Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Brzoza - Betula 14:23, 30 lip 2018

Dołączył: 30 lip 2018
Posty: 3
Do góry
Dzień dobry. To mój pierwszy wpis, nie bez powodu w tym wątku. Moje pierwsze brzozy "leśne" posadzone w zeszłym roku wiosną pięknie się zakorzeniły.Niestety, 5 z nich padło (wszystkie miały powyżej 2 metrów wzrostu), jednakże, na pocieszenie 9 przetrwało ciesząc oko. Kocham brzozy za ich urok, za drobne listki, za ...całokształt. Rozochocona, postanowiłam zasadzić ich więcej,by zamieszkać w zagajniku brzózkowym . "Problemem" jednak była zbyt bliska odległość od domu części z nich. Zaczęłam więc szukać brzózek mniejszych i tym samym natrafiłam na Ogrodowisko i ...brzozy szlachetne Doorenbosy, Long Trunk, Youngii. W sierpniu zakupiłam ok.3 metrowe Doorenbosy sztuk 6, dwa Long Trunki, jedną Youngii i kilkanaście mniejszych Doorenbosów, te ostatnie już szkółce mniej wyspecjalizowanej- noszące nazwę Jacquemonta vel Doorenbos Do dziś więc nie wiem czy mam Jacquemonta czy Doorenbosy . Rożnica "mało "znacząca w metrach docelowych. Jedna z 3 metrowych Doorenbosów, tworzących alejkę od ulicy do domu- nie przeżyła pogryzień pnia przez psa...w to miejsce posadziłam drugą...a ta...uschła "sama z siebie"...żadnych pogryzień, korytarzy wszędobylskich nornic Noszę się z zamiarem zakupu kolejnej, ale przyznam jedno...i tutaj zawiera się moje clou Patrząc na pokrój i liście Doorenbosów i Long Trunk-ów uważam, że to była straszna pomyłka. Owszem, pnie przepiękne, kredowo białe, rozmiar idealny...ale korona nie jest już tak subtelna, gałązki nie przewieszają się nostalgicznie (u Doorenbosów), listki są duże i ciemne a nie drobne i jasno zielone jakie mają wiejskie brzózki czy Youngii
Dlaczego o tym piszę? Przyznam, że Doorenbosy kupiłam sugerując się wypowiedziami wielu osób z tego wątku.Przyznam, że po roku, nie podzielam tego entuzjazmu i bardzo żałuję, że nie znalazłam więcej zdjęć w necie, czy też nie przyglądałam się bardziej wnikliwie osobnikom ujrzanym na żywo np. w szpalerach miejskich parków. Dopiero teraz zaczynam rozumieć, dlaczego zdjęcia Doorenbosów w necie zawierają głównie zbliżenie na pnie . Mam wrażenie, że Doorenbosy są bardzo ażurowe- delikatnie rzec ujmując, że ich pędy są bardzo sztywne, przez co nie mają pokroju mojej wizji brzozy Zakup został dokonany, cóż płakać nad rozlanym mlekiem...wysnułam wnioski, a przede mną wybór kolejnych brzózek ...i tutaj tym razem, bardziej skłaniam się do zakupu brzozy chińskiej 'Fascination". Wydaje mi się, że jej pokrój jest mnie ażurowy niż Doorenbosów, a liście są delikatniejsze? Proszę bardzo o potwierdzenie bądź zaprzeczenie mojego wyobrażenia na ten gatunek brzozy Zależy mi w dalszym ciągu na brzozach, które nie są zbyt wysokie ze względów pragmatycznych. Obawiam się, że wielkie brzozy (ok.20 metrowe i wyższe) powalone przez wiatry (mieszkamy w bardzo wietrznej okolicy) uszkodzą dom lub garaż. Jeśli macie Państwo Doorenbosy z piękną koroną....baaaardzo proszę o zdjęcia, by pozostać przy nadziei, że kiedyś moje alejkowe brzózki stworzą szpaler i połączą się koronami Serdecznie pozdrawiam.
Kondziowy ogrod cz II 20:13, 29 lip 2018


