Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:31, 06 sie 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
GingerO napisał(a)
Haniu, Marysiu, Kasiu, dziękuję Wam za odpowiedzi. Mój kompostownik także nie ma dna. Spotkałam się z artykułem gdzie pisano, że takie kompostowniki powinny stać jednak w słońcu, chciałam zapytać praktyków. Też jeszcze nic tam nie mieszałam, a założyliśmy go w maju. Nie wiem czy są dzdzownice bo nic tam jeszcze nie wyciaalam. Na pewno widziałam mrowki i nie wiem czy to jest dobrze. Nic tam w każdym razie nie śmierdzi, więc może jakoś to idzie do przodu. Muszę jeszcze pomyśleć czy nie za sucho. Trawę dawałam, ale zawsze wysuszoną. Kusi mnie żeby tam pomieszać.


Mieszać zawsze możesz. To przyspieszy rozkład materii. Możesz też polewać 5% roztworem mocznika, jeśli jeszcze bardziej chcesz przyspieszyć proces kompostowania. Dobre jest tez podlewanie roztworem z drożdży lub roślinnymi gnojówkami. Idealnie będzie, jeśli na 25-30 frakcji brązowej będzie 1 część frakcji zielonej. Te brązowe części rozkładają się dłużej- gnojówki lub mocznik przyspieszą ten proces. Dbaj o wilgotność wewnątrz zbiornika.

Olu, dziękuję za piękne słowa o ogrodzie. On nie jest ogrodem wzorowym, nie ma w nim roślinnych rarytasów i połaci kwiecia. Jego największa zaletą jest całoroczna atrakcyjność, a żeby takową osiągnąć na niewielkiej przestrzeni, to trzeba było pójść na pewne pragmatyczne kompromisy.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:08, 06 sie 2023

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 428
Do góry
Haniu, Marysiu, Kasiu, dziękuję Wam za odpowiedzi. Mój kompostownik także nie ma dna. Spotkałam się z artykułem gdzie pisano, że takie kompostowniki powinny stać jednak w słońcu, chciałam zapytać praktyków. Też jeszcze nic tam nie mieszałam, a założyliśmy go w maju. Nie wiem czy są dzdzownice bo nic tam jeszcze nie wyciaalam. Na pewno widziałam mrowki i nie wiem czy to jest dobrze. Nic tam w każdym razie nie śmierdzi, więc może jakoś to idzie do przodu. Muszę jeszcze pomyśleć czy nie za sucho. Trawę dawałam, ale zawsze wysuszoną. Kusi mnie żeby tam pomieszać.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 07:37, 06 sie 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Olu, nie mam doświadczeń w wykorzystaniu tego typu kompostownika.
A tak szczerze, to dla mnie jest to dosyć dziwne ustrojstwo. Mam jakoś wbite do głowy, że do właściwego kompostowania potrzebne są materia organiczna, dżdżownice i bakterie tlenowe, wilgoć, odpowiednia temperatura i dostęp powietrza. W plastikowym zamkniętym pojemniku trudno spełnić wszystkie te warunki.

Kompostowniki ustawia się w cieniu, bo w nasłonecznionym miejscu materia za szybko by obsychała, a dżdżownice by uciekły. Mieszanie kompostu nie jest warunkiem koniecznym. Ono jedynie przyspiesza proces kompostowania.

Jeśli już musisz mieć ten plastikowy kompostownik , to po prostu zrób eksperyment poznawczy. Wrzucaj tam naprzemiennie frakcję zieloną (obierki, części zielone roślin) i brązową (tektura, pocięte gałązki, słoma). Dbaj o zachowanie wilgotności i dostęp powietrza. Dżdżownice to chyba trzeba tam wrzucać, bo same tam nie wejdą.

Unikaj wrzucania grubej warstwy świeżo skoszonej trawy. Taka warstwa zacznie gnić, pojawią się bakterie beztlenowe a wraz z nimi brzydki zapach. Kompost pachnie przyjemnie.
Trawę trzeba najpierw podsuszyć.

