Wyobraź sobie, że on tą ciachniętą gałązkę wstawił do innego bukietu (różanego, tego z ista). Była o połowę wyższa od reszty i biła po oczach niedopasowaniem... Zdziwił się że tak szybko to zauważyłam. Normalnie, jakby mnie nie znał od 10lat
Znalazłam dzisiaj piękną kompozycję kolorystyczną w donicy z Elizabeth Oberle. Nie wiem co to za zielsko, ale na pewno je zostawię
"Moje" ślimaki nie są na szczęście nim zainteresowane, wolą wieczorne wygibasy na roślinach w oczku wodnym obok uprawiać Wyobraź sobie kilka brązowych grubasów bujających się na cieniutkich i wiotkich gałązkach przęstki wodnej. Jak tam włażą nie wiem, ale co wieczór tak się zabawiają (przęstki i innych roślin wodnych nie jedzą).
Mężaty skasował tylko jedną gałązkę, reszta nadal daje popis na rabacie. Piękne sadzonki tego tytoniu dostałam od Violi, mistrzyni upraw jednorocznych
ps. Jak widać, zdjęcia robione jeszcze przed koszeniem
Justyś wklejam Ci zdjęcia z telefonu
Po lewej rozplenica Black Alvernee a po prawej LadyU. Black ma szersze liscie ale jest wytrzywalsza. Nigdy nie przyschły jej końcówki a LadyU i Hamlen bardzo
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam opis. Pozostałe rabaty mają wstawione krawężniki w narysowanej przeze mnie niebieskiej linii? Czy tam gdzie znak zapytania to jest ta zasuwa?
Osobiście lubię jak się linie w ogrodzie nie rozjeżdżają. Zrobiłabym wszystkie rabaty żywopłotów z krawężnikiem. Czy do środka kamień czy kora to już nie podpowiem. Nie mniej raczej nie słyszy się o historiach by kora w prowadnicach uszkodziła mechanizm otwierania bramy. Piach i kurz z drogi to chyba gdyby były kamyczki to by mógł osiadać i tak akurat na prowadnicach. Jeśli zasuwa jest tym znakiem zapytania to pomalowałbym ten beton na kolor krawężnika lub kory, która będzie w rabacie, by tak się nie rzucał w oczy lub postawiłabym coś symetrycznie po obu stronach (na zasuwie i u Ciebie na rabacie), coś co można przestawić w razie potrzeby dostępu.
Wyrósł i nie kwitnie. Widzę, że ma zbyt sucho Obok, po drugiej stronie ścieżki jest florida, który ma jeszcze więcej cienia i nie grymasi. Mam fotę z zeszłego roku, po prawej to on, a po lewej widać kwiatki floridy.
Dopiero (niestety) do Ciebie trafiłam. Masz piękny ogród, gratuluję, z tego co wyczytałam to i małe dzieci, nie wiem jak to godzisz ale szacun Mam pytanie w sprawie Marchenzauber. U Ciebie jest cudowna. Pokrój i kolor - dla mnie bajka, czy myślisz że w półcieniu da radę? miałaby tylko z 4-5 godzin słońca. Może jakaś inna się u Ciebie sprawdza w takich warunkach? U mnie pięknie w takich warunkach kwitnie Artemis i Pomponnela.
Madzia, z ostami walczę od ponad 10 lat, to nierówna walka. Tylko po dużych ulewach wyrywam. Najpierw na wiosnę a potem na urlopie.
Musiałam szybko działać bo od ulicy miałam 3m pas ostów, które zaczynały kwitnąć i przez nie nie dało się za tuje wjechać kosiarką. W zeszłym roku miałam tam w lipcu wycacany teren, ale na świeżo odchwaszczonym właśnie ostów mam najwięcej Wyrywam w rękawiczkach gospodarczych grubych. Nigdy do końca nie wyrwiesz idealnie z korzeniem, zawsze któryś zostaje i robota głupiego co sezon. Dlatego wyrywam gdy ziemia jest przemoczona po dużych deszczach. Takie mam u siebie priorytety ogrodowe
Wczoraj popołudniu zabrałam się w końcu za najdłużej odkładane miejsce przy wejściu do domu i gdzie było mnóstwo prowizorycznych nasadzeń. Przekopałam teren ręcznie nożem, że znów mnie ręka boli. Został mi na popołudnie mały i trudny kawałek (patrz gdzie stoi łopata). Nie patrzac na terminy i wyrwałam 2 kępy wyższych host, które pójdą na tyły dużej rabaty. Została 3 kępa i irysy, które i tak ledwo kwitły. Rozsadzam tu bodziszka korzeniastego. Coś jak u Ciebie runianka w przedogródku
Wieczorem było już inaczej dużo zmieniłam, ale jeszcze nie do końca wszystko zrobione, nie lubię tych faz przejściowych.
Chodzę do tej mojej róży już 3 razy dziennie żeby zobaczyć czy już ten kwiat w Mariatheresia się otworzył jakby coś zaczyna być widać coś mi się wydaje, że ten drugi krzew się zapączkuje i prawie pootwiera a ten pierwszy kwiat dalej będzie wyglądał jak dzisiaj
Dla przypomnienia 3 dni temu wyglądał tak:
Któraś z Was mówiła, że długo trzyma kwiaty jednak nie wspomniała, że straaaasznie długo je otwiera