Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Makowo na Kociewiu 09:18, 20 cze 2016


Dołączył: 22 sie 2013
Posty: 7892
Do góry
Juzia napisał(a)
Chciałabym takie kotlety!
Mogą być codziennie!!!

Zdjęcia są przepalone sorry ale nie mam całego dnia aby wybrać najwłaściwszy moment na zrobienie zdjęć. Robię je wtedy, kiedy się da
Lubię teraz Makowo zaczyna sie robić busz ale jeszcze nie trzeba wchodzić z maczetą Jest jeszcze kilka miejsc, nad którymi mus popracować bo nie podobają mi się ale to już tylko kosmetyka. Najważniejsze rzeczy na ten rok zostały wykonane w 70 %
Jeszcze kompostownik do odnowienia został.




NewLife w ogrodzie 16:04, 19 cze 2016


Dołączył: 28 cze 2015
Posty: 1240
Do góry
Pogoda dzisiaj fajna. Nie grzeje za mocno, ale ciepło. Przed chwilą nawet deszczyk pokropił z lekka. Nie robię za wiele, zbieram siły na jutro.
Byłam wywalić resztki na kompostownik i jakie było moje zdziwienie, gdy spod choinki, którą tam posadziłam z braku innego pomysłu spostrzegłam jakieś żółte kwiatki. Nie dalej jak dzisiaj na wątku U Agi-Psiejmamy poznałam nazwę znanej roślinki, której jednak tu nie przeprowadziłam z poprzedniego ogrodu. No i proszę. Mam tojeść. A jednak się przemyciła. Chyba dam jej szansę Jakiż to zbieg okoliczności, że właśnie dzisiaj o niej mowa była.

I tak przy okazji po drodze mam warzywnik na takim etapie.

Ukojenie 21:42, 18 cze 2016


Dołączył: 31 sty 2016
Posty: 12471
Do góry
anna_g napisał(a)
Przejrzałam Twój wątek od pczątku. Jestem pod wrażeniem tego co zdziałałaś z ogrodem - zmieniasz go nie do poznania i to oczywiście zdecydowanie na piękniejszy. Będzie piękniał dojrzewając - jak jeszcze będziesz dodawać roślin które kupujesz. Jestem też pod wrażenie tego co wysiałaś. Kilka lat temu też wysiewałam ale tego nie było nawet w części tyle co Ty wysiałaś a i tak wiem że było z tym trochę kłopotu (miejsce, pikowanie, przesadzanie) więc podziwiam Twój zapał. Bardzo mi się podoba też Wasz taras - fajne miejsce do letniego spędzania czasu.
Jedynie ten kompostownik na środku - tak wiem dlaczego tam jest - ale może udałby Ci się go przesunąć gdzieś pod płot... Pozdrawiam i będę zaglądała i śledziła Twoje postępy ogrodowe


Witam serdecznie
Dziekuje za tyle milych slow - zarumienilam sie
Kompostownik sproboje ruszyc przed zima...

Zapraszam
Ukojenie 21:34, 18 cze 2016


Dołączył: 09 sty 2013
Posty: 6321
Do góry
Przejrzałam Twój wątek od pczątku. Jestem pod wrażeniem tego co zdziałałaś z ogrodem - zmieniasz go nie do poznania i to oczywiście zdecydowanie na piękniejszy. Będzie piękniał dojrzewając - jak jeszcze będziesz dodawać roślin które kupujesz. Jestem też pod wrażenie tego co wysiałaś. Kilka lat temu też wysiewałam ale tego nie było nawet w części tyle co Ty wysiałaś a i tak wiem że było z tym trochę kłopotu (miejsce, pikowanie, przesadzanie) więc podziwiam Twój zapał. Bardzo mi się podoba też Wasz taras - fajne miejsce do letniego spędzania czasu.
Jedynie ten kompostownik na środku - tak wiem dlaczego tam jest - ale może udałby Ci się go przesunąć gdzieś pod płot... Pozdrawiam i będę zaglądała i śledziła Twoje postępy ogrodowe
Ogród do odnowy 23:48, 17 cze 2016


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Piękna ta paprotka. A kompostownik pierwsza klasa. Moje jarzmianki z marketu mają 2 cm U mnie tylko jedna czerwonolistna pęcherznica wybarwiła owocniki na czerwono.
Jutro postawię do raportu pozostałe.
Ogród do odnowy 12:13, 17 cze 2016


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Gosiu no zabłysłaś (zabłysnęłaś) znajomością mojego wątku Jestem pod wrażeniem!