W moich plastikowych kompostownikach jest dużo dżdżownic. Wchodzą pewnie od dołu, bo kompostownik nie ma dna.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 22:49, 05 sie 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Olu, nie mam doświadczeń w wykorzystaniu tego typu kompostownika.
A tak szczerze, to dla mnie jest to dosyć dziwne ustrojstwo. Mam jakoś wbite do głowy, że do właściwego kompostowania potrzebne są materia organiczna, dżdżownice i bakterie tlenowe, wilgoć, odpowiednia temperatura i dostęp powietrza. W plastikowym zamkniętym pojemniku trudno spełnić wszystkie te warunki.

Kompostowniki ustawia się w cieniu, bo w nasłonecznionym miejscu materia za szybko by obsychała, a dżdżownice by uciekły. Mieszanie kompostu nie jest warunkiem koniecznym. Ono jedynie przyspiesza proces kompostowania.

Jeśli już musisz mieć ten plastikowy kompostownik , to po prostu zrób eksperyment poznawczy. Wrzucaj tam naprzemiennie frakcję zieloną (obierki, części zielone roślin) i brązową (tektura, pocięte gałązki, słoma). Dbaj o zachowanie wilgotności i dostęp powietrza. Dżdżownice to chyba trzeba tam wrzucać, bo same tam nie wejdą.

Unikaj wrzucania grubej warstwy świeżo skoszonej trawy. Taka warstwa zacznie gnić, pojawią się bakterie beztlenowe a wraz z nimi brzydki zapach. Kompost pachnie przyjemnie.
Trawę trzeba najpierw podsuszyć.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 22:26, 05 sie 2023

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 428
Do góry
Cześć Haniu, piszę do Ciebie z prośbą o poradę, bo znalazłam sprzeczne informacje. Chodzi mi o zamykany, plastikowy kompostownik. Mamy go w cieniu, pod drzewami, nie wiem czy to dobrze. Czy w nim zawartość powinno się mieszać co jakiś czas? Większość informacji dotyczy otwartch kompostownikow, a te które dotyczą zamkniętych są naprawdę różne i sprzeczne. Czy możesz coś doradzić w tej kwestii lub inne osoby?
Boso przez ogródek 13:51, 05 sie 2023


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6098
Do góry
Dodaj może kierunki świata, wymiary działki, gdzie będzie stał dom, gdzie brama wjazdowa będzie. Dziewczyny na ogrodowisku narzekają gdy muszą zrywać trawę pod rabaty, dlatego warto nie siać tam gdzie planujesz rabaty, tarasy, ścieżki, warzywnik, kompostownik, huśtawkę itp., czyli przed sianiem trawy lepiej mieć układ funkcjonalny już gotowy.
April podbija las... 22:12, 02 sie 2023


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6098
Do góry
Makao nie pamietam jaki masz kompostownik, ale może rozważyć przywiezienie obornika i danie go do kompostownika i wybranie wraz z kompostem we właściwym czasie?
kompostownik Compothermo 22:56, 31 lip 2023

Dołączył: 31 lip 2023
Posty: 3
Do góry
Czy ktoś w Was używa/używał taki kompostownik (Prosperplast - Compothermo) i mógłby podzielić się doświadczeniami?
Ogród Muszelki 14:08, 30 lip 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
GingerO napisał(a)
Pięknie piszesz o tym karmieniu kompostu. Kupiliśmy taki zamykany, plastikowy kompostownik. W nim raczej zachodzą nieco inne procesy. Nie wiem za bardzo jak o niego dbać. Nic tam nie mieszam. Wrzucam też resztki warzyw z kuchni. Czy w takim trzeba dolewać wodę, czy raczej nie? Czy ktoś może doradzić?