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9480
Do góry
Dzięki za fotkę i za infoa możesz mi napisać co ile masz sadzone brzozy, zaczęłam czytać Twój pierwszy wątek, ale jeszcze nie dotarłam do tej informacji, a że wymyśliłam sobie zagajnik brzozowy to tak zbieram informacje ile tych brzóz mam kupić, bo tak myślę, żeby sadzić mniej więcej co 2,5-3 metry, dobra to będzie odległość?????... pozdrawiam

Edit focie cudnej urody, fajnie oglądać zdjęcia ogrodu w którym się było
Dwa ogrody 21:59, 26 lip 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
paniprzyroda napisał(a)
Upały nie sprzyjają sadzeniu, ale wykopać New Dawn można Cięta jesienią prawie do zera, wiosną, po kwitnieniu i znów odbiła długimi batami i drapie człowieka, zasłania to czego nie powinna, kaleczy brzozy że o taczkach śmieci po kwitnieniu nie wspomnę. Ot, błąd pierwszych nasadzeń. Po krótkiej naradzie z emem poszła pod toporek



Dzięki Ci dobra kobieto za inspirację do działań. Dzisiaj wykopałam swoje dwa egzemplarze. Co roku łapały czarną plamistość, odmawiały powtórnego kwitnienia i od lipca straszyły na rabacie.
Ogród pod lasem 11:49, 25 lip 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9673
Do góry
TAR napisał(a)


mnie tez to nie przeszkadza, mowia ze brzozy smieca, a co nie? smiem twierdzic ze dęby sa gorsze. ja niestety za plotem mam nieciekawy las sosny, deby, kilka brzóz i "niewiadomoco". w tym roku bardzo mocno pylily sosny na wszystkim mega osad i zółty kozuch w oczku. w ogrodzie narodzi sie z siewek pare nowych sosenek


Taaa, znam ten żółty pył. Też mam wszędzie. Ale dęby akurat nie są gorsze, liście sprząta się łatwiej. Teraz za to cholerne łuski brzozowe. No ale cóż, lasu mi się zachciało to mam

Ten clematis to Ville de Lyon.

mrokasia napisał(a)
Ja mam wszystko w brzozowych łuskach...


No, u mnie to samo. Nawet w majtkach!

tulucy napisał(a)
A ja wszędzie pył sosnowy wiosną i szyszki i kolki i kolki, kolki, kolki


Hahah no to welcome to the club Ale w takie dni jak teraz cieszę się, że mam cień, a nie szczere pole.
Ogród pod lasem 10:35, 25 lip 2018


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14124
Do góry
UrsaMaior napisał(a)


Taaa też się cieszyłam z brzóz. A teraz albo żółty pyłek wszędzie, albo łuski, oszaleć można. Ale mimo to lubię je


mnie tez to nie przeszkadza, mowia ze brzozy smieca, a co nie? smiem twierdzic ze dęby sa gorsze. ja niestety za plotem mam nieciekawy las sosny, deby, kilka brzóz i "niewiadomoco". w tym roku bardzo mocno pylily sosny na wszystkim mega osad i zółty kozuch w oczku. w ogrodzie narodzi sie z siewek pare nowych sosenek
Dwa ogrody 08:54, 25 lip 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Upały nie sprzyjają sadzeniu, ale wykopać New Dawn można Cięta jesienią prawie do zera, wiosną, po kwitnieniu i znów odbiła długimi batami i drapie człowieka, zasłania to czego nie powinna, kaleczy brzozy że o taczkach śmieci po kwitnieniu nie wspomnę. Ot, błąd pierwszych nasadzeń. Po krótkiej naradzie z emem poszła pod toporek



posadziłam hosty z wanny (były zadołowane w doniczkach) uzupełniając tym samym mini kolekcję miniaturowych i średnich, które już tam rosły z lewej.

Upały nie przeszkadzają tez w sadzeniu rojników. Odzyskałam część ze skalniaka w starym, oskubałam młode z szafirowych donic, a wczoraj przyjechała kolejna partia od Ani - ogrodniczki zza lasu, która ogródek skalny ma bajkowy, wspominałam już o rojnikach rosnących od lat w lejkach? Cudeńka. Wykorzystuję wszystkie naczynia, jakie upychałam po kątach, a ostatnie porządki pozwoliły do nich dotrzeć



Ogród pod lasem 17:39, 24 lip 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9673
Do góry
TAR napisał(a)
masz piekny ogrod, brzozy moje marzenie, swoje dopiero w trojpakach i dwupakach posadzilam u mnie tez dzialka pod lasem ale zdecydowanie malo lesna i brakuje tego cienia. moze kiedys jak moje drzewka urosna to bedzie.


