Tydzien temu podcinalismy brzozy gora i boczki. Wyrosly wysokie i w przyszly roku trzeba by bylo juz obcinacz podnosnika a nie ma jak wjechac tylko po tym trawniku.
Moze sie zle wyrazilam przepuszczam obciete chrust przez rozdrabniarke.
Jeszcze nie wyschly wiec przez liscie zacinala sie.
Trzeba jeszcze odczekac az troche liscie wyschna.
Wszystko co suszymy musi sie suszyc powoli aby sie grzyby czy owoce nie zeschly.
Hakonkom daj czas i bujną
Przedogródek też uwielbiam ,bo już busz się zrobił
Trzmielinki z Buchanani też mi się podobają odgapiaj
Mi za to podobają się duże drzewa typu Ambrowiec,brzozy Doorenbos...,ale mam za mały ogród...
Ja cięłam te moje stare róże jesienią zeszłego roku bardzo nisko, bo stwierdziłam, że jak nie odbiją to wykopię bez wyrzutów sumienia. W zamian pięknie odbiły, kwitną, może nie obficie ale cieszą oko.
Dzięki Ewelina za pomysł metalowych kratek, właśnie wygooglowałam super kratkę wysoką, szeroką i prawie niewidoczną, bo na takiej mi zależy. Z tylu brzozy, dalej rodki, szkoda by je było zasłaniać. Kupuję
Za uznanie dziękuję.
Mój ambrowiec kupowany był jak metrowy mikrusek. I tak dziw, że był w sprzedaży. Trochę podrósł. Sadzę, że w przyszłym roku wystrzeli w górę. Z obserwacji wynika, że drzewka po dwóch latach zaczynają się piąć w górę.
Za kilkanaście lat może zrównoważy brzozy z przeciwległego rogu.
O podwrocławskich grądach pięknie pisze megimoher
Marzyłam o grabach w ogrodzie. Mam ich trochę w formowanym żywopłocie. Fastigiaty są niestety wymuszonym przez brak miejsca nędznym zastępstwem. Nie kończą sezonu tak urokliwym przebarwieniem tak jak czysty gatunek.
Nie odpuszczaj. Spróbuj. Ptaki będą miały używanie i na berberysach i na jabłonce. Graby na front są też dobre ale kształtem bardziej upośledzone do jabłonek (bez fantazji pokrojowej jednak). Graby to stare wiejskie brzosty (tak jak i brzozy), nowoczesność sobie o nich przypomniała i je z lasu (grądy) wyciągnęła.
Śliczne to poidełko.
W zeszłym roku sprawdzałam po zdjęciach w trzecim tygodniu października jeszcze liście miała, zaczęła zrzucać w czwartym tygodniu. Wówczas też zrzucały klony, graby, brzozy znacznie wcześniej. Już teraz liście mi zrzucają.
Glediczje dopiero zaczynają się przebarwiać. Dwie już złociste, dwie dopiero się namyślają, ale one mniej słońca mają teraz.
Nie mam wszystkich marcinków Niemniej rozmnażam te, które mam i sadzę je w każdym wolnym miejscu. A że miejsca brak, wykorzystałam przestrzeń przy siatce ogrodzeniowej, sąsiad nie ma zastrzeżeń, a dodatkowo mogę je przywiązać do siatki, jak zaczynają się wykładać. W ubiegłym roku posadziłam wysokie za bukami, na docelową wysokość trzeba poczekać, susza też zrobiła swoje i są o połowę mniejsze niż mateczniki. W tym roku dosadzę jeszcze wysokie z lewej strony brzozy, za żywopłotem z cisa.
Zgadza się nie lubi przelewania, lubi słońce, a z tego co zauważyłam rośnie nawet na piaszczystych, ubogich ziemiach. Brzoza ma płytki system korzeniowy, czasem inne rośliny kiepsko rosną w jej towarzystwie.
Ja mam tylko jedną małą zwisającą odmianę 'Youngii', którą tnę ostro późną jesienią. Niestety mam dziecko z dużą alergią na pyłki brzozy, a za ogrodzeniem rośnie kilkanaście samosiejek
Danusiu od kiedy mam ogród za pędzel nie łapię bo teraz maluje obrazy w realu, ciekawe z jakim efektem mi to wyjdzie, ale jak widzę Twoje fotografie to mam wielką ochotę za pędzel złapać
Sylwuś jesteś bardzo zdolna, piękne obrazy namalowałaś . Najbardziej mnie ujęły brzozy, kocham te drzewa Z chęcią powiesiłabym taki obraz na ścianie w moim domu
Jesień zachwyca!
Zając, mimo że szkodnik, piękny zwierz. Wiem co czujesz miałam kiedyś podobnych gości i wcale ich odwiedziny nie były miłe. Szczególnie w pamięci zapadły mi głodne sarny na wiosnę kiedy zjadły wszystkie pąki kalin...
Mały ogrod małe zmartwiemia duzy to bol glowy. Pieknie wyglada, ale wystarczy sie troche po lenić to czlowiek pozniej z roboty nie wyjdzie.
Obcinalam brzozy teraz sterty do zmielenia. Wycinalam trawy irysow, zmarzniete cynie, kosmosy, badyle roż co nie kwitna i sterta na 2 m suszy sie wszystko na zerdziach albo pojdzie do kompostu reszta do spalenia.
Kompostownik dobra rzecz nie wyobrazam sobie tego jakbym miala wszystko wywozic.
Aniu zrob sterte w rogu i tam wszystko laduj szkoda benzyny i tego pchania do tych worow, Chyba, ze nie masz, gdzie i nie chcesz.
Daj spokoj tyle zachodu a niech sie nawet rozklada rok dwa.
Tak bym zrobila.
Uwielbiam takie klimaty trawiasto-brzozowe, ten szum traw i listków brzóz jest nie do podrobienia Widoki jeszcze nie są złe Ale obawiam się, że to kwestia czasu aż zabudują okoliczne pola. Ceny gruntów we Wrocławiu są bajońskie i każdy metr na wagę złota.
Choróbska jesienne są okropne. Tyle roboty a ja siedzę i się lenię.
Zdrówka!