Trudno mi powiedzieć, bo nie znam tej róży osobiście, po prostu bardzo mi się podoba i wydaje mi się, że ma miękkie pędy, idealne do owijania, poza tym w paru miejscach trafiłam na uwagę, żeby przyginać jej pędy poziomo dla lepszego kwitnienia, więc obelisk dla niej byłby dobrym rozwiązaniem.
Ale możesz przecież zgapić sobie mój obelisk (w kolorze lnianej bieli), który też mam w takim półcieniu, a na nim piżmówkę Alden Biesen, która ma w sobie trochę bieli, trochę różu i odrobinę zieleni, więc pasowałaby do Pastelli Alden też ma miękkie pędy i chociaż nie jest różą pnącą, dobrze współpracuje z obeliskiem i ma fajne owoce, które naprawdę są zjadane przez ptaki. Tylko nie pachnie - poza tym same zalety.
O!
powiem Ci, że rozważałam tę różyczkę!
Zwłaszcza, że pachnie
A to koło zmywaka- jakaś by mnie nagroda spotykała za trud ręcznego zmywania garów
Tylko, czy wystarczy jej słońca? Po godz.15 chowa się za ogromnym świerkiem ale w południe ostro pali
Obelisk mam bardzo blady- jaśniuteńki, delikatny kremik
Na obelisk chciałabym jakiegoś bladawca- biele, kremy, baaaardzo rozbielone różowości. Kurcze, nie wiem.
Ten obelisk miałby stać na tle cisa- ale jego żywot niepewny, bo przesadziłam go w zeszłym roku a jest to stary, duży krzew. Niby jakoś dożył jesieni ale nie wiem, czy go zima nie pokonała.
Acha, z drugiej strony obelisku rośnie wieeeelkie parzydło. No ale wiadomo, po przekwitnięciu nie wygląda zbyt atrakcyjnie
Generalnie bym chciała, by tam białawo było.
Na stare, ładne drzwi poluję już od 2 lat. Do domu. Marzą mi się takie ze wstawką metalową kutą. Ale to samemu też można dorobić. Te co się pojawiają na ofertach są trochę za drogie lub za daleko. Ja potrzebuję też odrobinę nietypowy wymiar - szerokość 100 cm i wysokość ponad 2 metry.
Elementy kute lubię. Mam w planach na przyszłość obelisk, łuk na milin mocowany do płotu i może takie wąskie łuki-pergole tam właśnie na tył za domem. Ale tymi elementami zajmę się w wolnej chwili. Na razie powstanie placyk, postawię meble i trochę z tym układem pofunkcjonuję. Jak się okaże dobry to jest opcja wybicia drzwi z salonu bezpośrednio na ten placyk tu za domem. Więc to co tu ew. powstanie musi być albo mobilne, albo niezbyt drogie. Coby szkoda nie było w razie zmian lub by można było to wykorzystać w przyszłości. A wtedy taras od południa spokojnie mógłby stać się ogrodem zimowym lub pokojem dla mojej mamy. Nic, zobaczymy co życie przyniesie do ostatnio plany sobie a życie sobie.
Rozwijając post Pana Zbigniewa, proponuję wąskie odmiany: sosna czarna Obelisk (troche wolniej rosnie), sosna czarna Molette (szybciej rośnie), Green Tower, itp. Jeśli będą się ogolacac od dołu, można podsadzic je czymś karlowym iglastym.
No teraz jest link gotowy
Wysłałaś mnie wczoraj na zwiady i ze 6 godzin wertowałam u Ursy zanim znalazłam
Ale mam skręconą nogę to mogę sobie pozwolić na siedzenie
Potwór nie róża, faktycznie. Nawet puszczona po słupie na dom i na dach( co by się mogło wydawać dobre, bo solidna konstrukcja) to nie najlepsze rozwiązanie bo spada zrywając linki, a z kwiatami ucieka wysoko.
Jednak 2 metrowy obelisk to głupi pomysł
Ala, zdjęcie zostaw jako materiał dowodowy do prowadzonego śledztwa
A takiej pomysłowej i naturalnej konstrukcji to ja jeszcze nie widziałam
A pergola, jak się patrzy!