Taaa też się cieszyłam z brzóz. A teraz albo żółty pyłek wszędzie, albo łuski, oszaleć można. Ale mimo to lubię je
Ogród pod lasem 13:38, 24 lip 2018


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14124
Do góry
masz piekny ogrod, brzozy moje marzenie, swoje dopiero w trojpakach i dwupakach posadzilam u mnie tez dzialka pod lasem ale zdecydowanie malo lesna i brakuje tego cienia. moze kiedys jak moje drzewka urosna to bedzie.
Ranczo Szmaragdowa Dolina 10:36, 24 lip 2018


Dołączył: 06 wrz 2013
Posty: 26063
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

Agatko ona w tamto miejsce za wysoka i wymaga corocznego cięcia ja muszę dać coś co szybko przykryje brzeg, nie zasłoni clematisów na siatce, nie wypije dużo wody, bo tam już brzozy, jabłonki czereśnie i wiśnie rosną i nie trzeba nic robić z tym cały sezon bo jak rów z woda, a takie lata tez się zdarzały do tej pory, wcześniej dość często to do niego nie wejdę by przycinać drugi brzeg
Miejsce trudne bo jak woda w rowie bardzo wilgotne, czasem mokre, a jak susza jak teraz to ziemia proch


Wcześniej pisałaś o problemie w czasie nawałnic, że Ci wodę z rowu wylewa i masz dramat....w takim razie, nie o to ci chodziło...pokaż zdjęcia tego fragmentu do obsadzenia?
Ranczo Szmaragdowa Dolina 09:53, 24 lip 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90339
Do góry
Agania napisał(a)
Fajnie, że niedziela się udała i goście w końcu dotarli

Kwiatów masz jeszcze dużo, ale jesień czuje się w każdym ogrodzie

Słyszałaś o wierzbie Salix purpurea 'Nana' ('Gracilis')
https://www.ogrodowisko.pl/watek/582-arboretum-bolestraszyce?page=4, ta rośnie w Bolestraszycach przy zbiornikach wodnych, rowach melioracyjnych na Wasz rów idealna, tojeść nie zatrzyma wody, a taki żywopłot tak?

Agatko ona w tamto miejsce za wysoka i wymaga corocznego cięcia ja muszę dać coś co szybko przykryje brzeg, nie zasłoni clematisów na siatce, nie wypije dużo wody, bo tam już brzozy, jabłonki czereśnie i wiśnie rosną i nie trzeba nic robić z tym cały sezon bo jak rów z woda, a takie lata tez się zdarzały do tej pory, wcześniej dość często to do niego nie wejdę by przycinać drugi brzeg
Miejsce trudne bo jak woda w rowie bardzo wilgotne, czasem mokre, a jak susza jak teraz to ziemia proch
Podmiejski ogródek 07:37, 24 lip 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Dobrze prawisz Kasiu. Najstarszy egzemplarz sięga do kolan (przy standardowej łydce
Asiu, piękne masz floksy!


Hmmm, w takim razie te choiny niech zostaną na froncie rabaty, a pod hortensją zaryzykowałabym z laurowiśnią.
Jeszcze mnie wcześniej te brzozy karłowate kusiły, ale jeśli mają być zielone, to mi niepotrzebne

Floks na tej mikro-rabatce faktycznie dał czadu - widać, że mu przypasowała miejscówka i przygotowana ziemia
Dla odmiany, floksy które wsadziłam pod wiatę, są bardzo marne. Ledwie po dwie łodygi puściły. I tawuły, które tam rosną, też w tym roku bardzo marnie kwitły. Cholerny świerk się kłania:/.
Martwię się w związku z tym o hortensję, którą tam wsadziłam.
Trzeba będzie co roku tonę obornika tam wsadzać...
Wśród brzóz i dębów 22:37, 23 lip 2018


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 11138
Do góry



Basieńko pospacerowałam po Twoim ogrodzie, jest bardzo, bardzo piękny. Ta skarpa oryginalna, nie spotkałam nigdzie takiej. Oczywiście brzozy cudne.
Ta twoja hortensja ( zdjęcie zacytowałam powyżej) to chyba hortensja piłkowana Bluebird. Przynajmniej ja mam taką u siebie . A ona jest bardzo ale to bardzo do mojej podobna. Można powiedzieć identyczna. Jak byś zechciała zajrzeć do mnie to niedawno robiłam jej zdjęcia i wstawiałam. A może spróbuję moją za chwilę skopiować? Na razie pozdrawiam. Za chwilę się odezwę.
Ogród Małej Mi 2017 17:31, 23 lip 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15338
Do góry
Aniu bardzo sie ciesze, ze jestes zadowolona to Mercedes wsrod odkurzaczy wodnych.
Tak jak pisalam mam 2 ale ten jest lepszy bo nie trzeba czekac az woda odplynie. Moja woda oczyszczona odplywa na rabaty dodalam weza niebieskiego lub pod sasiednie brzozy to dobry nawoz.

Potem dolewam wody do oczka mam studnie.

Mam nawodnienie kropelkowe pod wszystkimi tujami, ale nigdy nie jestem pewna czy dobrze podlane wszystko. Wiec chodze z wezem i podlewam na rabatach.

Zawsze chetnie komus pomagam jak w potrzebie.

Pozdrawiam
Ogród z uśmiechem 16:11, 23 lip 2018


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
eee_taam napisał(a)
zajrzałam na widoki buszowe i brzozy pod lasem

masz całkiem juz fajnie ten las jest super

a najwazniejsze to jest to zeby zakończyc etap zakładania ....bo z etapem przesadzania przy bylinach i trawach to raczej rozstanie nam nie grozi

Powoli ogarniam rabaty dookoła domu. Jeszcze trochę mi zostało aby ten pierwszy etap dokończyć. Sama wiesz jak to wygląda kiedy się zaczyna i wszystko robi samemu. Tym bardziej, że wiąże się to z wymianą ziemi: piaseczek na drogę ziemia na działkę
Las jest z jednej strony super ale liście, liście, liście, chwasty, chwasty, chwasty Może ktoś chce?
Zielona przestrzeń 14:13, 23 lip 2018


Dołączył: 07 sty 2017
Posty: 3651
Do góry
kawa8002 napisał(a)
Witam.
Przyszłam z wizytą i zostaję.
Będę monotematyczna, bo tylko ochy przychodzą mi do głowy. Jest pięknie, czysto, estetycznie i w ogóle... słów mi brakuje.
Zauważyłam wspólne mianowniki:
- duuuuża działka
- koła, koła, koła

Mam też pytanie. Jak pozbywasz się liści brzozy (wiadomo, że to śmieciuchy). Sama kilka (naście) planuję. Z trawy, wiadomo - grabeczki, ale z rabat? Paluszkami?, Dmuchawą? Zaganiasz dzieciaki?
Pozdrawiam i z pewnością zawitam jeszcze nie raz.


Witaj
Dziękuję, że zajrzałaś i zapraszam oczywiście częściej

Jeżeli chodzi o temat brzóz i ich liści, to u mnie wygląda to mniej więcej tak:
- z trawnika to tak jak pisałaś - grabeczki, kosiarka i ewentualnie wiatr, który
sobie u mnie niekiedy nieźle poczyna
- co do rabat, to sprawa wygląda następująco - u mnie na rabatach "króluje" kora,
więc sprawa liści jest prosta Zostawiam je tam, gdzie spadną, a resztę robi
wiatr, który ładnie "zamiata" je pod krzaczki i zostają one sobie tam na zimę Co się rozłoży, to się rozłoży, a nadmiar wybieram na wiosnę i na kompost

Ot cała filozofia

P.S. Rabaty z kamieniem to jednak trzeba odkurzaczem do liści sprzątać Wydłubywanie ich to by była chyba masakra
Ogród z uśmiechem 06:59, 23 lip 2018
Do góry
zajrzałam na widoki buszowe i brzozy pod lasem

masz całkiem juz fajnie ten las jest super

a najwazniejsze to jest to zeby zakończyc etap zakładania ....bo z etapem przesadzania przy bylinach i trawach to raczej rozstanie nam nie grozi
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies