Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Wszystkiego po trochu 04:53, 07 lut 2024


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11607
Do góry
Dziękuję że zaglądacie, Basiu, Elisko, Bożenko, u nas cały czas wieje, wczoraj rano zrobiło się biało, na szczęście wszystko szybko się stopiło
ogród tak wygląda, moje sprzątanie na razie tylko częściowe, wycięte byliny, przycięte hortensje, powojniki, reszta prac czeka, teraz jak nie ma liści, widać co jest u mnie za płotem, czyli miasto się rozrasta, szkoda że nie ujęłam jak tramwaj popyla





liście ciemierników jeszcze robią bałagan, na razie je zostawiam, myślę że jeszcze za wcześnie na wycięcie, myślę że one trochę chronią kwiaty przed mrozem


Glina i zielsko 21:59, 06 lut 2024


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13244
Do góry




Plan z początku ogrodowania.

Ogród główny mam po prawo od bramy. Rabaty pod płotami.
Za wiatą basen i w koło niego rabaty żwirowe.
Obecna różanka mieści się na świętym rogu działki.
Ogród hortensjowo różanecznikowy 21:48, 06 lut 2024


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15165
Do góry
Monika83 napisał(a)
Nigery z Dina posadzone do gruntu i mają się dobrze...



Monika piękne.

U mnie ledwo ledwo wychodzą spod ziemi. Na dodatek widzę na dwóch krzakach pąki zgniły. Pewnie przymrozki później odwilż dużo deszczu i taki widok.

Też biegam po superm... ostatnio w piątek kupiłam w obisiu krokusy 2 szt w doniczkach po 2 zł. Przyszłam do domu i myślę, ale głupia czegoś więcej nie kupiłaś. Zaczęłam przeliczac kwitnące kwiatki w donicy i ile kosztuje jedna cebulką.
Poszłam w sobotę aby kupić jeszcze nawet 10 doniczek jeden dzień różnicy już były po 5 zł.

Już są korzonki roślin w sprzedaży, ale nie kupuję nic już mam dużo swoich roślin i będę rozsadzać.
Ty masz tak czysto a u mnie bałagan nie do ogarnięcia.

Pozdrawiam
Glina i zielsko 20:56, 06 lut 2024


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13244
Do góry
Mąż wymyślił rabate na trawniku.
Rzucił luźny pomysł.
Tez o drzewach na basenową wspominał.
Zapaliłam się do tej rabaty bo mogłabym zrobić różankę.
Ta co mam to mała jest i jak tuje urosną to trochę ją ocienią.

A ja akurat przerobiłam wątek Zagajanki i mam chciejstwo.
Te co sezonowe zestawienia róż też przeszukałam.

Myśle odłączyć środkowy zraszacz i zrobic rabatę.
Jak ruszy sezon musze poobserwować ile moge wykroić tego trawnika.żeby to co zostawię było ładne i podlewane. I kosiarka jeździła jakoś sensownie.

Do położenia kostki wokół i kabla do kosiarki wynajme kogoś.
Działać bede raczej bliżej jesieni.




Czy na środku mogłaby być różanka?

Co myślicie? Byłaby bardzo słoneczna.
Zieleń, drewno i antracyt 19:08, 06 lut 2024


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13378
Do góry
Wpadłam na chwilę do Obi w poszukiwaniu brakujących nasion i przy okazji natknęłam się na nową dostawę ciemierników. Wielokolorowe maluchy(nie takie właściwie małe) w doniczkach śr.12cm były za 27zł, duże w donicach śr.21cm za 79zł. Te duże to raczej drogie, maluchy nie wiem, nie orientuję się w ich cenach, ale ładne były Do mnie jednak uśmiechały się szachownice. Ostatecznie nie kupiłam, ale kusiły bardzo.
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 18:49, 06 lut 2024


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6063
Do góry
Wyczekuje sezonu, wspominam i zaczynam rozpisywanie ile sztuk danej odmiany wsiać.









Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 17:32, 06 lut 2024

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6597
Do góry
Pas miedzy ogrodzeniem a droga ma 1-5 metrów na oko. Jest wąski przy wjezdzie I rozszerza sie na przestrzeni 200m do ok 5m.

Tu widac - 1 panel ma 2.5m I sa 2kawalki kolejnego.



Tak spadek jest w kierunku drogi. Co nie jest idealne.

Ale po budowie dowieziemy kamienia I zwiru tak zeby droga byla 15cm wyzej.

