Już widzę brzozy wśród dereni oczami wyobrażni
Przyznaję że Twoja miejscowość obfituje w piękne ogrody i ma mocną reprezentację na O., naprawdę masz pięknie
Zacznę wiosną, bo te mankamenty, których wcześniej nie widziałam teraz coraz bardziej mnie męczą. Na przesadzanie brzozy eM się nie zgodził, stwierdził, że lepiej kolejną dokupić i zrobić tą rabatę większą, także w tym kierunku pójdziemy.
Świdośliwy stoją, teraz jak wjeżdżam do bramy tam swój wzrok kieruję, a przy okazji ich sadzenia eM wpadł na rewolucyjny pomysł, ale na razie sprawa w toku, to ciiiii.
w brzozowy gaik ten mniejszy dawałam tulipany balladę, między stipami na tle niebieskich wydmuchrzyc powinny ciekawie wyglądać - ale nie dużo - kilka punktów tylko. Na za rok coś sobie muszę zostawić do obsadzania
Baaaardzo przepraszam, ale jestem bez dostepu do internetu. Dzisiaj "gościnne występy.
kurczę, u nas w okolicy w ostatnich latach też brzozy chorują. Tyle że tu głównie problem z tymi 'korniczkami'. A od wiosny i ja szykuję się na "Mazanowe" mikstury.
Aj, widzisz Iwonko, jak kabelek się znalazł to inne problemy....Było sadzenie cisów... ale niestety nie wszystkie jeszcze w miejscu docelowym a zimą ponoć straszą.....
Ja w końcu posadziłam 60cm od podmurówki, jakoś będzie się trzeba przeciskać do ciecia.
zdjęcia zrobiłam cisom (i nie tylko) ale i tak nic z tego.....
Te to wiem, ale myślałam, że to druga tura sadzenia była.
A między brzozy coś dawałaś? Niesamowicie mi się ta Twoja brzozowa podoba, oglądając jej zdjęcia stwierdzam, że takie rabaty największe wrażenie robią jak są duże. Swoją mam za małą, coś z tym bedę musiała zrobić w przyszłym roku.
Dziś mi dzwonili, że mogę przyjechać wybrać sobie nowy świerka zamiast reklamowanego latem, niestety nie ma takich wysokich jak w zeszłym roku i Pani się martwiła. Trudno, taki na końcu szpaleru nie będzie się rzucał w oczy, a pewnie z czasem podgoni.
Ja jakoś strasznie lubię te białe brzozy w takim suchym stepie (choć chyba jak na step to za wysoka trawa ).
Tak wierze, że macie racje- nawodnienie będę chciała zrobić, plany takie mamy ale raczej nie na przyszły rok. Postaram się wtedy szczególnie podlewać te miejsce. Może przyszłe lato będzie takie jak to, z dużą ilością deszczu. Może rok jakoś to przetrwa?
A co do berberysów podoba mi się koncepcja więc wykorzystam, a cyprysiki poprzesadzam, a te co mi zostaną wykorzystam w innym miejscu
Popieram co Marta napisała w kwestii cyprysików i berberysów.
Brzozy potrzebują mnóstwo wody, miałam na rabacie z brzozami gracki i w ogóle nie rosły, widocznie brzozy dla miskantów niezbyt wiele wilgoci zostawiały, przesadziłam bo było mi ich szkoda.
Z Variegatusami będzie podobnie, więc przemyśl to jeszcze.
Mój odkurzacz właśnie doszedł, eM od razu poskładał i stwierdzam, że niezłe bydle to jest, nie wiem czy nie trzeba będzie zamienić na mniejszy i lżejszy.
Patrzę na dane techniczne tych dwóch modeli i wszystkie parametry te same tylko waga się różni, a skąd ta różnica wynika, czyżby cały korpus mniejszy był?
Ja mam taki: http://allegro.pl/nac-odkurzacz-ogrodowy-dmuchawa-vbe300-as-ws-ch-i6495644127.html
u mnie takie koła tylne tylko po podjeździe dałyby radę.a og odu śląskiego jak stół się raczej nie dotknie.po kamieniach też nie wyjedzie.
A ten worek o ziemi Ci się nie ciągnie gdy na kółkach jedziesz?
To też tak mniej więcej posadzę "The Fairy" jak je kupie, dziękuję za informacje.
Mi się też podobają ML ale ja je po za kupie dzieliłam, więc nie są jeszcze za duże, może jednak wykorzystam jednak ML przynajmniej rabata będzie spójna.
Tak czytałam, że brzozy dużo piją, ale strasznie mi się podobają i nie potrafię im się oprzeć, najwyżej będę podlewać, trudno.
U mnie dziś także prace ogrodowe Boziu ile brzozy liści zgubiły to masakra jakaś - zdecydowanie wolę je na drzewach
Mój odkurzacz też dziś ciężko pracował, ale jest na dużych kołach nie trzeba dźwigać, ma regulację siły więc jak ktoś się uprze to i w korze liście pozbiera rozdrabnia - bardzo przydatne
The Fairy mam posadzone co 90cm, także coś mi się pomieszało z tymi 50 cm (Pastelle mam co 60cm).
Ktoś narzekał na Variegatusy, że się pokładają, ja Ci nic o nich nie powiem, bo na razie mam je małe i jeszcze od razu podzieliłam, więc jeszcze nie miały szans pokazać na co je stać. Jak na razie ML najbardziej mi się podobają, trzymają fason.
Pytam o nawadnianie, bo jak wiesz brzozy to straszne "pijusy", osobiście nie mogłabym ich mieć na rabacie, bo nawadniania nie mam i raczej nie będę mieć.