Rozmarzyłam się właśnie ale sprowadził mnie na ziemię fakt, że leżaczka nie mam ... hmmm naprawdę nic nie jest od linijki może jedynie ekobordy, bo eM ma oko, nawet z sadzeniem on mnie koryguje ale rabatkę przed skrzynkami równałam, i zamówiłam tam już rozplenice hamlen x 6 szt. i miskanta Variegatus x 3 szt. i jest stożek z bukszpana ... to tak na początek, bo nie wiem co dalej będzie pasowało
Robercie korci Ciebie rower, ale po zimie ciut się oszczędzaj.
U mnie w pogodzie, tak jak i u Ciebie. W lesie jeszcze martwica, nad jeziorami spokój, a w ogrodzie od słońca do słońca. Nocami niewiele ponad zero. Dziś włączają wodę, idę zakręcić krany, to i nowe fotki będą.
Dziś dla Ciebie moje niedzielne wędrowanie w przyrodzie.
Ratować już nie ma co, wyrzucić. Bukszpanów kurzakiem się nie nawozi. To niebezpieczny "nawóz". Może zbyt skoncentrowana ta odżywka była i spaliłaś bukszpany.
Czy dobrze trafiłam? że pod białymi kamieniami jest mata szkółkarska? To dodatkowo mogło wyjątkowo zaszkodzić twoim bukszpanom. Plus pełne słońce.
MMarcin, daj im poprostu jakiegos nawozu dla Tui. Z moich obserwacji zwiekszone szyszkowanie zwiazane jest z susza i brakiem pokarmu. Poprostu glodem. Sasiad ma zywoplot z tui i nie podlewa i nie nawozi.Ma same szyszki. Ja mam takie same tuje i syszek prawie nie ma. Moim zdaniem przydalby sie im poprostu nawoz i woda. A cisa to bym odmlodzila. Przyciela drastycznie a potem co roku ciela by byl gesty. Dala mu uniwersalnego florovita i ciela. Zobaczysz jaki gesty bedzie i ladny. Bo taki podwiazywany nie zdobi. Rozsyp mu w nogach kompostu.
Moj cis wiosna 2014
A tak wyglada po 5 krotnym cieciu.Narazie u gory jeszcze patyczki sa, ale skracam je i sadze ze w tym roku juz i u gory sie zagesci.
Moja werbena jest o taka mam nadzieję że urośnie późno siałam.Mam też i tę brzydszą werbenę i ona mi się w.zeszłym roku sama wysiała wszędzie jak chwast.
Aga a powiedz mi która odmiana u Ciebie jest tą lepszą?
Bo u mnie też zauważyłam dużą różnicę. Te co powyżej na zdjęciach to Dreams Red. Rośnie jak szalona i ładnie się sama krzewi.
Natomiast Daddy Blue dużo bardziej słaba i gorzej rośnie. Jednak Daddy bardziej udziwniona i stąd myślę bardziej problematyczna.
Czy u Ciebie również Daddy to ta słabsza?
Jesli rodki sa ładne to nie opryskuj ale jesli mają zóltawe listki to mozesz dolistnie opryskac. Nie ma co przesadzac z nawozem bez potrzeby bo efekt będzie odwrotny. Nawóz spokojnie poczeka rok i dłużej. Princess Ann mnie osobiscie niezbyt sie podoba i włsnie postanowiłam pozbyc sie czterech krzaków. Często przemarza , potem gorzej kwitnie a jak juz nawet ładnie kwitnie to kwiaty ma delikatnie limonkowe , u mnie w ogrodzie giną. Ty też masz spory ogód, bedzie tak samo . Moim zdaniem raczej nie kupuj chyba ze lubisz bardzo taki kolor.Na zdjęciu nie jest źle ale w duzej przestrzeni ginie.
Żeby nie było, że odbiegamy za bardzo od tematów ogrodowych to pokażę Wam "moje kaczki". Są jak psy. Przylatują jak tylko wracam do domu, dziadują o jedzenie, łażą za mną. Mam z nimi niezły ubaw.
Tu podlazły pod samo okno jadalni - żeby się upewnić, że je widziałam i wyjdę je nakarmić... Jak zobaczyły, że idę z telefonem to łaskawie wylazły z rabaty...
Ten jałowiec jest bardzo nieprzyjemny, musisz założyć rękawice do ramion, bo ręcę będą "płonąć" następnego dnia z pokłucia i alergii zapewne.
Ja tutaj nie widzę możliwości, kiepski jest - raczej kula lub jajo. Bo jak zaczniesz wycinać to zostaną gołe gałęzie, suche w środku poskubiesz i żadnych pięter na "chmurki" tutaj nie widzę.
Ten jałowiec albo kula ma powstać albo wyrzucić na ognisko i spalić, szpeci nie zdobi oto przyczyna mojej rady.
Sprawdź z bliska pąki, czy są nabrzmiałe- z tak dalekiego zdjęcia nie da się ocenić, czy żyje.
Zdrap paznokciem "skórkę" z gałązki, jeśli pod spodem zielone to żyje, jeśli suche i twarde i gałązki łamią się i są suche jak pieprz to nie odbije.
Mój buk ma już pączki i widać że liście za chwilę "wyjdą".
Pokiaż zdjęcie makro z bliska, ostre, nie zamazane.
a i do tego miałem 2 h "wolnego" i poświęciłem to na przygotowanie sobie ziemi pod rabatę. Wiem że jeszcze krzywo, darń nie wywieziona bo kończyłem jak juz sie ściemniało itp ale dla mnie najważniejsze że łopatom pomachałem
i już cała przekopana
dziś jak się uda to grabienie i pierwsze nasadzenia chociaż dzionek mam napięty to może być ciężko się wyrobic ;/