Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 12:49, 10 paź 2017


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Makuś czytam, że Twoje brzozy zostały potargane wichurami... i ja swoje bałam się bardzo... i nie tylko o nie. strach było przez okno patrzeć zwłaszcza rano po wichurze, ale na szczęście bez strat

Co tam te Twoje dziecie taki wywijas w tej szkole? (komunijny dopiero był nie? )

Co do róż piennych co pisałaś, że Ci zdechły po zimie... u mnie jakiś czas temu (spory) była dyskusja bardzo rozważałam ich zakup... ale właśnie przez dewagacje na temat ich zimowania odpuściłam... Ana bardzo dobrze zobrazowała jak wygląda zabezpieczanie przed zimą i w necie też trochę poczytałam - sama korona to za mało. Należy już posadzić je pod kątem (co dla mnie dziwne bo jak krzywo mają rosnąc?) po to aby cała koronę wygiąc do podłoża i w ten sposób ja zabezpieczyć liścmi, włókniną na tyle aby się nie podniosła (można na krańcach użyć czegoś cięższego np. cegły) potem robi się też kopczyk przy korzeniu. Jest ryzyko, że pień przy gięciu może pęknąć więc ten zabieg od młodych egzemplarzy się stosuje...
Jak dla mnie obraz był zdecydowanie zbyt drastyczny dlatego zrezygnowałam a na rabatę poszły hortki na pniu



Tajemniczy Ogród 11:42, 10 paź 2017


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
wiklasia napisał(a)
Watek przeczytany,
Jak zobaczyłam te jałowce to zaczęłam zębami zgrzytać i szeptać "tylko nie to", nie wsadzaj ich. Może przed płotem od strony drogi je wyeksmitować?
Brzozowa zauroczyła mnie - a tak mało było trzeba - wystarczyło pogrupować brzozy dając im korowe dywaniki (Asia świetny pomysł podrzuciła, choć chyba lekko go zmodyfikowałaś?)
Ja tam wierzby nie lubię, róże przechodzą ze mną gehennę, od jałowców trzymam się jak najdalej. Za to mam fazę na szałwie, trawki i lawendę
Działasz jak petarda. Za dwa sezony szczęki będziemy zbierać podziwiając jakie cudo udało Ci się wyczarować z Twojego ogrodu. Bo, że będzie pięknie - w to nie wątpię.


Wiklasia, witaj! Ale Ty masz pióro! Kobieto! Z racji ograniczonego czasu, czytaj pętające się w polu widzenia niedorosłe chłopczyki, poczytałam Twój wątek trochę od przodu i trochę od tyłu, no rewelacja, zamiast książek będę miała na wieczór
Tak jest, biję się w piersi - wsadziłam te jałowce, posłusznie je wywalę wiosną, ale przed ogrodzeniem już mam takie same, hehe i tamtych nie wywalę - dobrą robotę robią, brzydki dół murka zaczynają zasłaniać:
Tak, brzozowa ma już ładne ramy, myślę o dopieszczeniu jej wiosną. Asi bezccenne rady w kwestii rabat pod brzozami musiałam zweryfikować z powodu mojego M. - Ty mnie zrozumiesz, bo z tego co czytałam, masz podobny egzemplarz Mężczyzny w domu: że z racji jakiejś fanaberii On ma za każdym razem w drodze do drewutni obchodzić dokoła wszystkie brzozy???!!!
Więc muszą być tak jak są, Mąż pod innym względami rewelacja, rozwodzić się nie będę
Wierzb też nie lubię Tą dostałam z cztery lata temu i wsadziłam na środek trawy, co tam wtedy rosła Ale teraz trochę mi jej szkoda wywalać, bo rośnie medalowo.
Pozdrawiam Cię serdecznie!!!
Typografia ogrodu 11:09, 10 paź 2017