Rozmawialam z koparkowym I wzial to pod uwage rownajac. I bedzie z kumplem wozil potem ten kamien. Ale to pewnie blizej jesieni.
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 16:37, 06 lut 2024

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6597
Do góry








Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 16:36, 06 lut 2024

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6597
Do góry








Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 12:36, 06 lut 2024


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6063
Do góry
W podsumowaniu pomidorowym jakie opisywałam tu na jesieni wspomniałam, że bardzo męczące i czasochłonne było podlewanie konewką pomidorów. Na kolejny sezon chcemy uprościć to zadanie. Mimo olbrzymiego podziemnego zbiornika na deszczówkę (prawie 10m3) kupiliśmy w zeszłym roku mauzer (1m3) by słońce ogrzewało wodę do podlewania. A wiemy jak pomidory i ogórki lubią cieplejszą, odstaną wodę.

Wstępnie rozważaliśmy użycie pompki na baterie polecanej wcześniej przez Anię, bo w tamtym miejscu nie ma obecnie prądu by użyć pompkę na 230V by podlewać z węża prosto pod krzak. Nie trzeba dźwigać konewek i wykonywać z nimi wielu pielgrzymek. Niestety dalej wiązałoby się to ze sporą ilością czasu. Po dalszych rozważaniach wybraliśmy wydaje się prostsze rozwiazanie - nawadnianie kropelkowe grawitacyjne.

Nie jesteśmy hydraulikami, fizyka w szkole nie cieszyła się naszym mocnym zainteresowaniem (miałam jej nawet 1 czy 2 semestry na studiach). Szkoda, że wtedy nauczyciele nie wspomnieli, że przyda się to przy projektowaniu nawadniania we własnym ogrodzie. Musiałam więc zgłębić wiedzę poprzez szukanie na YT, w wyszukiwarce Google. Oto prowizoryczny schemat:

Mauzer musi zostać podniesiony min. 50 cm nad ziemię. Średnio osoby podnoszą na 1 metr, niektórzy o więcej. Im wyżej tym lepsze ciśnienie będzie (praca na zasadzie wieży ciśnień). Warto go osłonić/pomalować na ciemny kolor by zapobiec rozwojowi glonów i by szybciej słońce go ogrzewało. Następnie trzeba znaleźć przejściówkę od otworu w mauzerze by móc go połączyć z kranem z zaworem jak np. tutaj:

Potem warto zastosować filtr. Wyczytałam, że takie zaawansowane filtry potrafią mocno zmniejszyć uzyskane ciśnienie (sprawdzą się dla tych używających pompki) i lepszym wyjściem będzie użyć tańszego filtra - uszczelki z filtrem jaką stosuje się miedzy innymi przy doprowadzeniu wody do pralki. Kosztuje grosze, minusem jest częste czyszczenie go.

Potem dam rozgałęźnik z zaworem by mieć możliwość nabrania wody do konewki lub podłączenia węża. Następnie woda trafi na programator. Najprostsze i tanie są takie na baterie AA na czasomierz od 1 do 120 minut. Minusem takiego rozwiązania jest to, że zadziała dopiero jak tam pójdziemy i go włączymy. Nie uśmiecha mi się wstawać razem z kogutem sąsiadki lub odkręcać późno wieczorem. Nie wiele droższy jest programator z dwoma pokrętłami. Podobnie jak w tamtym jedno jest od czasu podlewania, a drugie od częstotliwości (co ile godzin, dni lub raz w tyg). Najtańsza wersja kosztuje 57 zł (słabe opinie miała), taka trochę lepsza 97 zł.

Po programatorze planuje dać rozdzielacz z dwoma zaworami na dwie linie. Jedna częściej używana trafi do tunelu, a druga rzadziej używana trafi do jednej lub dwóch podwyższonych grządek pod chmurką. Dzięki zaworom będzie można przełączyć na którą linię programator puści wodę. Programatory z podziałem na sekcje to już o wiele wyższy budżet. W tunelu znajdują się dwie grządki - prawa i lewa. Każdy rząd pomidorów dostanie jedną linię, czyli w sumie 4 będą. Można je zakończyć na ślepo końcówką lub połączyć ze sobą. To drugie jest bardziej polecane w podlewaniu grawitacyjnym by zachować lepsze ciśnienie. W tunelu można dać trzy rzeczy: linię kroplujacą, taśmę kroplujacą lub linię zasilającą z kroplownikami (np.fi 16 lub 20). Nie zdecydowałam się na linię kroplującą z dwóch powodów. Po pierwsze rozstaw dziurek nie pasuje pod moje planowane nasadzenia (chce posadzić pomidory co 50 cm), po drugie taka linia, a dokładniej te miejsca wypływu wody szybko się potrafią zatkać (osady, kamień) i taką linię trzeba wymienić lub próbować wyczyścić. Taśma kroplująca to tanie rozwiazanie lecz też nie pasował mi rozstaw dziurek.