Są różne plastikowe kompostowniki. Niektóre mają cienkie ścianki. W tych materiał łatwiej wysycha. Inne mają ścianki jakby podwójne i wtedy wysycha mniej.
To czy trzeba dolewać wody czy nie zależy od tyłu zmiennych, że nie ma to pytanie odpowiedzi tak/nie.
Jeżeli resztek kuchennych jest dużo, a materiału suchego mało to wody tam nie potrzeba. Jeżeli jesienią jest tam dużo suchych liści to jesienią woda z pewnością się przyda.
Gdy wrzucam do kompostownika trawę z koszenia to jednocześnie dosypuję trochę suchego materiału, ścinki z jesieni/wiosny, liście. Gdy jeden kompostownik się zapełni, zaczynam zapełniać kolejny, a materiał z tego pełnego po kilku dniach, gdy temperatura w nim spadnie, przerzucam do pustego kompostownika.
Ogród Muszelki 08:53, 30 lip 2023


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
GingerO napisał(a)
Pięknie piszesz o tym karmieniu kompostu. Kupiliśmy taki zamykany, plastikowy kompostownik. W nim raczej zachodzą nieco inne procesy. Nie wiem za bardzo jak o niego dbać. Nic tam nie mieszam. Wrzucam też resztki warzyw z kuchni. Czy w takim trzeba dolewać wodę, czy raczej nie? Czy ktoś może doradzić?

Olu, na forum jest osobny wątek poświęcony kompostowaniu. Może tam znajdziesz wskazówki, jak korzystać z plastikowego kompostownika.

A dlaczego nie macie normalnego kompostownika? Przecież on nie zabiera dużo miejsca, jest bardzo wygodny w użytkowaniu, no i dostarcza gotowe, najbardziej wartościowe i przyswajalne jedzonko dla roślin.

Nasz kompostownik zrobiliśmy w kilka godzin. Ma wymiary 200 cm x 200 cm, usytuowany jest w rogu działki. Od strony ogrodu osłonięty jest pergolą, na której rośnie minikiwi. Na nasze potrzeby ta wielkość kompostownika jest idealna (działka 440 m2).

Głównymi lokatorami kompostownika są dżdżownice, również kalifornijskie.
Kupiliśmy je parę lat temu, bez problemu przeżywają zimy (kilka ostatnich lat zimy były stosunkowo ciepłe, może dlatego nie giną?)

Dobre jedzenie jest podstawą zdrowia i wigoru, także roślin. Moim zdaniem, kompostownik to jeden z najważniejszych elementów ogrodu

Ogród Muszelki 08:28, 29 lip 2023

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 428
Do góry
Pięknie piszesz o tym karmieniu kompostu. Kupiliśmy taki zamykany, plastikowy kompostownik. W nim raczej zachodzą nieco inne procesy. Nie wiem za bardzo jak o niego dbać. Nic tam nie mieszam. Wrzucam też resztki warzyw z kuchni. Czy w takim trzeba dolewać wodę, czy raczej nie? Czy ktoś może doradzić?
Magary Dramaty z Rabaty 23:41, 24 lip 2023


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Muszelko - dzięki I za pochwały i za radę

Lidka - ja bym jej i kilograma bananów nie żałowała Oby tylko miało pomóc

Ewcia - skoro uważasz, że banana szkoda to co? Ona kaput??? Nic z niej nie będzie? To zielone to dla zmyły? Masz pomysł czemu tak się stało?

Asia-Rojo - zaraz priv wyślę. Rozpoczęłam dyskusję na allegro, zobaczymy. Tania nie była. Ale pozostałe róże kupowane w tym samym czasie - bez zastrzeżeń.

Kasia PrawieBory - szczerze mówiąc sikający sąsiad z zakresie jego problemów z prostatą mnie raczej bawi niż martwi (w końcu to ta krótsza z dwóch czynności fizjologicznych związanych z wydalaniem ) Podpada niestety też innymi swoimi zachowaniami, ale szczęśliwie rzadko przyjeżdża

Judith - sorki, ale się uśmiałam Myślę, że nie doceniłaś kultury człowieka, który wiedział, że "w towarzystwie" nieładnie mocz oddawać, więc się oddalał
No i podobno kompostownik warto podlewać, panowie - do boju

Rumianko - dziękuję Ja mam wrażenie, że nic się nie zmieniło
30 arów wietrznej pustyni 17:47, 21 lip 2023


Dołączył: 17 lut 2023
Posty: 614
Do góry
Kompostownik mam, ale ten domowy kompost dawalam głównie pod warzywa,jedynie male porcyjki mieszalam wlasnie z obornikiem i ziemią uniwersalną do dołków, tak jak pisałaś. No, poza różanecznikami , bo dla nich byl mix kory torfu i trochę obornika. Wczoraj przywiezlismy z łódzkiej kompostowni 900kg kompostu (wiecej sie nie zmiescilo nad czym ubolewam) który wymieszam z tym piaskiem.
Ph nie badałam-nie licząc badania marketowym ph-mierzem, który mialam wrazenie w każdej glebie pokazywał wartość obojetną wiec zwatpiłam w wiarygodność tego ustrojstwa:/
Nocki zarywam wertując ogrodowisko, zachwycając się i ucząc jednocześnie.
Z pewnością przeczytam wskazane profile ogrodowe-dobrze że jutro sobota, to moge bardziej zarwać noc)
Pod cisy, różaneczniki, tawuly szare i sosny wsypywalam trochę mikoryzy z Biopon, ale tutaj trafilam gdzieś na informację o fosforze jako super skladniku podczas ukorzeniania. Rozgladalam sie dzisiaj w centrum ogrodniczym za czyms co chociaz będzie mialo większą zawartość fosforu, ale niestety. Wy tez suplementujecie fosfor podczas sadzenia?
Ogród Muszelki 14:43, 15 lip 2023


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10874
Do góry
Muszelka napisał(a)
U
Wczoraj zrobiłam zdjęcia mini kiwi. Mam odmianę 'Issai'. Ponoć to jedyna dostępna w Polsce odmiana obupłciowa. Kiedyś czytałam, że jednak lepiej posadzić 2, 3 pnącza, aby doszło do zapylenia pyłkiem z innego krzewu.

Posadziłam parę lat temu tylko jedną sztukę (na pergoli, która ogradza kompostownik). Rośnie pięknie i obficie owocuje. Jeśli ktoś chce mieć zdrowiuteńkie pnącze z pysznymi owockami, to gorąco polecam 'Issai'.






To świetnie się składa, bo właśnie posadziłam dwie sztuki tej odmiany przy murku. W tamtym roku mi tato przyniosł do spróbowania - pycha! Szybko rośnie?

Ja to chyba jakieś korzenie ludzi z północy mam, bo taka pogoda mnie wykańcza. Małżonek się wygrzewa w takim słońcu niczym kot, nawet cośtam grzebie w ziemi, a ja robię wewnątrz. Zaczynam działać dopiero jak temperatury są znośniejsze.

Hortki przepiękne!!
Ogród Muszelki 13:50, 15 lip 2023


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
U mnie dzisiaj 32 st. w cieniu. Leżę, przeglądam O. i pływam. A więc same przyjemności

Wczoraj zrobiłam zdjęcia mini kiwi. Mam odmianę 'Issai'. Ponoć to jedyna dostępna w Polsce odmiana obupłciowa. Kiedyś czytałam, że jednak lepiej posadzić 2, 3 pnącza, aby doszło do zapylenia pyłkiem z innego krzewu.

Posadziłam parę lat temu tylko jedną sztukę (na pergoli, która ogradza kompostownik). Rośnie pięknie i obficie owocuje. Jeśli ktoś chce mieć zdrowiuteńkie pnącze z pysznymi owockami, to gorąco polecam 'Issai'.




Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 23:22, 11 lip 2023


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Judith napisał(a)
Czuję zniechęcenie… Jest tak potwornie sucho, ze zajmowanie się ogrodem sprowadza się do podlewania… Niemal na nic innego nie ma sił ni czasu… Okrutnie to frustrujace…
Jednego dnia cześć ogrodu, drugiego kolejna, trzeciego trzecia itd… I tak w kółeczko… Wszędzie pełno opadniętych wysuszonych liści dębów…
Żeby się pocieszyć kupuję kompulsywnie jeżówki . Nabyłam też cudnej urody cisy repandens w liczbie sztuk 3 na Pissardiową i trzmielinę na pniu w miejsce wyrzuconej na kompostownik Hakuro. Posadziłam. Będę mieć więcej do podlewania .


Eh, jak ja Ciebie rozumiem Też czuję zniechęcenie i też kurier raz w tygodniu I latanie jak nie z konewkami, to z wężem, jak nie z wężem to z michałkiem, którego trzeba przestawiać
I myśl, że trzeba chwycić za grabie bo igły z sosen leżą i leżą...
Zniechęcenie mnie trzyma od czerwcowego przymrozku. Coraz mniejsze bo rośliny, które przemarzły, w większości jednak odbijają. Marne są ale żyją. Może przed końcem lata i ja dojdę do formy?
Dużo mam po zimie pustych miejsc na rabatach-dramatach - czyli mus uzupełnić
Brak deszczu - to kolejna sprawa. Zaczęłam zaznaczać w kalendarzu kiedy coś z nieba poleciało, bo wiadomo, przez upływ czasu () - nie ogarniam. Wychodzi na to, że od połowy czerwca czasem coś popada, ale marne to "coś". Pod drzewami sucho jak diabli. Małżonek jakieś linie kroplujące zakłada dla pęcherznic wzdłuż płotu, nie takie zwykłe ale takie z punktowym podlewaniem. Nawet się nie dopytuję o co chodzi, ale się zgadzam, że żywopłot ma powstać wysoki i szybko, "teraz, zaraz, już", tym bardziej, że budowa za płotem kolejna... Linia = mniej czasu na stanie z wężem

Judith, ale chyba damy radę

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 21:10, 11 lip 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
Czuję zniechęcenie… Jest tak potwornie sucho, ze zajmowanie się ogrodem sprowadza się do podlewania… Niemal na nic innego nie ma sił ni czasu… Okrutnie to frustrujace…
Jednego dnia cześć ogrodu, drugiego kolejna, trzeciego trzecia itd… I tak w kółeczko… Wszędzie pełno opadniętych wysuszonych liści dębów…
Żeby się pocieszyć kupuję kompulsywnie jeżówki . Nabyłam też cudnej urody cisy repandens w liczbie sztuk 3 na Pissardiową i trzmielinę na pniu w miejsce wyrzuconej na kompostownik Hakuro. Posadziłam. Będę mieć więcej do podlewania .
Ogród z plażą 21:08, 03 lip 2023


Dołączył: 07 maj 2017
Posty: 19393
Do góry
Ania
bardzo fajny plan na tą kwietną łąkę między owocowymi ,żeby sobie ułatwić prace ( ja tak też robiłam w niektórych miejscach )i kilka osób mi znanych osobiście też


jak chcesz skorzystać -to grubo kartony prosto na trawę i na nie syp skoszoną trawę ,chwasty z pielenia i wszystkie ścinki ogrodowe -taki niby kompostownik ...i możesz przykryć na wierzchu czymś -albo słomą, trocinami ,zrębkami ,albo agro ,albo czym tam masz i do wiosny zrobi Ci się fajna ziemia od razu do sadzenia

ja tak właśnie od wczesnej wiosny przygotowuję sobie przedpłocie do zrobienia -na razie nie wygląda to jakoś specjalnie ,ale mam tyle roboty innej ,że staram się nie patrzeć tam za często

Ślicznie masz w ogrodzie Liliowce Citrine i Crimson Pirate bardzo mi się podobają
Ogród z plażą 17:53, 27 cze 2023


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16232
Do góry
ajka napisał(a)


Aga ale jak to schował? A może zjadł, hihi


Zakopał w jakiejś dziurze, pogryzł , zaniósł na kompostownik. U mnie opcji jest wiele
To tu- to tam- łopatkę mam ! 14:06, 24 cze 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Iwona100 napisał(a)

Dziękuję Haniu za podpowiedź . Jutro jadę na zakupy do marketów to się rozejrzę .
Pięknie i kolorowo u Ciebie w ogrodzie. Niedawno narzekałyśmy ,że wiosna nie chce przyjść a tu już lato i lipiec wkrótce. Jak ten czas szybko leci.


Pełen kompostownik i 4 wory odpadów poi cięciach to zawsze dla mnie sygnał, że nastąpiło letnie przesilenie.

Udanych wyborów zakupowych życzę.



Zdecydowanie mniej pracy będzie w tym sezonie z wyczesywaniem stip. Po wilgotnej zimie i wiośnie ostały się niedobitki.








Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies