Aniu, dzięki za udział w rozwiązywaniu zagadki.
Ta kula przed schodami to kalina miniaturowa, która sama z siebie rośnie w kształcie kuli. Trochę tnę jej niesforne gałązki i to wszystko.
Dzięki Aniu.
Kalina mi się udała, mimo że ją na początku przycinałam w kulkę. Takie oto przygody początkującego ogrodnika.
Na szczęście nie zepsułam jej za bardzo i teraz fajne drzewko z niej będzie. Planuję jeszcze przynajmniej jedną posadzić. Myślę że one w małym ogrodzie mogą świetnie udawać drzewa. A jesienne kolorki ma cudne szczególnie jak słonko przyświeci.
U mnie też miejscami się masło zrobiło. Na szczęście tam gdzie kopię teraz to ostatni metr rabaty taki mam. Na reszcie jest całkiem przyjemna wersja gliny. Jak popada to i ona będzie trudna w obróbce. Zostało mi tylko domieszanie kory i mączki bazaltowej. Oby jutro zbyt dużo nie popadało.
Kwiatuchów jeszcze sporo choć w wielu miejscach mi się dziury porobiły. Skrajne temperatury latem mocno skróciły kwitnienie wielu bylin a że nie byłam jeszcze gotowa na suche badyle to wyciełam. Powtykałam gdzieniegdzie jednoroczne co trochę podratowało sytuację.
Niestety dalie w tym roku też się nie udały. Nie chcą ze mną współpracować.
Fajne przebarwienia u ciebie i jeszcze tyle kwiatów. Najbardziej podoba mi się ta kalina właśnie. Takie kolorki ciut inne, albo to słoneczko poczarowało. Już to kiedyś pisałam chyba, a może to było o forsycji, podoba mi się tak podkrzesana. Muszę swojej się przyjrzeć.
Ja też uskuteczniam kopanie i wolałabym żeby nie padało jeszcze do przyszłego weekendu. U mnie nawet tylko w kilku miejscach jest na tyle sucho, że można podziałać.
Dziękuję :-D
Kalina jesienią jest moją ulubienicą. O mało nie wyleciała gdy okazało się że zamiast roseum jest bezodmianowa. To jesienne ubarwienie ją uratowało.
Żałuję że tylko jedną wtedy kupiłam. To było dawno temu i zakupiłam wtedy dość dziwaczny zestaw krzewów.
Dziękuję :-D
Jesienne kolorki dają głównie kalina, forsycja i dereń bo one czerwony łapią. Żółte też ładne ale jakoś tak mam że jesienią czerwony najbardziej cieszy.
Mam nadzieję że będzie długo ciepło bo kwiatki jeszcze pąków mnóstwo mają.
U mnie pochmurno dziś i niezbyt ciepło ale nie padało tylko troszkę pokropilo. Udało się znów podziałać z czego jestem bardzo zadowolona. Ziemia jest wystarczająco mokra, na razie wolałabym żeby nie padało bo kopać będzie trudno. Mam w planie jeszcze sporo pokopać.
Koło hortensji dębolistnej rosła kalina eskimo. W tamtym roku wybiła jednym prostym pędem i ukształtowałam ją na pienną
Przesadziłam w inne miejsce, bo wzdłuż podjazdu.
Pierwsze zdjęcie to rozplenice - hhahaha! już 2gi raz przesadzane... wyrwane koncem sierpnia u siostry, siewki rosły gdzieś w roślinach zadarniających. Siedziały w doniczce do dzis. Dziś znów je ruszyłam i ciekawe ile z nich przetrwa na działce.
Drugie zdjęcie to 10 sadzonek z jednej turzycy, jeśli dobrze pamiętam to carex oshimensis everlime .
Orzech wyhodowany przez mamę z orzeszka oraz kalina kilimandżaro też przeniosły się z donic do gruntu. Miejsce tymczasowe.
Biorąc pod uwagę, że ma być wyższe, bezobsługowe, tawuły się sprawdzą. Ale u mnie jako taki parawan sprawdzają się też weigele czyli krzewuszki, w kilku miejscach mam lilaki( te się jesienią nie przebarwiają i rosną wyższe od weigeli, fajne są też żylistki bo dodatkowo jesienią spektakl kolorów liści dochodzi i kalina koralowa. Wziąć trzeba jednak pod uwagę, że przynajmniej raz na dwa trzy lata dobrze by było stare gałęzie wyciąć, zostawiając tylko młodsze. A z tawułą sprawa prostsza bo można ciachnąć po całości niżej( nawet przy ziemi i pięknie się odmładza. Jeszcze mi jaśminowce przychodzą do głowy( one pasujące do rabaty w sepiach i takie pachnące) ale z nimi czasem może być problem mszycowy, choć to chyba od odmiany zależy bo w starym ogrodzie te co miałam wiecznie w mszycy były, a w tym od początku mam posadzone i jeszcze ani razu mszycą nie były oblepione
Figa dała popis, mam tylko problem, czego jej brakuje.
Nie zmieniła wysokości, długości gałęzi przez te 3 lata.
Przesadziłam w tym roku do większej donicy, może jakość ziemi?
Albo figi tak wolno rosną? Laik jestem w tym temacie.
Nazwy funki nie znam, długo już mi rośnie.
Mariesi muszę koniecznie znaleźć nowe miejsce.
To piękna kalina, ale zupełnie nie mam na nią pomysłu.
Tak się kończą zakupy pod wpływem impulsu
Miałam dwie, jedna poszła do Abiko.
Byłoby fajnie wyeksponować ten jej pagodowy układ gałęzi.
ładnie się przebarwia, ale dosyć szybko gubi liście.
Brzozy, ta najbardziej po lewej to ta ułamana.
Fajne masz te brzozy taki nieduży zagajnik brzozowy, będzie bardzo ładnie, super tym bardziej szkoda tej jednej. Ale masz też bardzo ładny, duży grujecznik, no i ta kalina bardzi ładnie się przebarwia, super
Pięknie się przebarwia ta kalina.
Mam u siebie jedną molinię i chyba źle ją wyeksponowałam, a właściwie schowałam za miskantami. Wiosną muszę pomyśleć o nowej miejscówce.