Wybrałam opcję trzecią, bo mogę sobie dać kroplownik dokładnie w miejsce gzie potrzebuje, linie mogę zostawić, a wymienić tylko uszkodzony kroplownik lub rozkręcić go i wyczyścić. Koszt takich kroplowników to ok. 16 zł za 25 sztuk. Są ich rożne rodzaje. Modele z kompensacją różnią się wydajnością (ile litrów wypłynie przez niego przez godzinę) przy takim samym zadanym ciśnieniu. Z uwagi, że ciśnienie nie będzie jakieś wielkie bez pompy wybiorę raczej kroplowniki z większa wydajnością. Na podwyższonej grządce zdecyduje się prawdopodobnie na linię kroplujacą bez kompensacji (na małym odcinku straty ciśnienia są nieznaczne na tyle, że szkoda wydawać więcej na linię z kompensacją), bo tam warzywa będą gęściej i rozstaw otworów co 33 cm by mi pasował.

Pozostało mi sprawdzić przekroje danych elementów czy będą do siebie pasować i czy nie trzeba dodać jakiś przejściówek zmieniających średnice rury (programator ma chyba tak, że wchodząca do niego rura na większą średnicę niż wychodząca, więc powinien zadziałać jako przejściówka).
Wiejski ogród Magdy 19:48, 05 lut 2024


Dołączył: 26 cze 2019
Posty: 756
Do góry
MagdaLenka napisał(a)
To duży areał masz do zagospodarowania. Będzie gdzie rozwinąć skrzydła.
Zazdroszczę Sanu w tak bliskiej odległości. To wyjątkowo malownicza rzeka.

Zgadzam się, bliskość Sanu to niewątpliwa zaleta działki. Czasem idę nad rzekę zwyczajnie popatrzeć na wodę lub schodzę na żwirową plażę, która jest o rzut beretem od ogrodu. Dwa lata temu wyrosło na niej dużo pomidorów, ciekawe, skąd się tam wzięły...

Pewnie niedługo wybiorę się na wieś, bo ostatnim razem byłam tam gdzieś na początku stycznia. Może kwitną już ciemierniki. Czekam na wiosnę niecierpliwie, ale pewnie każdy ogrodnik tak ma. Ciekawa jestem, czy zakwitną krokusy, które sadziłam jesienią, czy znowu zjadł je turkuć.
Na osłodę w oczekiwaniu wrzucam zdjęcie krokusów, ale jesiennych. Też piękne.



Krokus jesienny Speciosus
Ogród Muszelki 19:38, 05 lut 2024


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
vita napisał(a)

Na tym zdjęciu powyżej kancik trawnika tnie jak brzytwa!

Vito, spójrz na zdjęcie tego miejsca z przeciwnej strony. To nie kancik, jak brzytwa, to krawężnik 



Ale fajnie, że Jesteś!
Glina i zielsko 19:05, 05 lut 2024


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13244
Do góry
Angelika
ja ciełam szmaragdy dopiero raz. Dosłownie po 5 cm z góry te zielone czubeczki.
Ja mam troche nierówne tuje bo mi chorowały i część wymieniałam,
Na 2 stronach działki mam niższy żywopłot. Chorowały bo byłam głupia i w trawie posadziłam.
Nawóz dajemy 3 razy. Na poczatek wiosny, czerwiec i wrzesień jesienny. Zamawiamy z neta.
Po wiosennym nawozie od razu widać poprawę koloru. U nas tuje są M.
Pod Biało-Niebieską Chmurką moj Bawarski ogrod na wsi 14:39, 05 lut 2024


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21903
Do góry
Dzis tak ladnie u nas, wiec bylismy na spacerze


Ptasi gaj 14:00, 05 lut 2024


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5498
Do góry
Czy sprzątają nie wiem, ale zdjęcia są raczej z lata, choć zimowe też widziałam.

Te linki po pierwsze podtrzymują gałęzie, a po drugie chodzi o rozbicie gęsto padającego śniegu.

Ogród Basi i Romka 13:00, 05 lut 2024


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 11296
Do góry
Basieksp napisał(a)


Zaczęłam robić taką " bluzkę" dla córki. Tylko się zastanawiam, bo kordonek jest dość cienki, no i krochmalić to, to tak raczej nie bardzo, no ale nic robię Córka chce kupić taka włóczkę bawełnianną, ona chyba lepiej by się nadawała na taką ala bluzkę

Basiu, z podziwem oglądam Twoje prace szydełkowe, coraz piękniejsze wzory wynajdujesz. Kiedys miałam też taką ażurową bluzkę, pod którą nosiłam coś kontrastowego...
Za drzwiami do ogrodu... 11:29, 05 lut 2024


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
anpi napisał(a)
Dziewczyny, dziękuję z wszelkie zachwyty!
Choć ogród spod śniegu rozczochrany i już nie tak klimatyczny

Zima trochę odpuściła więc i ja delikatnie rozpoczęłam nowy sezon ogrodowy Ścięłam seslerie skalne i jesienne. Przy warzywniaku uprzątnęłam wszystkie rabaty ozdobne, tzn, ścięłam tam wszystkie trawy i byliny i wyściółkowałam korą. W ogrodzie ozdobnym ogarnęłam rabaty przy domku ogrodnika. Tam wycięłam byliny i przycięłam clematisy, bo mają nabrzmiałe pąki, zostały do przycięcia róże i hortensje na pniu. Oczyściłam tam ziemię z liści( bo tam przeważnie różane)i uzupełniłam korę. Reszta rabat czeka na kolejne okienka pogodowe jak tylko błyśnie słonko to w moment wstępuje we mnie ogromna energia, że rzuciłabym wszystko i gnała do ogrodu
Są ferie więc miałam też małych pomocników do grabienia trawnika i pierwsze zabawy w ogrodzie (pierwsze kwiatki i zimozielone listki zebrane na czarodziejską miksturę, ukrywanie i poszukiwanie skarbów śladami strzałek rysowanych kredą na drzewach i na czym się da...)
Z innych ogrodowych działań:
przejrzałam nasiona,kupiłam brakujące i ziemię do wysiewów oraz obornik granulowany i florowit. Zamówiłam trawę i kratki trawnikowe, muszę ułożyć w przejściu na część warzywną, bo tam jesienią i wiosną bo tam zawsze niszczy mi się trawa rozjeżdżana taczką, glebogrezarką i przez częste wędrówki tą trasą. Dodatkowo ryją tam krety i nornice i potem zapada się ziemia i co roku muszę tam wyrównywać teren i dosiewać trawę.
Nie mogę doczekać się kolejnych działań ogrodowych, choć jak zwykle w domu nie dokończone jeszcze zimowe plany. Więc by je zrealizować spokojnie potrzebuję jeszcze chwilę zimy



Super rozważania o wiosennych porządkach, ze zdjęciami to trochę wyprzedziłaś porę
Ptasi gaj 10:17, 05 lut 2024


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5498
Do góry
Rh są zimozielone, więc one nie przesypiają zimy jak azalie i odporność mają do -25, a niektóre nawet większą. O nie to ja się zimą martwię jak pada mokry śnieg. Już kilka razy zdarzyło się, że połamało gałęzie rhododendronów.
Japończycy mają fajny sposób na ochronę rozłożystych, o kruchych gałęziach krzewów i drzew przed mokrym śniegiem, Yukitsuri. Bardzo mi się podoba. Jak kiedyś nie będę miała za dużo pracy w ogrodzie to spróbuję taką konstrukcję zastosować. Nawet latem wygląda dekoracyjnie

Ogród Muszelki 10:14, 05 lut 2024


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)


Muszelko nie przywiązuje wagi do odmian biorę pierwsza z brzegu torebkę za zwyczaj aby był prosty na obrazku i kiszeniak od Legutki.

Myślałam, że masz jakąś jedną sprawdzoną odmianę. A Ty po prostu masz farta i trafiasz z odmianami w sam środek tarczy

Wysiewam 'Śremski' (samopylny) - jestem z niego zadowolona.



Jest smaczny, nadaje się do konserwowania i kiszenia. Ma jeszcze jedną, bardzo ważną dla mnie zaletę - nie choruje.

To zdjęcie z zeszłego roku.



W tym roku znaleźliśmy dla ogórków lepszą miejscówkę. Będą też miały w plecach wyższe, bo 200cm. pergole.
Wymarzyłam sobie wrzosowisko 10:03, 05 lut 2024


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3204
Do góry
Widać żurawie?

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies