Mam w telefonie poszerzoną rabatę pod płotem z tyłu przed i po, ale moja ignorancja informatyczna i brak czasu na zajęcia wyrównawcze sprawiły, że będą tylko te "po", które przed chwilą cyknęłam aparatem

Nie chce mi się sam zgrać dropbox telefoniczny z tym w kompie, łobuz

Więc sprawa ma się tak:
Rabata miała prawie metr szerokości, teraz ma 1,7m. Szału nie ma. Ale szersza nie będzie, bo zaraz przy niej jest miejsce na ognisko, często eksploatowane. Kamienie przeniesione, niektóre dobra już poszły, przykryłam kartonami, na to pójdzie jeszcze obornik, skoszona trawa i liście. I resztki. Taki mini kompostownik na zimę. Toszko, Jesteś genialna! (To Jej pomysł).
I teraz dylemat - czy zostawić tak jak jest w linii prostej, czy mniej więcej po środku lekko wybrzuszyć/ (Tam mam jeszcze możliwość wyrwania trochę miejsca

, pamiętajcie, mój M. broni ukochanego trawnika jak niepodległości)
Po wyrwaniu leszczyn, jeśli uda mi się utrzymać choiny w 70-80 cm szerkosci, to i tak zostanie miejsca jedynie na jakieś hosty, żurawki czy paprocie, więc nie poszaleję