Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Od nowa ... na przekór wszystkim 14:12, 10 maj 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Czyli na brzozy szans nie ma?

Niwaka masz, a z bliska można go prosić do podziwiania?
Rozchodniki, jak zwykle u Ciebie robią wrażenie ogromne!
Zielony AZYL 13:34, 10 maj 2018


Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24635
Do góry
Cześć Agus!!
Fajnie że udało co się kupić takie drzewka -brzozy jakie chciałaś.
A co tam dzieje się W ogrodzie? ?
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 13:24, 10 maj 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Angelika, rozumiem Twoją niechęć do pisania na telefonie. Tez takową niechęć posiadam, jednakowoż po wyjściu z pracy rzadko mam dostęp do komputera (tzn. dostęp mam, ale chęci brak, żeby go używać po tylu godzinach pracy przy nim). Stąd moje wpisy bez polskich liter i Kali chcieć jeść- słownik uważa, że zna polski język lepiej

JoannaDe- istotnie polałaś mi serduszko miodem

Kasja, Angelika, AnnaCh,Kasiu, Wiolu, Asiu- zasada zapodana przez Toszkę miła i łatwa do zapamiętania- trza zapisać w księgach zabobonów obok "c"- ciąża- nie przechodzić pod drabiną i nie nosić korali A tak na poważnie- regułka łatwa do zapamiętania- dzięki Toszka

Teraz pogodowo:
Gosiu spod lasu i Mrokasiu- będzie padać. Musi w końcu u każdego- przecież mniej więcej na tym samym obszarze geograficznym mieszkamy

Reniu, a nawadnianie już Ci działa? U mnie popadało jednak trochę i w nocy (chyba) tez coś z nieba leciało. Mnie denerwuje, że początek maja, a tu już takie burze z wyładowaniami atmosferycznymi, wiatrem okropnym i gradem. Nie może spokojnie, równo popadać codziennie w nocy?

Johanka- ja to Ci nawadniania zazdraszczam- nawet, jeśli czasem szwankuje, to jednak jest. Ja mam nawadnianie ręczne lub podniebne, ale bardzo zawodne i nieregularne

Basiu P- na szczęście Toszka udzieliła Ci kompetentnej odpowiedzi, bo moja brzmiałaby tak: "Nie wiem, ale chyba już nie, bo mają przyrosty. Ale ja się nie znam. Zapytaj Toszki. PS. Pamiętaj- zamgławiaj, a nie z konewki "

Iwi- tnę. Cięłam na jesień i wiosną. Na jesień, to powiedzmy, że tak "z grubsza", ale wiosną to myślałam, że oszaleję, bo każdą gałązkę z osobno cięłam. Ja mam teorię, że wiat je mroźny wysmagał..

Dorka- wiąz jest mojego eMa. Tyle, że ja go pryskam, ja mu stelaż robię i ja go podwiązuję. Całą resztę robi eM

AniuCh przyznaję, że nagrzeszyłam w sprawie cisów za brzozami Ale już się poprawiłam W tym sezonie ruszyły im przyrosty

Gosialuk, dobrze prawisz. Ja się w teorii zgadzam w 100%, ale w praktyce się denerwuję, że nie brzozy nie wyglądają jak u Angeliki, Rh jak u Bogdzi, a choiny jak u HAni czy Anbu (do której na wątek już nie wchodzę, bo mnie serce boli z zazdrości )

HAniu
z Toba już wymianę zdań przeprowadziłam Dodam tylko, że nadzieja dla Ludzkości wczoraj rzeczywiście we wmnie zakiełkowała, a AniCh powiem, że flakonik już jest!

