U mnie dziś też puder na roślinkach rano. Widoczki rekompensują ziąb. Pięknie zapączkowana magnolia, uwielbiam te kotkowe pączki, teraz tak fajnie świecą w słoneczku.
Haniu czy irgi pomarszczone długo utrzymują owocki u Ciebie?
Lipa jakoś mi się kojarzy ze zwykłym drzewem (zaraz dostanę rózgi) a klon, dereń czy magnolia z większym dostojeństwem
Pewnie mus zmienić to myślenie, ale jakoś tak we mnie siedzi. Dlatego lubię oglądać inne ogrody, bo można podpatrzeć ciekawe rozwiązania, które są często inne od mojego starego przyzwyczajenia
To jest magnolia Genie o pokroju choinkowym .
Kwitnie ale bez szaleństwa trochę wiosną i czasem trochę w sierpniu. Jak ją sadziłam jakieś 4 lata temu to trochę bezrozumnie. Bo to jest bardzo wietrzne miejsce. I uważam że bez sensu było sadzenie jej przy tarasie bo kwitnie zazwyczaj wtedy kiedy się jeszcze z tarasu nie korzysta. A teraz szkoda mi ją przesadzać po tylu latach zwłaszcza że rośnie nieźle tylko z kwitnieniem słabo.
Tu zdjęcie z 2019 r. bo w 2020 przymrozki załatwiły kwiaty.
Gosiu w dalszym ciągu nie wiem o co chodzi, ale opisze.
Na patyku to trzmieliny japońskie.
No po lewej stronie między dwoma gracilimusami taka zielona to werbena patagońska.
Od lewej między dwoma grackami z fiszka to magnolia. To czerwone po lewej to berberys.
Gosiu to wszystko a i wysokie to.tuje szmaragdy.
Ewa, na razie to miejsce jest zarośnięte przez miskanty i hortensje, ale to jest ten środek, o którym pisałyście wiosną, że tam brakuje drzewa.
Od lewej jest magnolia elisabeth, jeszcze bardzo mała, po prawej kończą się duże cisy. Teraz nie mam innego zdjęcia, na środku zaznaczyłam miejsce na drzewko lub duży krzew.
gdzie dopadłaś Ewo taki piękny stolik roboczy?
Mnie stół roboczy marzy się od dawna... ale najpierw musi powstać zaplecze- jakieś miejsce techniczne. Niestety po wizytach w wątku marzy mi się ten stół mniej spokojnie, raczej wwierca się namolnie w głowę...ech Potem M. się dziwi co mnie tak goni?
Magdo, fajna krótka wypowiedź. Stół z metalowym blatem. Czyli wersja najdroższa. Bo blat trzeba zrobić drewniany i obuć blachą, nogi na pewno dębowe - a jak pisze Magnolia - warto je dać w ostrogi metalowe - ale jak to ma służyć i wyglądać - to warto.
Szklarenka to dopełnienie radości mojego ogrodowania - roboty w niej i przy niej moc ale radość większa.
Jestem trochę zmartwiona, daucus carota 'Dara' się rozkręca, zapowiadają przymrozek i jak mam zebrać nasiona?
Marta...! Wszystko się nam podoba. Jest tak jak sobie wymarzyłam. Właśnie minęło 5 lat kiedy kupiliśmy tę działkę i tak wspominaliśmy sobie początki. eM powiedział, że nie może uwierzyć, że jesteśmy w tym miejscu. Teraz. Że nam się udało. Że wszystko praktycznie sami On miał moment w którym zaczynał wątpić w tę decyzję...że chyba nie podołamy. I się mile rozczarował.
Wpadłam w samozachwyt....ale czujemy się tam idealnie. Czasami siedzimy przy ognisku w ciszy i się delektujemy. W ogrodzie przydomowym tego nie ma. Jest inaczej. Jeszcze kilka traw musi przybrać na wadze ale to juz kosmetyka.