Wybiegłam dzisiaj szybko z pracy, żeby przed burza uciec, bo chmurzyska czarne nadciągały. Zdążyłam, ale mój ogródek nie zdążył. Przyjechałam już po burzy, ale skutki były jeszcze częściowo widoczne. eM powiedział, że to już końcówka efektów. Grad nas nawiedził
Pewnie,że o Tobie pomyślałam, wiem,że je lubisz i z chęcią się podzielę co do Sącza i korków daj spokój, mi wystarczyło wczoraj jechać, miałam akurat z dziećmi do logopedy, Węgierską musiałam jechać do Sącza jeszcze ok, ale spowrotem tragedia....ale jeżeli szukasz piwonie, piękne są w Golkowicach u Heleny, dzisiaj nawet się na jedną skusiłam, bez koreczków dojedziesz hihi
Bonica cudna jest i oczami wyobraźni już widzę jak będzie pięknie za owoce dziękuję mniam
U... współczuję choroby Dobrze, że deszcz Ci szkód nie narobił. U nas też się powietrze ładnie orzeźwiło, choć nie powiem, przez dzień było bardzo duszno. A u mnie teraz wszystkie odcienie zieleni są, na przełamanie dodam trochę fioletu Ponoć modny kolor w tym sezonie
Iwonka runianka jest u mnie praktycznie od początku, czyli gdzieś od 2014 roku Na początku nie było jej zbyt dużo, ale z czasem ładnie się rozrosła. Nie mam pojęcia jaka to odmiana, po prostu runianka..
Oj tak, u mnie dwie cudnie pachną, ale chce jeszcze kupic kilka niskich bo mam pomysł gdzie dosadzić, te większe 3 musze przesadzić bo zaczyna być ciasno tak mi rodki rosną na nowej rabacie pod sosnami. Wiesz mój Marek jak kopał i rozprowadzał mi oświetlenie i robił oczko to bardzo chciał mi zrobić nawadnanie ale ja się uparłam, że nie chce to teraz wiesz hihi ale musze coś zrobić chociaz do jednej częsci tylko my bardzo zapracowani echh i coraz starsi. U mnie w koncu cała noc mocno padało i teraz znowu leje.