Ewuś Anda
- ja wiem, że masło maślane tam jest i, ze oczy bolą od kolorów i, że jest absolutnie nieformalnie, ale lubię ten zakątek- bujny jest i taki "romantyczny"

Iwka- serio? No to może jednak nie jest to kwestia mnie, tylko aklimatyzacji właśnie? Ale też masz takie gałęzie suche? Bo mnie martwią te suche gałęzie i u jednej ten pieniek na kilometr, z którego wyrastają dwie gałęzie na krzyż



Toszka- potrafisz na duchu podtrzymać. To może i moje choiny się jeszcze aklimatyzują?
Mikstury to ja już w tym roku nie stosuję na nic A na pewno nie z konewki z sitkiem
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 12:38, 10 maj 2018


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Iwka, Marta
Widziałyście u Romy jak brzozy ruszyły? Pierwszy rok od posadzenia też była bryndza.
Zeszły rok był deszczowy, to brzozy piły jak maniaczki
Z Pszenicznej ... 08:28, 10 maj 2018


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
I u mnie zakwita parę rh, w końcu widzę, że im dobrze na nowym miejscu.
Niestety jeden musi iść na nowe miejsce, bo kolorem mi nie współgra - to Nova Zemba, nie sądziłam że ma aż taki ostry róż...

Azalie mają za mało światła, ale po przycięciu brzozy to się zmieni.
Suka w tamtym roku je mocno połamała, ale za to w tym roku mocno się rozkrzewiły jest nadzieja że przetrwają




Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 23:33, 09 maj 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Faktycznie, masz trochę korzystniejszą sytuację, bo Twoje brzozy są rozstrzelone. Moje rosną bardziej w kupie i wewnątrz robi się tzw. suchy cień.
Zaniedbać cisy- no wiesz!


No wiem, wiem
Mam nadzieję, że wręcz słychać, jak się kajam?
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 23:29, 09 maj 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Faktycznie, masz trochę korzystniejszą sytuację, bo Twoje brzozy są rozstrzelone. Moje rosną bardziej w kupie i wewnątrz robi się tzw. suchy cień.
Zaniedbać cisy- no wiesz!
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 23:07, 09 maj 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Makusiu, te cisy z przodu pięknie rosną. Kulkowisko też wygląda obiecująco.
Widok na furtkę bardzo miły dla oka.
A cisy na brzozowej- napiszę tak- zestawienie wszelakich roślin z widokiem pnia brzozy zwyczajnej budzi we mnie tylko jedno skojarzenie. Trzeba cysterny wody, żeby to się udało. Podlewanie kropelkami, czy od czasu do czasu konewką, nie przejdzie.
Sprawdziłam to na własnej skórze. Ratowałabym te cisy przenosząc je w godne miejsce.
Pod moimi brzozami nie chciała rosnąć ani tojeść rozesłana, ani dąbrówka, ani kuklik. Nawet posadzona z brzegu lawenda padła. Daje radę rogownica, kostrzewa "niedźwiedzie futro" i wilczomlecz sosenka.

PS. Dziękowałam u siebie, ale powtórzę u Ciebie
Toszko, bardzo dziękuję za przepis na dopalacz cisowy.

cisy dziękują
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 23:05, 09 maj 2018


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
Za świerkami mam brzozy w towarzystwie trzcinnika


Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 22:45, 09 maj 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6636
Do góry
Mówią, że cierpliwość jest jednym z przymiotów ogrodnika.
Myślę, że rośliny zbiorą się w sobie. Mam takie dwa derenie z żółtymi liśćmi i przez dwa lata po przesadzeniu były bardzo marne. Dopiero w tym roku cieszą. Brzozy sadzone były bardzo duże, stąd może tak trudno się aklimatyzują.
Kulkowa bardzo ładna. I szersze kadry już ładne ogrodowe widoczki pokazują.
Zielony AZYL 22:13, 09 maj 2018


Dołączył: 21 sie 2014
Posty: 598
Do góry
Po kilkutygodniowych poszukiwaniach mam !!! Brzozy doorenbos huuuuura


Jutro lub w czwartek sadzenie
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 22:13, 09 maj 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Zanim odpisze na posty, kilka migawek:

