Ciemiernik to okazja,jak zobaczyłam taki piękny okaz musiałam kupić. Tym bardziej,że cena bardzo atrakcyjna była. Brzozy już rosną i bardzo się z nich cieszę. W przyszłym tygodniu chciałabym podsadzić je śmiałkiem,którego specjalnie w tym celu podzieliłam.Też zawsze staram się robić większe zamówienia gdy zamawiam w necie bo wychodzi ekonomiczniej
Piękne brzozy widzę i mój upragniony ciemiernik, miałam go niedawno w koszyku w sklepie intern. ale w koncu stwierdziłam, że muszę większe zamówienie uzbierać.
Te wiązy są podatne na holenderską chorobę wiązów, może bezpieczniej wybrać inne żółte drzewo. Ja go mam kilka lat i żyje, ale cały czas liczę się z tym, że nagle może zrobić kaput.
Czy mi się wydaje, czy sąsiadka ma za Twoim ogrodzeniem jakieś drzewka?
Kulista ładna jest wiśnia Umbracullifera (chyba nie przekręciłam tej nazwy), znam jeszcze tulipanowca Edward Gursztyn, ambrowca Gumball, no i piękne są platany Alphens Glob. A ostatnio czytałam o brzozie rosnącej w formie kulistej, nie pamiętam nazwy odmiany, ale jak byś była zainteresowana to odszukam.
Znam ten ból , pierwsze brzozy jakie wsadziliśmy na ogrodzie zostały przez zime zjedzone do samego korzenia dopiero jak ogrodziliśmy sarny nie przychodzą, ale zając włazi rowem.
Na urlopie czasu aż nadto, to robię listę drzewek, które planuję zakupić:
Wiązy wredei
Graby fastigiata
Cisy hicksii
Brzozy doorenbos
Coś liściastego kulistego na pniu, tylko co?
Sosny bośniackie lub czarne
Sukcesywnie będę je kupować, bo to jednak spory wydatek.
Elu na całej działce już przeszło 300 dużych( ogromne urosną)nasadziłam, obawiam się , że więcej nie wlezie. Są buki, graby , brzozy, sosny, świerki , dęby, klony, wierzby, modrzewie, jarzębiny i cała gama innych. Rosną, ale na razie same podlewania wymagają.
A mam obawę, że jak urosną to podlewanie bylin nie odpadnie bo drzewa wodę wypijają. No ale wtedy tylko byliny trzeba będzie podlewać, a teraz latamy do wszystkiego. Do drzew, do krzewów i do bylin. Cięzka ta walka o ten kawałek planety, tylko jeden rok był pod tym względem świetny bo było ładnie, słonecznie, a raz w tygodniu z nieba podlewało i rośliny wtedy mocno podrosły to był sezon 2016. Suszy nie mieliśmy, tylko trawa w oczach rosła
Sylwia jeszcze jest rozwiazanie posadz drzewa ktore szybko rosna i daja duzo cienia. Widze, ze juz tam posadzilas, ale np. Platany, brzozy derembosy od strony slonecznej.
Radze, bo mi ciebie szkoda, ze tak musicie latac z tymi konewkami.
Wiem co to znaczy jak nie mialam studni, ani wodociagu, a sasiedzi zakrecili wode. Wynanelam z kolka rolniczego i podlewałam wiadrami.
Może się mało znam.ale raczej nie przesadzać brzozy, nie lubią tego.ciężko to znoszą .a jak trzeba , można próbować na jesieni.a Pani Danusiąść jedna stronę wcześnie odpowiedziała na podobne pytanie.życzę powodzenia.
Jolu ja mam mały ogród ....cała działka ma 10 ar ....przy większym areale na pewno nie miałabym czasu wszystkiego mieć na cacy ....a i tak w moim są jeszcze miejsca nie pokończone
choćby tu
stara fotka ,bo brzozy mają listki ,a trawka troche jest lepsza ....tam dam tylko rozplenice i rozchodniki (bo mi zostały po przeróbkach
Albo ew. od razu kupić drewnianą. Ta huśtawka ma jeszcze taki baldachim na górze, ale go ściągnęłam, bo na wietrze zamienia się w żagiel, hehe I mi huśtawkę na brzozy wywala. Tak więc zakładany jest okazyjnie Ogólnie huśtawka w ogrodzie fajna rzecz - lubię ją
Brzozy wsadzone,fotki będa w późniejszym terminie bo jeszcze mam tam do ogarnięcia ale M Tak się już rwał do sadzenia ,że nie mogłam odmówić mu tej przyjemności.Mam nadzieję,że w tym tygodniu uda nam się skończyć część brzozową. Padam dziś na twarz.
Bożenko wpadnę do Ciebie w piątek z zakupami i już się wpraszam na obejrzenie na żywo Twoich niebieskości,to azalie? Cudne są . Byłam dziś w R. ,kupiłam dla dziewczyn tylko epimedium bo groszki niestety już się skończyły. Będą dopiero w przyszłym roku ,jak coś będę mogła zamówić wcześniej.Tam dziś były takie tłumy ,że oddychać nie było czym ale udało mi się kupić brzozy i klona
Dziękuję dziewczynki. Polowałam na nie i polowałam i w końcu upolowałam
Zeszły tydzień bardzo pracowity ogrodowo. Dzięki pomocy i ciężkiej pracy mojej mamy udało się usunąć bez i zrobić miejsce na żywoplot.
Posadziłam 7 choin i dwie tuje (na razie )
Choiny sadziłam co 120 cm bo tak mi pasowało żeby się miedzy krzewy wpasować.
Od brzozy zostawione jest 150 cm. Na razie dziura ale liczę ze i to gałązki choin i cisa wypełnią.
Jeszcze nie ma zamierzonego efektu ale i tak mi się podoba. Zrobiło się zdecydowanie czyściej. Teraz tylko czekać aż księżniczki podrosną i utworzą zwarty żywoplot.