Czy na zdjęciu jest Alchymist, czy jakaś inna róża? Wydaje się że widzę żółty kolor
Dla Alchymist idealna by była taka właśnie duża konstrukcja, jak u Ciebie.
Już rozumiem, że obelisk to za mało.
Cieszę się, utwierdzasz mnie, że dobrze obstawiłam listę
Alchymist aż taki wielki rośnie?
Czyli pergola czy metalowy 2m obelisk to za mało?
No to nie wiem co by mu dac na podporę...
Nie miała jakoś specjalnie przygotowanej gleby wtedy. Mam żyzną glebę gliniastą. Co roku dostaje kompost i trochę wiórków rogowych. Tak więc w lepiej przygotowanej glebie może rosnąć szybciej.
Dzisiaj zadzwoniłam do szkółki bliżej mnie ,ale mają tylko takie 80-120cm wys. Kiedy to urośnie? Nie chcę tak długo czekać. Szkoda faktycznie ,że daleko do Pęchcina . Będę szukać . Może ,jak zacznie się sezon, to u mnie dostanę.
Ja też lubię takie zakrętasy. W sumie teraz trochę żałuję, że zrobiłam te zakola takie łagodne, ale może zbiegiem czasu i wzrostu roślin zrobi się nieco bardziej tajemniczo .
To prawda, ładne tam maja okazy. A wybrać się warto nawet tylko na oglądanie ogrodu pokazowego .
Dziękuję Mirellko .
Dziękuję, tęsknię już do takiego ciepełka bardzo .
50km to pikuś, jedź koniecznie!
Dzięki Aga
Haniu, to nie drzewo tylko moja wielka karagana w donicy . Zdjęcie robione w kucki, trochę oszukuje.
duży Obelisk to tylko Pęchcin u Szmitów - ja po swój tam jeździłam bo w okolicy nigdzie nie było. Od ciebie daleko...
Edit: z Warszawy tez blisko nie jest...
Widziałam, że April już napisała o ZP .
A jeśli chodzi o drzewa to ja większość swoich kupiłam u Szymanowskiego w Duchnicach pod Warszawą - jest najbliżej mnie. Dziewczyny z okolic Piaseczna kupują też u Grąbczewskich i Acroconie.
Już zapisałam A gdzie Wy dziewczyny kupujecie takie ładne i spore drzewa i krzewy w okolicy Warszawy? Chcę w tym roku kupić świdośliwę Obelisk. Inka pisała o niej u Ewy. Właśnie coś takiego kolumnowego potrzebuję. Nie wiem czy uda mi się kupić u mnie ,a będę wiosną w Warszawie i może bym gdzieś tam kupiła.
A tak apropo April masz cudownie i można to już zobaczyć .
Ola i strzępek są docelowo bardzo szerokie w koronie. Na zdjęciu nie wygląda, abyś miała tam bardzo dużo miejsca. Ja bym przy płocie dała coś co kwitnie wiosną, przebarwia się na jesieni i jest stosunkowo wąskie. Do głowy przychodzi mi Amanogawa i świdośliwa Obelisk. Obie do ok. Metra/1,5 obwodu. Jedna docelowo wysoka, druga znacznie niższa, bardziej jak krzaczek. Jeszcze taki wąski jest jarząb Autumn Spire Flanrock. Jakby tam było ze 2 metry na koronę to może dereń Teutonia lub magnolia, Sunsation jest wąska. Nie wiem tylko czy nie za dużo na nie słońca. Kwitnienie derenia mogłoby się zgrać z początkiem róż a wtedy byłoby tego sporo.
Z niższych, wąskich ale bez kwiatów ładna jest kruszyna Fine Line. Ona wolno rośnie.
Przed drzewkiem można by dać jakieś niski stożek zimozielony z cisa lub nawet jodłę czy sosnę stożkowe, które wolno rosną i takie do 1,5 metra nie więcej. Zamiast stożka lub tam z boku może też być jakiś miskant. Całość uzupełniła bym rozplenicami. Mniejszymi raczej, Hameln Gold, Medium Boy. Z przodu może też jako powtórzenie i kula zimozielona bo widzę, że są na rabacie po lewo. Ogólnie to dodała bym same zielone rośliny bo kwitnących jest tam w sezonie dużo.
Coś w tym stylu