Dla Anuli-brzozy z tyłu (czyli pospolitusy)


I dla przeciwwagi te "lordowskie" z przodu (makabra....)
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:33, 09 maj 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Gosiek33 napisał(a)
Brzozy aż tak porosły? Pnie jak u ,dorosłych,


Hamak wisiał na nich z moją zawartością już dwa lata temu. Przez okno salonu widzę korony z pozycji leżącej. Ziściły moje marzenie o trzecim piętrze ogrodu.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:05, 09 maj 2018


Dołączył: 17 kwi 2015
Posty: 14136
Do góry
Brzozy aż tak porosły? Pnie jak u ,dorosłych,
Typografia ogrodu 15:29, 09 maj 2018


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
Agi2006 napisał(a)
No mnie tez się to miejsce podoba. Ale przecież mi wszystko sie u Ciebie podoba A brzozy masz zwyczajne czy doorenbosy? Ja tez hoduję swoje zwykłe dla hamaczka
najzwyczajniejsze hamak już kupiony. Zawieszony nawet krótki test był
Typografia ogrodu 15:17, 09 maj 2018


Dołączył: 04 paź 2014
Posty: 2824
Do góry
No mnie tez się to miejsce podoba. Ale przecież mi wszystko sie u Ciebie podoba A brzozy masz zwyczajne czy doorenbosy? Ja tez hoduję swoje zwykłe dla hamaczka
Ogród z rzeźbą 10:43, 09 maj 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Zana napisał(a)


Brzozy będą, ale gdzie indziej.

Asia się chyba załamała moją wizją, bo cicho siedzi.


Asia o 23-ej to już dawno śpi snem sprawiedliwego, dlatego nic nie pisze.
Ale plany mi się podobają i akceptuję całym sercem

(a Makusi to proszę nie słuchać, bo nie zna się i głupoty [o mnie] wypisuje i kalumnie rzuca. ale ja ją jeszcze wyedukuję....)
Ogród z rzeźbą 08:46, 09 maj 2018


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9357
Do góry
Zana napisał(a)


Dobra, napiszę jak ja to widzę: trzy świerki jednak obok siebie mniej więcej na długości tego brązowego domu. Przed nimi, na ich tle glediczja. Druga glediczja po lewej stronie koło brzozy (nota bene ta brzoza jest ogromna, ma spoko ze 20 metrów). Glediczja nie jest chyba małym drzewem, encyklopedia drzew podaje wysokość 10-20 metrów, podoba mi się jej rozwichrzona korona.




Anulka ja się nie znam i doradzać nie umiem, ale Twój pomysł na układ drzew na tej rabacie mi się podoba, no chyba, że tak jak Kasia radzi rozdzielić te świerki i 2 dać do tego co już rośnie od strony brązowego domku a jeden wrzucić przy brzozie, od strony brzozy by było coś też zimozielonego, glediczja jedna po prawej stronie, druga po lewej wysunięta przed brzozę i świerka a pomiędzy wysunięty klon czerwony lub ten strzępiastokory ( o którym też myślę!!!) myślę, że tych drzew to by starczyło, bo jednak po kilku latach przybierają na rozmiarze, jakby była jakaś luka to zawsze można coś dosadzić... nie wiem, Ty na pewno coś wykombinujesz fajnego.... buźka
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 08:44, 09 maj 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Anbu, Mrokasiu- cisy dziękują za trzymanie kciuków Dla wyjaśnienia, to nie te na półce (te z doniczek są cudowne), lecz te na hortensjowej.

