GabiK, klosowka jest tegorocznym zakupem, ale z tegoi co czytalam wynika, ze jest kompletnie bezproblemowa, zimuje u nas, strefa mrozoodpornosci V
Co do turzycy to faktycznie, rabnelam sie karygodnie. Ta bardziej zielona to Ice dance, a ta biala to turzyca palmowa Carex muskingumensis Ice Fountains. Turzyca palmowa ma inny pokroj, tworzy takie jakby palemki
Pony Tails mialam w gruncie pod domem, w najcieplejszym miejscu, liczylam sie, ze wypadnie, ale tak ja lubie, ze nie moglam sie oprzec Teraz mam w donicach jako skarpetki dla roz na nozce
Cabaret - no z nim zaryzykowalam, ale jak juz pisalam nie ma reguly, mrozoodporne miskanty mi powypadaly (a niektore byly u mnie ladnych kilka lat) a wrazliwe nowozelandzkie przezyly. I badz tu madry
Teraz pytania i uwagi trawkowe:
- proszę o wrażenia z uprawy kłosówki - mam na nią chrapkę i zbieram opinie
- turzyca ice dance - podpisałaś tę nazwę przy dwóch różnie wyglądających trawach - na początku kolekcji jest zielona z małym białym marginesem, pod koniec prawie cała biała z zielonym marginesem; czy one tak różnie wyglądają, czy Ci się dwie odmiany zlały w jedną? A jeśli tak, to która jest właściwa? Mam ją mieć w kompozycji i ilość białego ma dla mnie znaczenie.
- pony tails - nie ma szans, żeby przezimowała, chyba że cudem, jak cała zima będzie taka, jak poprzednia przed mrozami; ona ma chyba do ok. -5 odporność. Pozostaje cieszyć się nią jednorocznie, skoro ładnie rośnie, w donicach lub gruncie. Też ją mam. Uwielbiam takie włochatki (jak mawia Laura).
- miskant Cabaret - uprzedzają, że też ma słabą mrozoodpornością, mniejszą, niż te znane dłużej odmiany; pewnie też się z nim po zimie pożegnasz.
Wczorajsze zakupy w Brico. Sadzonki olbrzymie w dużych doniczkach, chyba c2 po 18 zł, ale zrobię z nich mnóstwo sadzonek.Trochę trzeba je tylko uczesać po zimie.
Turzyca ptasie łapki Variegata
Turzyca Ice Dance - wymarzłą mi a podoba mi się
Bryła korzeniowa świetnie przerośnięta.
I jeszcze bluszcz Irlandzki. Mam nadzieję, że przezimuje.
Wpadnij, bardzo ciekawy. Niektóre rozplenice mnie oczarowały. Nie wiem jak tam pojechać i nie zbankrutować. Muszę wziąć ograniczone fundusze, to będzie dobry sposób, bo płatności kartą pewnie nie ma, ale to na plus.
Moje Ice Dance wypuszcza tylko z jednego boczku nową rozetkę liści, reszta kaput.
ja bym chyba dała pod 'Marikenem' ciemne, czerwone żurawki, możliwie wysoka odmianę, hosty przy narożniku domu, a przed tym wszystkim jaśniejszą żurawkę i w niej te dodatkowe kulki, które były na wczesniejszym planie,
a przy stozku i kulkach obok schodów może być pachysandra, albo jakies cieniolubne turzyce (Ice Dance?) uzupełnione jednorocznymi kwitnącymi, zależy czy Ci zależy na kwitnieniu i czy masz czas się tym zająć co roku.
Tomek, współczuję. Chciałam zapytać, co się stało? Mróz bez śniegu? U mnie dokładnie tak samo: w tym roku trawy dostały w kość. A np. kwitną mi azalie pontyjskie bez szwanku. A wymarzło oregano i melisa! Lawendy oberwały. Kostrzewy Mairea padły chyba. Turzyca Ice Dance - ma się dobrze. U mnie to zależało jednak od stron wietrznych i zawietrznych - myślę.
No my się tak znowu wcale nie chowamy
Obecnie ostro walczymy w szkółce, w ogrodach mamy chwilę przerwy w pracach - tzn co się tam dzieje , ale bez szaleństw.
Ten rok będzie dziwny - wymarzło nam tyle traw, że będzie łyso
Zmarzły prawie wszystkie turzyce nowozelandzkie, sporo rozplenic, większość miskantów ledwo odbija (albo wcale), kostrzewy Mairea ledwo zipią, nie przeżyło arundo, obiedki, turzyce 'Ice Dance' (a było ich dużo). Dodam, że wszystko to rosło w ogrodzie w dziesiątkach, a niektóre i powyżej 100 szt. Trochę będzie przez to pusto w ogrodzie.
Nie pamiętam takiej MASAKRY w trawach, a miskanty mam w ogrodzie od lat 80 ubiegłego wieku.
pozdrawiam
Tomek
Agnieszka, kupiłam sorbusa liquier, 2 hosty 'Patriot', żurawkę nn do kompletu (ma jasnoburaczkowy kolor), forsycję o zielono-żółtych liściach, 2 derenie kanadyjskie, carex (mi nie wymarzł - mam 'Ice Dance' i dokupiłam jeszcze jeden), hortensję piłkowaną 'Kurenai'. Więcej grzechów nie pamiętam.
A od kuzyna przywiozłam 3 wiązy na bukiet - u nich na łąkach to chwast.
Magnolio. Podpowiedz mi jeszcze proszę odnośnie trawy. Bierzemy po uwage:
1. Carex Variegata ale moje Carex Ice Dance w tym roku raczej padły. Wysadzałam je sprzed domu i chciałam podzielić i dać do półcienia, ale te największe kępy w środku wg mnie są martwe, tylko na brzegach było widać szanse na przyrosty. Na razie nic z żadnej części nie wypuściło. Danusi też zmarzły jakieś Carex i to chyba Variegata. Boję się o to, że namnożę i obsadzę, a jedna zima zrobi spustoszenie. Czy one będą tak samo wrażliwe?
2. Seslerię. Ta chyba jest nie do zdarcia, ale nie przewiesza się i dale trochę inny efekt, choć też ciekawy.
3. Carex The Beatles. Ta jest super na wygląd ale za niska.
4. Carex montana lub umbrosa. Te są jak dla mnie b. podobne do siebie i dadzą efekt podobny do The Beatles. Na te chyba najchętniej bym się zdecydowała.
Czy jesteś w stanie tak z grubsza określić docelową ilość potrzebnych mi sadzonek? Ja nie umiem sobie tego za bardzo wyobrazić. To pewnie setki. Część miejsca zajmą bukszpany - jedną piątą? Tam jest około 27 m2 jeśli nic nie namieszałam. Liczba choć w przybliżeniu dałaby mi jakiś obraz ile potrzebuję zamówić rozkładając sobie namnażanie na 2-3 lata.
agniecha973 zajrzyj na 24 stronę mojego wątku. umiściłam tam dwa zdjęcia swojej seslerii haufleriana. Mnie się średnio podoba ta trawka. Wygląda ciekawie tylko w okresie kwitnienia.
Dzięki Tomek. Ja właśnie zastanawiam się poważnie nad s. heufleriana, ale wybieram na podstawie zdjęć w internecie i czasem nie wiem czy to dobre decyzje.
Czyli jeśli moja carex Ice Dance w ogrodzie ledwo zipie, to znaczy, że wymarzła?! Bo to też carex morrovii. Tamtą zimę przeżyła świetnie.
Danusiu, przeczytałam, że wyrzucasz carexy, czyli też Ci zmarzły?
Oj dziewczyny - czytacie w moich myslach! Ja o liriope to myslę od dawna i to nie tylko w tym miejscu! To piekna roslina. I właśnie ta variegata bardzo by mi pasowała, tylko za diabła nie mogę jej nigdzie znaleźć więc już prawie odpusciłam. Bo ja ją chciałam dac z drugiej strony tego bukszpanowego kącika - pod tym największym okazem. Ale zamienię ją chyba na carex Ice Dance - tez wystarczająco wysoka, a łatwiej kupić. Bywa owszem podobna - liripe silver dragon, ale ona nie jest aż tak cieniolubna i zmarniałaby, bo ten wielki bukszpan całkowicie zacienia ten pasek przed sobą. Taka bida!
A ogród Dominiki chętnie zobaczę. A ma jakąś nazwę?
Celinko, Moniko, jestem tu, podczytuję, ale nastawiłam się już raczej na oglądanie niż na pisanie. Zresztą jak większość tutaj.
Wiosna oczywiście zawitała i do mnie. Rośliny ładnie przetrwały zimę. Żuraweczki wyglądają wyjątkowo dobrze. Wcale nie straciły swoich kolorów.
Także pięknie przezimowała turzyca "Ice Dance", pozostała całkowicie zielona i aż się nie chce wierzyć, że jest to zdjęcie aktualne.
Wiosna w pełni króluje na parapetach i stołach. Fiołki, skrętniki i storczyki na wyścigi budzą się do życia.