ma już ponad 10 lat. Nie wiem czy to może taka ich "uroda".
Przywleczone z Azji zjadają biedronki siedmiokropki które są pożyteczne - bo te do siedmiu kropek zjadają mszyce - te co pokazujesz trzeba tępić - one gryzą.
Czytam o kursie fotografii - brawo Ty - zazdroszczę sama bym chętnie poszzła ale nic nie ma w okolicy.
Widziałm okno w kuchni - pięknie klimatycznie a te chlebki niam - sama robisz zakwas? mój się zepsuł i muszę jakoś się od nowa zabrać za piezenie
A ja uwielbiam takie widoki.Dla mnie za ciepło jest - ok 30 stopni dzisiaj - już idzie ochłodzenie wolę taką pochmurna pogodę do prac ogrodowych.
Czytałam że o Rogowie myslałaś - chyba nie byłaś to może zobaczysz
Widzę widzę, a widziałam też cudowne foteliki z korka.
Muszę Ci koniecznie pokazać coś z jabłka - może jutro - nie mam weny do swojego wątku - może jabłka mnie zmobilizują
Obiecałam komuś zdjęcie całej rozplenicy Viridescens, oto ona w całej okazałości na moim zabałaganionym przechowalniku. Teraz widać bardzo dobrze, że tworzy masywną kępę liściową a koty są na czubku. No nie przemawia do mnie.
Moje róże w większości tegoroczne.Zobaczymy co pokażą w przyszłym sezonieLiczę na lepsze efekty,a jak będzie zobaczymy...Jeszcze kilka zamówiłam dla spotęgowania efektu...ale pewnie dopiero po kilku sezonach zobaczymy czy się polubimy
Kasiu już się zakończył pewnie w tym roku już takiego ciepłego nie będzie. Już sprzatnelam brzozowe witki, pograbilam liście część tulipanów posadziłam część jeszcze czeka na sadzenie.
Jeszcze najgorsza robota to wiązanie traw i czyszczenie żwiru z lisci, ale liście jeszcze na drzewach.
Jeszcze raz podumałam i chyba jednak zostałabym przy pierwszej opcji.
Ogromna rabata kusząca, faktycznie duże rośliny miałyby sporo miejsca.
Do tego narożnika, o którym piszesz i tak muszę przenieść jedną z traw.
Trawą posadzoną na środku miał być Gracilimus, okazała się być Graziela, więc wszystkie trzy Graziele będą tam stacjonować
A Gracilimusa muszę podzielić wiosną i dam jako plecy na rabatę słoneczną.