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
nawigatorka napisał(a)

bo pierwsza mysl to bvyło wykorzystanie kory brzozy - zebrałam sibie jej trochę w trakcie przerzucania ostatnio drewna kominkowego i co tak pasuje do brzozy jak mech i biel i tak wyszlo


wyszło extra, jak zawsze
Typografia ogrodu 11:04, 10 paź 2017


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
lindsay80 napisał(a)


Ta kolorystyka jest uniwersalna - a w takim wykonaniu jak to, po prostu przyciąga wzrok i wywołuje zachwyt!

bo pierwsza mysl to bvyło wykorzystanie kory brzozy - zebrałam sibie jej trochę w trakcie przerzucania ostatnio drewna kominkowego i co tak pasuje do brzozy jak mech i biel i tak wyszlo
Wśród brzóz i dębów 09:42, 10 paź 2017


Dołączył: 09 wrz 2015
Posty: 3230
Do góry
Kasiu, u mnie linia kroplująca to sprawa przyszłości, bo wiele ogrodowych spraw cierpliwie musi poczekać na swoją kolej. Ale ostatnio zrobiłam sobie jej namiastkę ze starej wanny umieszczonej pod rynną przy budynku i węża odprowadzającego z niej wodę pod brzozy. W ich pobliżu ktoś kiedyś posadził dęba, który dziś jest już ogromny i myślę, że on też przyczynia się do przesuszenia gleby.
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 08:54, 10 paź 2017


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Anbu dzięki za info- zobaczę jak poradzą sobie same paliki- nie mam pomysłu skąd wziąć śledziki- u mnie po budowie już dawno żadnych rzeczy nie ma. Co było, zostało wyrzucone...

Monia ależ szkółka cieszy się powodzeniem

Aniu, ja taką otuliną izolacyjną zabezpieczałam w zeszłym roku róże na pniu- i tak padły Ale pomysł bardzo mi się podobał. Z racji braku otuliny, zastosowałam flanelową pieluchę pociętą.

Basiu ja Ci niestety w tych dylematach nie pomogę, choć rozumiem, w czym rzecz- brzozy, to nie umrby, czy inne drzewa z wyraźnym pniem. Ja widziałam ten problem na etapie palikowania- pień główny do "pod koroną" jest równo usadowiony, ale już pień "przewodnik" w koronie nie do końca- i przecież nie sposób go "unieruchomić". Czas pokaże.

Beato nie mam nawadniania, ale z tyłu domu mam cały szpaler najzwyklejszych brzóz i również pod nimi rośliny- m.in. hosty, cisy. radzą sobie. Podlewam "z węża" powoli, zostawiam na dłużej żeby woda wsiąkła. Podlewam oczywiście rośliny, a nie brzozy

Wiklasiu posiwienie mi może i grozi, ale nie przez brzozy, tylko przez Dziecię me rozrabiające w szkole

Kasiu otóż to- kwintesencja- niech te brzozy już tam zostaną

Makadamia nie wywołuj wilka z lasa. Na początku października, te rodki, jako i te brzozy były....

Romcia nie...mój umysł już inne rzeczy zajmuję. W tym roku zostały mi cebule do posadzenia. Nie ma już nawet kiedy do ogrodu wyjść. Zimno i albo pada, albo przed chwilą padało. Szybko robi się ciemno, a w weekendy albo deszcz, albo wiecznie tzw. "coś"

Tajemniczy Ogród 00:47, 10 paź 2017


Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 1956
Do góry
Watek przeczytany,
Jak zobaczyłam te jałowce to zaczęłam zębami zgrzytać i szeptać "tylko nie to", nie wsadzaj ich. Może przed płotem od strony drogi je wyeksmitować?
Brzozowa zauroczyła mnie - a tak mało było trzeba - wystarczyło pogrupować brzozy dając im korowe dywaniki (Asia świetny pomysł podrzuciła, choć chyba lekko go zmodyfikowałaś?)
Ja tam wierzby nie lubię, róże przechodzą ze mną gehennę, od jałowców trzymam się jak najdalej. Za to mam fazę na szałwie, trawki i lawendę
Działasz jak petarda. Za dwa sezony szczęki będziemy zbierać podziwiając jakie cudo udało Ci się wyczarować z Twojego ogrodu. Bo, że będzie pięknie - w to nie wątpię.
Wśród brzóz i dębów 23:45, 09 paź 2017


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5475
Do góry
Jeśli nie uda się wam kupić doorenbosów o potrójnie rozkrzewionych pniach, to pamiętajcie, że brzozy można posadzić 3 w jednym dołku i efekt będzie podobny.

Jeśli chodzi o nawadnianie, wystarczy położyć linię kroplującą wśród nasadzeń pod brzozami. Rozgryzałam ten problem bo też mam brzozy i to niektóre pokaźne. Mają już po 12 lat. Rosną u mnie pod nimi derenie sibirica. Sadziłam je gdy brzozy miały po jakieś 4-5 lat. Nie mam z nimi problemu. W tym roku ciachnęłam je ostro prawie przy ziemi, bo już wielkie krzaki z nich były i nieładnie to wyglądało. Ale będę tam zakładać "łąkę" trawiasto bylinową i położę linię kroplującą.
Ogródek Iwony II 23:17, 09 paź 2017


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
szemusia napisał(a)
Już dopatrzylam, ze u niej nawadnianie...
Ale cóż, u mnie poradzą sobie bez wsparcia. I to, co pod i obok też

Brzozy korzenią się płytko, ale jak na początku będą dorastać razem z innymi roślinami, to dadzę radę.
Ogródek Iwony II 23:05, 09 paź 2017


Dołączył: 24 sty 2014
Posty: 3505
Do góry
Właśnie już brzozy Edytki po nocach mi się śnią...
Zakątek już w inspiracjach zapisany i tak go analizuję z każdej strony...
Ogródek Iwony II 23:02, 09 paź 2017


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Beatka, przez te twoje brzozy cały wieczór siedzę w lasku dorenbosowym. Jak nie posadzisz u siebie, to wytnę gruszę i śliwy i posadzę u siebie:
tak , jak u Edytki:
11 sierpnia 2016
https://www.ogrodowisko.pl/watek/4999-tu-ma-byc-ogrod?page=1048
Wśród brzóz i dębów 22:59, 09 paź 2017


Dołączył: 09 wrz 2015
Posty: 3230
Do góry
Same brzozy dadzą radę i bez dodatkowego nawadniania, a zawsze można zrezygnować z rabat pod nimi, bo z brzóz byłoby szkoda.
Też planuję posadzenie kilku tych Doorenbos. Fajne są.
Ptasi gaj 22:53, 09 paź 2017


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Najgorzej obawiam się o tuje bo stoją w wodzie.

Z tego dołka woda cieknie wzdłuż tui. Wpuszczona rura bo można chociaż pompować i odbarczyć trochę aby tyle wody nie było



Z tego dołka płynie woda wzdłuż tui





Liście brzozy wszędobylskie



Rybki jeszcze pełne wigoru


Prawie - jak ogród 22:50, 09 paź 2017


Dołączył: 24 sty 2014
Posty: 3505
Do góry
Jak Iwonka pisze ze sadziłaby brzozy, to nie ma się co zastanawiać

Kaśka, kupujemy doorenbosy
A z którego końca Polski jesteś?
Ogrodowa przygoda Łukasza II 22:48, 09 paź 2017


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
To się napracowałeś. Ja bym chciała w tym tygodniu dosadzić cebulki, tylko niech nie pada w te dni, kiedy miałabym czas. Jutro odpada, nie mam czasu, ale w środę przydałoby się zrobić w końcu porządek z cebulowymi.
Łuki, mi ostatnio w sprawie drzew po głowie chodzą tylko brzozy, ale miejsca nie mam, a pozbycie się czegokolwiek, by posadzić kilka drzew, na razie odpada.
Więc sobie tylko oglądam, oglądam i wzdycham
Wśród brzóz i dębów 22:47, 09 paź 2017


Dołączył: 24 sty 2014
Posty: 3505
Do góry
Planuję brzozy doorenbos, te są właśnie mniejsze.
Nie mam nawadniania i stąd moje dylematy. W zdecydowanie większości ogrodów przy brzozach jest nawadnianie, więc trochę inaczej to wygląda, niż będzie to u mnie.

Zakochałam się w tych brzozach i chyba się na nie zdecyduję U Ciebie świetnie wyglądają
Dziękuję za wskazówki
Wśród brzóz i dębów 22:32, 09 paź 2017


Dołączył: 09 wrz 2015
Posty: 3230
Do góry
Beatko, owszem wysysają z gleby duże ilości wody, a im większe, tym więcej. W ich pobliżu niczego nie sadzę, bo nie mam nawadniania, a ziemia tam suchutka. Jeśli posadzisz młode, niewielkie jeszcze brzozy, to dużego problemu nie będzie, ale może narastać wraz z ich wzrostem. Ale z drugiej strony te odmianowe brzozy nie osiągają gigantycznych rozmiarów, to i zapotrzebowanie na wodę jest pewnie mniejsze. A jeśli masz nawadnianie, to powinny dać radę. Szkoda byłoby rezygnować, brzozy to piękne drzewa.
U mnie są w dużym zagęszczeniu i wielgachne, W dodatku na nieco wyniesionym terenie, więc woda odpływa w dół, może dlatego mają się nienajlepiej.
Tajemniczy Ogród 22:19, 09 paź 2017


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24459
Do góry
Wrzucam jako punkt wyjścia do dyskusji. Kiepska jestem w planowaniu nasadzeń na kartce. U siebie najpierw widzę plamy, a potem zastanawiam się, czym tę plamę wypełnić.





Różowe to niskie róże. jeśli nie lubisz, to dałabym tam turzycę FC zmieszaną z szałwią i żurawkami

wiosną byłyby zimozielone akcenty w tle brzozy i cebulowe z turzycą, kwitnące dzrewko
latem róże i trawy, zimozielone, potem hortensje
jesienią wszystko
zimą- ozdobnie związane miskanty, zimozielone i kwiatostany hortensji
Prawie - jak ogród 21:48, 09 paź 2017


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Kasia, brzozy Dorenbos są mniejszymi brzozami. Przycinane jednak brzydko wyglądają. Mają delikatny pokrój korony, która jak firanka, niby rzysłania, ale jest ażurowa, przez co lekka.
Dobra, już nie piszę, bo przez was dokupię pola i zrobię lasek brzozowy, hi, hi
Albo wytnę śliwy owocowe
... A może wytnę ?
edit:
Fajny byłby widok taki z okna... Prawda?
https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/122/1225634/original.JPG
Ogród z uśmiechem 21:28, 09 paź 2017


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)
Jolu bardzo ladne fotki grujecznika i tulipanowca jak ja lubie jesien ale nie w tym wydaniu deszczowym.
Tulipanowca mam tez sie przebarwia nie specjalnie w tym roku urosl bo wiosna zmarzl.
Musze kupic tego grujecznika, ale czy brdzie u mnie rosl.
U mnie brzozy juz polowe lisci zgubily mam duzo sprzatania skalnisk zwiry wszystko zasypane, ale jak tu sprzatac jak wszystko mokre. Sprzatsm odkurzaczem wiec czekam na slonce.

Tulipanowiec wiosną stracił liście dwa razy. Odrosly jak widzisz bardzo dobrze. Grujecznik tez mocno przemarzł. Cieszę sie, że nic im się nie stalo.
Poszlak wczesniej, ze jesień to nie jest moja ukochana pora roku ale kolory ma piękne.
Na liście to ja nie patrzę bo las daje mi ich niesamowite ilości Jak będą takie mokre jak do tej pory to nie mam pojęcia jak jej sprzątać.
Czy grujecznik szybko rośnie? Nawet szybko. Muszę poszukać Ci zdjecia z UB roku. Dam wtedy znać to sobie zobaczysz.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies