Ale piękne to połączenie Po kilku tygodniach przerwy odrabiam zaległości w waszych ogrodach, niesamoicie dużo się dzieje. W tym roku odkryłam zawilce, lepiej późno niż wcale Są obłędne, od miesiąca już mi kwitną, kupiłam takie same jak twoje. Cudne.
Jestem w szoku, jak ci miskanty urosły! Są ogromne w stosunku do tego co widziałam w czerwcu. Mogłyby w sumie już tak bardzo nie rosnąć fajnie wyglądają w takich kępach. Sama posadziłam sobie kilka ale z przerażeniem myślę, co będzie z nimi za kilka lat.
Gratuluję wygranej w konkursie Należy się Wam za wszystkie trudy ostatnich lat. Szczerze podziwiam wasz zapał i konsekwencję!!! Mnie wystarczył jeden sezon intensywnych robót i mam w stosunku do swojej działki prawdziwy ogrodowstręt. Mam nadzieję, że minie mi po zimie
I dobrze, że daliście tę szmatę. Powiem ci, że znów coraz bardziej jej kibicuję. Podcinałam swój żywopłot i okazuje się, że najładniejszy jest w miejscu, gdzie jest agrowłóknina. W nowych rabatach w tym roku ambitnie nie dałam nic, plewiłam tam już kilka razy. To nie jest wykonalne przy tak dużej powierzchni.
Domyślam się ile roboty was ten rów kosztował, ale jest przepięknie, a co będzie jak to wszystko się rozrośnie Oby tylko przepustowość nie zawiodła!
W końcu odrabiam ogrodowiskowe zaległości Jestem Kasiu pod ogromnym wrażeniem pracy, którą wykonałaś! Wiem co to znaczy wymieniać folię w oczku wodnym, u mnie ostatnio taka akcja była w 2011 roku, ponieważ stawek przeciekał. U ciebie zmiany wiążą się z powiększeniem i powiem ci, że jest to strzał w dziesiątkę! Stawek stał się gwiazdą tego zakątka, a pomysł z mostkiem rewelacyjny. Ma się wrażenie przechodzenia po wodzie, super. Całość wyglada tak, jakby ta sytuacja trwała już kilka lat, świetnie wyszła ci ta zmiana
Przepiękny ten bukiet bazyliowy...u mnie kwitnie na biało, to jakaś inna odmiana?
Widać ogrom pracy i wysiłku, ale ogród się odwdzięczył najlepiej jak potrafił
Cudnie masz
a widziałaś gdzie o tym pisał? żeby nie zawracać głowy 5x o to samo.
bo o klony będę walczyć! oby się udało. Takich piękności nie mogę odpuścić.
Grzyb, siedzący w ziemi i ciężki do wykopania. Atakuje korzenie i sokami płynie do gałązek. po ucięciu gałązki są suche i mają takie brązowe kręgi w środku. U mnie widzę że jeszcze z zewnątrz gałązki albo ich część ciemnieją.
w suche lata podlewanie tylko przyspiesza rozwój grzyba.
chyba w przekroju to się tak prezentuje...
Stratę buksów to jakoś przeżyję, ale klonów... . To byłaby rozpacz.
Grażynko ----- Izka ----- Aniu ----- nowy właściciel dziabną zanim wróciłam uratowałam szczepkę z korzeniem małą bo reszta była tak pocięta i porwana ze nie było co zbierać jak była mała to ganiała mszyce ,myślałam że ją zjedzą .Obroniłam ją .Rosła pięknie nie podlewana tylko od czasu do czasu bo wtedy nie miałam tam dostępu wody .Potem pięknie rosła i cudownie co roku kwitła tak jak na obrazku
Piękny widoczek
Tylko czasu na ten hamaczek mało.Przynajmniej u mnie .
To prawda jesień czuć już wszędzie.
Ale mogłaby być długa taka piękna.Ale trochę deszczu jeszcze.
Winogronka apatyczne
To i ja wstawię fotki swoich różaneczników. Dodam, że rosną na rabacie od wschodu. Mają słonko do godziny ok. 13. Od prawej strony na zdjęciu najszybciej jest cień i ten pierwszy z prawej jest w najgorszej kondycji Mam wrażenie, że im więcej mają słonka po kolei, to są w lepszej formie.
I po kolei od prawej strony, ten jest najgorszy.
Następne mniej więcej wyglądają tak:
Wydaje mi się, że deszczówki dostają sporo. Co parę dni leję pod każdego wiadro wody.
Ps. W sezonie były raz pryskane miksturką Bogdzi, więcej nawozów nie dostały.