Chyba muszę jednak własne mięśnie wyrabiać Ale Twój kompostownik I klasa!
Ogród do odnowy 12:10, 17 cze 2016


Dołączył: 17 kwi 2015
Posty: 14136
Do góry
Makusia napisał(a)
Gosiu nie wybrzydzaj
Mój pierwszy jest na etapie rozkładu- nie kompost- kompostownik. Rozłazi się, bo nie był niczym pomalowany. Drugi trzyma się dzielnie, ale konstrukcyjnie nie był przemyślany i nie mam skąd-gdzie przerzucać kompostu. Przemieszanie 1,5 m pryzmy stojąc na niej (a ona w kompostowniku) to wysiłek niesamowity. Ty masz taki "amerykański", nowoczesny i funkcjonalny



Ha, amerykański - nie pomyślałam. Nic nie stoi chyb ana przeszkodzie by ktoś zmajstrował u Ciebie podobny z jakiś pobudowlanych desek. A machanie widłami mięśnie wyrabia... nie od razu całość. Może jak korzystasz z pomocy pana od zrywania darni, wykorzystaj siłę męskich mięśni do przerzucenia kompostu
Ogród do odnowy 11:54, 17 cze 2016


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Gosiu nie wybrzydzaj
Mój pierwszy jest na etapie rozkładu- nie kompost- kompostownik. Rozłazi się, bo nie był niczym pomalowany. Drugi trzyma się dzielnie, ale konstrukcyjnie nie był przemyślany i nie mam skąd-gdzie przerzucać kompostu. Przemieszanie 1,5 m pryzmy stojąc na niej (a ona w kompostowniku) to wysiłek niesamowity. Ty masz taki "amerykański", nowoczesny i funkcjonalny
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 11:00, 16 cze 2016


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Gosiu;
jeżeli chodzi o darń, to tą "złopatowaną" do tej pory układałam "do góry nogami" za brzozami. Tam rosną mi krzaczki owocowe, więc je ściółkowałam takim sposobem.
Teraz mam już za dużo tej darni, nie mogę zrobić drugiej warstwy, bo wyszedłby mi "schodek" w zestawieniu z poziomem reszty działki, a krzaczkom zasłoniłabym połowę pieńka

Pytałam właśnie, czy darń można układać w pryźmie, np. na 1m wysokiej "jedna na drugiej" ale póki co brak odzewu. Jeżli miałoby to sens, to zrobłabym taki "kompostownik" darniowy".

Darń z maszyny ma być podobno zrolowana i każdy przejazd maszyny, to jeden kawałek (np. rolka o długości 5 m).
Jeżeli w praktyce faktycznie będzie to tak wyglądać, to faktycznie rozłożę ją przy siatce, bo mam tam spadek lub znajdę jej inne miejsce- szkoda by mi było takich fajnych pasów- jak wyjdzie- dam znać.
Mały przedogródek z funkcją 'parawanu' (całkiem od zera) 14:25, 13 cze 2016


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Lepiej by było abyś zamiast inwestować w nową ziemię (o niewiadomym pochodzeniu i jakości) zainwestowała w obornik, mączkę bazaltową i kompost. Całe zielsko bez kwiatów mozna wykorzystać - rozdrobnić i zapoczątkować kompostownik

Obornik, mączkę i kompost (ew. nową ziemię) koniecznie trzeba przekopać z macierzystą, bo inaczej zabijesz glebę macierzystą odcinając dopływ powietrza, a nowa warstwa będzie latami odcięta/pozbawiona właściwości kapilarnych (podsiąku).

Na początek jednak oczyść dokładnie ziemię z resztek pobudowlanych. Wbij się w kilku miejscach w głąb ziemi (jak archeolog) i zobacz czy panowie budowlańcy nie zostawili jakiś "skarbusiów" (gruz etc). Postaraj się poznać swoją glebę, czy to ciężka gliniasta, czy piaszczysta.

Dobrze jest dać ziemię do badania i będziesz wiedziała jakie są braki i dostaniesz zalecenia. Zwłaszcza pod trawnik to cenne informacje.

Białe płótno - pomóżcie mi je pomalować ;) 12:48, 13 cze 2016


Dołączył: 16 maj 2016
Posty: 110
Do góry
Aaaa i jeszcze mam pytanie Chcę założyć kompostownik w ogrodzie z dżdżownicami kalifornijskimi, bo ponoć robią świetną robotę i czy taki kompost też mogę dać w przyszłości pod róże czy tylko nadaje się do warzywnika?
NewLife w ogrodzie 00:18, 13 cze 2016


Dołączył: 28 cze 2015
Posty: 1240
Do góry

Efffa napisał(a)

Czemu mówisz, ze długie lata? Już zaczyna być ładnie.
Jaka jest wielkość Twojej działki?
Dobra , lecę szpiegować dalej Twój ogród ?

edit: doczytałam wątek Twój o Twojej przygnębieniu i bezsilności, ale wszystko będzie dobrze, na wszystko przyjdzie czas.Uśmiechnij sie

Ewelinko, ja tak mam co najmniej dwa razy w tygodniu, ale przestałam smęcić na wątku, bo to niczemu nie służy, więc piszę tylko w dobrych momentach i wtedy uśmiecham się
Część ogrodu, nad którym teraz biadolę ma jakieś 40x30m2. Część przy domu ogarnięta jako tako i w większości tymczasowo, byleby było zielono i przytulnie.
anbu napisał(a)


Już mi się podoba Bea


tulucy napisał(a)
Przyszłam się przywitać
Piękny masz teren do zagospodarowania i to najważniejsze, że nie musisz ściskać albo czegoś sobie odmawiać, bo za duże. A powoli wszystko się zrobi
Czytałam gdzieś, że poszukasz miejsca na róże - co poniektórzy mają z róż żywopłoty przed warzywnikami , ja też - z tych ze spożywczymi płatkami

A co do chwastów na świeżo wypielonym - chyba Nawigatorka w Typografii ogrodu kładła na takie przygotowane rabaty podsuszoną trawę skoszoną, nie wiem czy nie na kartonach - to się ładnie rozkłada potem, ale najważniejsze, że chwasty nie rosną.

Powodzenia i z podrowieniami od równie bolącego kręgosłupa

Dobry późny wieczór Lucy.
Już wcześniej po cichutku zajrzałam do Ciebie i będę zerkać dalej. Widzę, że też nie na żarty masz problemy z kręgosłupem i udajesz, że nic Ci nie jest, bo samo się nie zrobi a pasja jest silniejsza od racjonalnego przymusu zadbania o swój "krzyż". Tak właśnie się przymierzam do rabat. Pokostu trawy będzie sporo. Mój pięknie zmontowany kompostownik za diabły tego ne przyjmie a szkoda wyrzucać tyle dobra, więc pewnie będę wysypywać nim miejsca pod przyszłe rabaty. Kartony zbieram
Miejsce na róże myślę, że się mi w głowie urodzi w miarę zagospodarowywania przestrzeni.
Zana napisał(a)


Bea wiesz co Ci powiem? Normalnie na swój sposób zjawiskowo wygląda ta wysepka zieleni na tej gołej ziemi (już chyba daj spokój z tym równaniem, pięknie jest!) I te żółte kuleczki w półkolu. Ja nie wiem, ale siedzę i gapię się w to zdjęcie, tak bardzo mi się podoba

Aleś Anulko ładnie mi napisała....Spojrzałam jeszcze raz na zdjęcie Twoimi oczami i nawet udało mi się tę magię przez sekundę poczuć. A tak po prawdzie, smutna ta moja wyspa zieleni póki co, trochę przygnębiający widok. Rheingoldy faktycznie tchnęły kapkę ożywienia. Zagęści się, więcej zacznie się dziać, to i przestanie być smutno a będzie tak, jak Ty to już widzisz :* Taką mam nadzieję.
Dżdżownice kalifornijskie 07:55, 09 cze 2016


Dołączył: 19 mar 2012
Posty: 6443
Do góry
Z roznych zrodel slyszalam, ze w tym pojemniku na herbatke lubia wpadac dzdzownice i trzeba je ratowac. U mnie drewniana skrzynia okazala sie najlepsza. Obecnie na 3 kompostownikach mam tyle dzdzownic, ze golym okiem to prawie nie widac humusu, tylko dzdzownice i ich jaja. Trzeci kompostownik zrobilam bez dzdzownic. Minusem wurmhumusu jest to, ze jest bardziej lepki na poczatku.Trzeba go troche w cieniu zostawic do przeschniecia, bo do rozsypania na trawniku na poczatku sie nie nadaje.
Buszując w zbożu i kukurydzy:) 09:44, 08 cze 2016


Dołączył: 03 sty 2014
Posty: 5269
Do góry
katel napisał(a)
Fotki prześliczne a ten irys faktycznie bajeczny, jeszcze takiego nie widziałam.




babka napisał(a)
Zachłystuję się obrazami z Twojego ogrodu, piękne zdjęcia i kwiaty. Piwonie masz niesamowite takie pełne, wręcz napakowane. W porównaniu te moje to wielka lipa.

Żurawkom jeszcze daruję, nie chcę całkiem oszpecić gazonu, na który i tak już patrzeć nie mogę. Poczekam do wiosny, tak jak radzisz.
Widzę, że miskant się wreszcie zastanowił i rusza, Jeszcze Cię zaskoczy Ja moimi nibygrackami dziś zasiliłam kompostownik. Drogocenny kompost będzie wiosną


Z tych piwonii naprawdę jestem zadowolona.
No nie wiem czy miskanty mnie zaskoczą... Mam wątpliwości. Zraziłam się strasznie do traw.

For You






Buszując w zbożu i kukurydzy:) 23:17, 07 cze 2016


Dołączył: 23 mar 2014
Posty: 9359
Do góry
Zachłystuję się obrazami z Twojego ogrodu, piękne zdjęcia i kwiaty. Piwonie masz niesamowite takie pełne, wręcz napakowane. W porównaniu te moje to wielka lipa.

Żurawkom jeszcze daruję, nie chcę całkiem oszpecić gazonu, na który i tak już patrzeć nie mogę. Poczekam do wiosny, tak jak radzisz.
Widzę, że miskant się wreszcie zastanowił i rusza, Jeszcze Cię zaskoczy Ja moimi nibygrackami dziś zasiliłam kompostownik. Drogocenny kompost będzie wiosną
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 10:49, 07 cze 2016


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Makusia, popełniłam taki szkic dla Twojej działki.

Wiadomo, że linie krzywe i poszczególne rozwiązania trzeba by było dopracować, ale wstępnie tak bym to widziała.
Te cienkie czarne linie to są linie pomocnicze - do zignorowania.

1. Ten fragment między podjazdem a ślicznym chodnikiem z kostki obsadziłabym w całości. Wiąz IMO posadziliście za blisko domu. Z tego co wyguglowałam, on rośnie dość duży, więc powinien stanowić główny punkt tej rabaty i mieć miejsce na rozrastanie się.
Świerka z z tego kółeczka bym wyrzuciła, bo za chwilę Wam zasłoni całe drzwi wejściowe. Coś mniejszego tam dać.

2. Świerki od południowej strony bym jednak przesadziła. Urosną duże i zacienią Wam połowę działki. Co prawda, można je ciąć, ale i tak sąsiad posadził tam ładne tuje, więc dodatkowego żywopłotu nie potrzebujecie. Posadziłabym tam jakieś atrakcyjne krzewy liściaste.

3. Ognisko bezpośrednio przy kojcu dla psa wydaje mi się kiepskim pomysłem, ale na razie nie mam lepszego, więc zostawiłam. Trzeba by jednak zrobić jakieś fajne wydzielenie - jakaś ławeczka okrągła albo żywopłocik.

4. Suszarkę też zostawiłam, gdzie chciałaś, z tym że całe to przejście wysypałabym żwirkiem, żeby się nie bawić w koszenie trawy. Osobiście jednak przeniosłabym ją na bok domu, obok drewutni, bo teraz widać ją w całej okazałości z tarasu, a nie jest to jakaś wielka atrakcja Tam tez zrobiłabym kompostownik.

5. Jak zrobisz szersze, wygodniejsze zejście z tarasu, a do tego głębsze rabaty, to domownicy nie będą Ci łazili po roślinach. Przed wyjściem z garażu też można wysypać żwirek lub położyć choćby płyty chodnikowe, żeby zrobić przejście na trawnik.

Jak Ci się widzi taka koncepcja?
Mój ogród pod lasem 08:24, 06 cze 2016


Dołączył: 17 cze 2015
Posty: 5946
Do góry
Kurcze, a moje przekwitnięte czosnki trafiły na kompostownik
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 23:10, 03 cze 2016


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
lojalna_ napisał(a)
Reniu zazdroszcze Ci tej konsekwencji i pomyslow na rabaty slicznie i spójnie u Ciebie .

Moj zawilec wiosenny okropnie sie rozłazi lubie go ale nie panuje nad nim


Znalazłam wczoraj osobiste moje siewki werbeny mikrusie jak to mozliwe ze tak pozno sie pojawiły. Twoje prezenty juz ogromne ))



Kto jak kto ale Ty przeciez nie masz mi czego zazdrościć Tak wymuskany, przemyślany, dopracowanyw każdym calu ogrod jak Ty masz to mało kto na forum ma
Zawilec się rozłazi tzn że będę go miała duuuużo?
To dobrze, ze Ci się wysialy czy raczej niekoniecznie? Fajnie, że rosną ... u mnie też przerwane szybko rosną ... już je trochę uporządkowałam na mojej rabacie różanej zbędne poszly na kompostownik a reszta mam nadzieje, że da czadu jak w ubiegłym roku
Rododendronowy ogród II. 21:34, 03 cze 2016


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
Olili napisał(a)
Na zdjęciach Łukasza widać piękno ogrodu normalnie widok oszałamiający.

Dzięcioł super!


Łukasz robi piękne zdjecia ale i zdjecia Ryski i Małgosi były świetne, można było poznac kazdy kat w moim ogrodzie bo nawet kompostownik został sfotografowany
Kolorowy zawrót głowy czyli porządkowanie wiejskiego misz maszu :) 13:18, 03 cze 2016


Dołączył: 01 cze 2016
Posty: 3
Do góry
Dziękuję Ci bardzo Danusiu za odpowiedź Pocieszyłaś mnie, że da się z tego wybrnąć i mieć miły kąt przy domu.

Rośliny oczywiście będą przycięte, czekam do jesieni (może niepotrzebnie?). Trawy i chwasty będą usunięte (sukcesywnie to już robię).

Plan ogrodu zrobiłam, przedstawia się tak, kierunek południowy góra lekko w lewo:


Rośliny, które udało mi się zidentyfikować (nie wiem, czy będzie dobrze widać, ale zaraz powrzucam też zdjęcia poszczególnych fragmentów):
1 - bez biały i niebieski
2 - dereń biały
3 - jałowiec (?) płożący
4 - berberys odm. zielona
5 - cis
6 - cyprysik groszkowy boulevard
7 - ostrokrzew
8 - podobno bambus
9 - dereń czerwony
10 - juka karolińska
11 - milin
12 - azalia odm żółta
13 - azalia odm pomarańczowa
14 - jałowiec łuskowaty odm niebieska
15 - cyprysik?
16 - jałowiec odm żółta
17 - cyprysik?
18 - kosodrzewina
19 - jałowiec blue arrow
20 - tawuła japońska goldflame
21 - tuja europe gold
22 - berberys czerwony
23 - tamaryszek
24 - pigwowiec
25 - złotokap
26 - ostrokrzew
27 - magnolia krzew (kwiaty ciemny róż)
28 - cyprysik lawsona
29 - orzech włoski
30 - jabłoń ozdobna?
31 - sosna?
32 - winorośl
33 - ognik szkarłatny
34 - grusza
35 - metasekwoja chińska

W rabacie z kosodrzewiną rośnie jeszcze suchodrzew chiński, żurawka, funkia, dwie odmiany trzmieliny płożącej i coś, co miało być pierisem japońskim, ale nie ma obrzeżonych biało liści - wszystko do przełożenia, bo im tam za ciasno. Ta rabata nie może być mocno poszerzona, bo musi być przejazd samochodem dostawczym na tył domu (3-4 razy do roku, ale jednak).
Przy ogniku też jest funkia, na skalniaku są 2 funkie i jakieś drobiazgi iglaczki, ale to będzie likwidowane przez remont schodów (trzeba skalniak rozebrać). Funkie mogę przenieść, iglaki do wyrzucenia.

Cyprysiki lawsona są kompletnie uschnięte, nie wiem, co mogę dać w zamian, co mi zasłoni sąsiada (ma tam kompostownik i śmietnik typu stare blachy, wanna itp). Myślałam o 2,5m kratach i zimozielonym bluszczu (kolchidzki?), coś co da radę żyć w bliskości orzecha i rośnie w miarę szybko, przed nim paprocie i funkie, może tarczownica dla klimatu.
Górny lewy narożnik - tam też coś muszę dać wyższego, bo mam widoki na domy, drogę, chcę to zasłonić.
Widok z tarasu:


Przed domem bzy do usunięcia, nie przepadam za nimi, są posadzone prawie na płocie a ten też jest do remontu. Na tym miejscu chcę posadzić weigelę, złocień japoński i tawułę norweską - te krzewy świeżo kupiłam i posadziłam na rabacie nad zbiornikiem, ale teraz myślę, że tam będzie za dużo wszystkiego i muszą znaleźć nowe miejsce.
(nie wiem, dlaczego zdjęcie się dodaje bokiem?)

Cyprysik gorszkowy też już zrobił się brązowy mocno, przy kopaniu studzienki kanalizacyjnej chyba został uszkodzony. Ponieważ studzienka jest w miejscu, które wcześniej było ścieżką teraz jest bardzo niewygodne przejście w stronę garażu, więc te rośliny chcę stąd usunąć. Dla derenia, berberysa i cisa znaleźć inne miejsce i zrobić przejście bliżej płotu.


Chciałabym, żeby ogród nabrał jednolitego klimatu, podobają mi się ogrody inspirowane naturą, wiejskie, rustykalne. Na dodatek mąż, który zajmuje się koszeniem trawnika nie jest fanem tej czynności, chętnie odda mi zakamarki przy roślinach na rabaty, żeby nie musieć omijać krzewów i manewrować kosiarką. Stąd pomysł, by miejsca między krzewami obsadzić trawami i bylinami kwitnącymi tak, by cały sezon było kolorowo. Im więcej owadów przyleci tym lepiej

Niedawno zaczęłam robić rabatę przy boku domu, początkowo chciałam posadzić weigelę, złocień i tawułę, ale jak już wspominałam obecnie myślę, że lepiej będą wyglądały w miejscu bzów a tu chciałabym dać głównie byliny i trawy (wybaczcie bałagan, kostka i papa oczywiście zniknął niebawem)




Po lewej stronie mogą rosnąć tylko niskie roślinki z płytkimi korzeniami, bo zbiornik przykryty jest płytami i tam ziemi jest tyle, co kot napłakał. Chcę przysłonić właz do zbiornika jednocześnie nie przysłaniać okien do piwnicy. Na razie posadziłam z dwóch stron włazu tułacza a przed nim 5 hebe. Reszta czeka na decyzję. Prawa strona - jukę chcę wyrzucić, nie pasuje mi ani trochę. Zastanawiam się nad milinem - nie jest piękny na rynnie, a na dodatek okropnie inwazyjny. Dereń też mi się niezbyt podoba, bardzo mocno zdziczał zagłuszony przez milin, zeszłej jesieni musiałam go bardzo mocno poobcinać.
Ogromnie mi się spodobało połączenie ostnicy z krwawnikiem i jeżówkami, chciałabym te rośliny tu wkomponować zamiast posadzonych niedawno krzewów. Goździki i zawciąg przed nimi mogłyby chyba zostać? Oczywiście będzie ich więcej sztuk, zostały po 1 w szkółce więc na razie tyle wzięłam (uroki niedużych miejscowości...). Przed azaliami planowałam dać berberysy czerwone niskie otoczone białymi goździkami, pod azalie może jasne hosty?

Do zagospodarowania jest także górka przy oczku, choć może lepiej oba zlikwidować?

Wszelkie sugestie (nawet wywrócenia wszystkiego do góry nogami ) mile widziane. Sama zupełnie nie mam spójnej koncepcji na to wszystko, chciałabym byliny takie jak szałwia omszona, krwawnik, jeżówki, , werbena, miodunka, do tego trawy ozdobne, paprocie, hosty. Lubię też berberysy, ale chyba niezbyt będą pasowały do tego towarzystwa?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies