Moje ukochane miejsce na ziemi
22:12, 26 kwi 2018
Witaj Anetko
co roku już od lat sześciu harówka do nocy, czasem nawet przy świetle było.
Teraz od czasu do czasu można usiąść i oczy nacieszyć.
Nie ukrywam, że nadal jest dużo roboty, mnóstwo roślin wyleciało mi po zimie, dwa złotokapy, rosły już dwa lata, cztery rododendrony
U mnie duże spustoszenie robią nornice, obawiam się także, że karczownik zagościł w moim ogrodzie, bardzo dużo róż poobgryzane miało korzenie na zero
po funkiach nie ma śladu...RĘCE OPADAJĄ !!!
W ubiegłym tygodniu wysępiłam dodatkowo od sąsiadów trawę z koszenia plus z mojego ( 32 ary ) i wszystko rozsypane na rabaty, a jeszcze by się przydało wzdłuż ogrodzenia pod tuje sypnąć