JoannaDe- ja żyję lękiem, że między korzeniami jest powietrze. Tak ogromną bryłę strasznie ciężko dobrze zasypać ziemią. Zastanawiam się i mam nadzieję, że zrobiłam to dokładnie.
PS. Nadzieja umiera ostatnia

Kasiu Kaz- kanty mnie męczą Fakt, że wyglądają bardzo schludnie i elegancko, ale częstotliwość ich przycinania sprawia, że często o nich zapominam

Natka, ja mam wewnętrzne przekonanie, że odbiją i dadzą czadu. Może przeżyły szok dobroci po prostu. Dam im czas na aklimatyzację żywieniową

Angi nie czuję satysfakcji- wręcz przeciwnie. Póki co widok jest taki, że zeszpeciłam sobie front ogrodu tymi drapakami. Ciężko mi patrzeć na to szczerze powiem. Dochodzę do przekonania, że trzeba je było gdzieś ukryć, opitolić i po dwóch latach przesadzić żeby nie szpeciły W dodatku stożek, który jest znacznie niższy obecnie (i do stożka brakuje mu duuuuużo) jest za sarkastyczną kulką i wszystko wygląda jak posadzone i opitolone po pijaku. I to na ostrej fazie

Toszka- zbieram się do tego cięcia. Żałuję, że go ochlastałam tak wysoko. Mam wrażenie, że nawet na te 45 cm wyglądałby lepiej. Teraz straszy na froncie. Co z tym stożkiem? Równać go na anoreksję? (Z tej dobrej strony już teraz ma dość grube gałęzie, wiec sie obawiam, że jak nie podrównam, to dysproporcja będzie znaczna i ciężko ją będzie ogarnąć właśnie przez te grube gałęzie)
Różnice w opryskiwaniu, a podlewaniu z konewki z sitkiem wyłapałam i zrozumiałam

Asiu- Mazan to wyższa szkoła języka profesjonalnego Czasem szybciej się na pamięć nauczę, niż zrozumiem Trzeba jednak oddać, że wie, co mówi!

Gosiu, jak ja doskonale rozumiem, co mówisz. Żal mi było bardzo ciąć te cisy, a ich obecny widok mnie pesymizmem napawa

Kawa- cisy mają moc- widzę to po swoich, a jak się okazuje trochę ich mam- nawet nie wiem skąd i kiedy Mój Brat ostatnio stwierdził, że cisowo u mnie

Catalina, dla mnie to niby zrozumiałe. W teorii- bo jak przyjdzie co do czego, to mnie rozum opuszcza i niekontrolowaną destrukcję uskuteczniam...

Roma- Edward mam na drugie- nie wiedziałaś?

JaoannaDe, Roma, Toszka- dziękuję raz jeszcze za szybką diagnozę i receptę.

Angi- faktycznie tych buksów nie ciełam i rzeczywiście na nowych przyrostach tego świństwa najwięcej. Powiedz mi jeszcze- jak pryskasz, to tak, żeby spływałao i do środka też się starasz (bo dla mnie to awykonalne)? Ja wczoraj po rpostu mocno je z opryskiwacza potraktowałam po całości, ale z wierzchu- w środku nie rozchylałam.

Aniu, no co Ty?! Jaka prywata?! Cieszę się, że motyczkowanie, którego chciał Jaś się opłaciło
PS. Werbeny u mnie na potęgę! Co mam z nią zrobić, bo w tych ilości jest nie do opanowania....

Zana moje brzozy? Te pospolite z tyłu są całkiem przystojne Te szlachetne na półce są....jedna ok, druga bardzo średnia (jedna gałąź całkiem spora w ogóle nie puściła liści), trzecia- drapak- gałęzie na czubku, w tym jedna sucha. Nie wyglądają dobrze- podobnie, jak cisom daję czas na aklimatyzację. Ale pokaże, zrobię zdjęcia dla Cię

Dorka, ja Ci powiem, ze mnie nerw szarpie. W zeszłym roku wszędzie grzyb- no na potęgę. W tym roku zrobiłam oprysk miedzianem wczesną wiosną. Grzyba wprawdzie nie ma (tfu, tfu), no to mamy miodówkę. No spokoju żadnego

Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 07:07, 09 maj 2018


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Pokażesz brzozy?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies