Irenko za hostę nie dziękuję coby nie zapeszyć!!!
Trytomy Moje ubiegloroczne też szystkie starcone. Nowe wyłążą a jak je przezimować???
A do ostrożek to ja nie mam ręki, uwielbiam je ale u mnie jakieś marne rosly. Muszę ponownie do nich dojrzeć
Aniu Kochana! jesteś brakowało Ciebie na forum ale również na Święcie Róż!
Czy widziałaś jak pięknie rozkwitł irys od Ciebie? przepiękny i do tego delikatnie pachnie, co mnie zaskoczyło uznałam, że to ten biały, a może to ten leciutko niebieski? ))
Hejka mnie też brakowało forum, a o Święcie Róż nie wspomnę ale cóż, nie można być wszędzie Kasiu o ile pamiętam powinnaś mieć ode mnie trzy kolory irysa biały , lekko błękitny i fiolet
Witam, czytałam,oglądałam,czytałam, oglądałam... aż w końcu się odważyłam dołączyć do Was,z czego się ogromnie cieszę.
Teraz troszkę o mnie. Mam na imię Asia i mam mały ogródek przed domem,w którym odkąd pamiętam rosły tuje i trawa. Mamy również agawę, która ma ok 13 lat oraz kilka roślinek. W tamtym roku postanowiłam coś z tym zrobić. Uznałam,że chociaż ogród jest mały też może cieszyć oko. Postanowiłam,że ze względu na swój staż u nas agawa zasługuje na to aby być główna ozdobą naszego ogródka.Wraz z moim narzeczonym kupiliśmy kostkę granitowa, a mój tata ułożył z niej okrągły chodniczek , w środku którego stoi nasza ozdoba. W rogu ogrodu z pomocą domowników zrobiłam mały skalniak z kamienia,które dostałam od mojej cioci. W sklepie ogrodniczym kupiliśmy kilka roślinek i biały kamyczek, który wysypałam pod roślinki a resztę zapełniłam korą. Jednak pomysł z korą nie był najlepszy. Wystarczył lekki wiaterek i kora pokrywała kamyczki i cały ogród tracił urok. Na początku wybierałam korę z kamyczków,jednak była to syzyfowa praca. Poza tym kora wymaga uzupełniania,więc w tym roku postanowiłam zastąpić ją kamykiem płukanym z najbliższej żwirowni.
A dla kory znalazłam inne miejsce, a mianowicie pod tujami,które rosną wzdłuż wjazdu. Niestety muszę troszkę poczekać z usypaniem kory pod nimi, ponieważ będziemy mieli wkrótce rozkopany wjazd. Ale jak tylko będę miała gotowe od razu wstawię zdjęcie. A poniżej zdjęcie z prac przy skalniaku:
A tutaj zdjęcie już ukończonego ogrodu zrobione z balkonu
A także zdjęcia naszych roślin :
Tutaj zdjęcie agawy, która coś nam teraz choruje. I tutaj moje pytanie a zarazem prośba do forumowiczów: Jak jej mogę pomóc?
Tutaj nasz skalniak:
Azalia swoje miejsce znalazła na skalniaku a tuż obok krasnal, który jest pamiątką ze ślubu moich rodziców i ma już 32 lata(wkrótce dostanie nowe,świeże kolory):
Bukszpan:
A tutaj najbliższe otoczenie agawy:
Jedna z dwóch w ogródku wierzba hakuro :
A przy pergoli rosną 3 róże, jak tylko zakwitną zrobię zdjęcie
To jest własnie mój mały raj, w którym lubię spędzać czas.
Kazimiera Woźniak ...na FB z okazji Święta Róż napisała:
Róża róży powiedziała twój kolor różowy,
też byś chciała i zazdrościsz gdyż twój jakiś płowy.
Ach jak możesz kiedy wszyscy dziś mnie podziwiali,
poprawiła swoje płatki i w myślach się żali,
pewnie nie wie że ja jestem symbolem wierności
i dlatego się panoszy kiedy tyle gości.
A że ma wdzięk elegancję i szczęście przynosi
ja biała w ogródku będę dłużej tak zanosi
Dziś był najzimniejszy dzień lata do 26 lat! Ja to mam szczęście! Ale twardo pojechaliśmy na imprezę do pobliskiej szkółki Abbing pod hasłem "sztuka i ogrody". Kilka fajnych rzeczy było, a mnie udało się kupić brunnerę variegata, której od dawna szukałam. A na dodatek w tej samej doniczce zawieruszyła się też sadzonka miodunki plamistej, której nie szukałam, ale jak już jest to też się dla niej miejsce znajdzie. I krótka relacja jak zwykle:
tu moje dziecko zdecydowanie kroczy, jakby coś sobie upatrzyła; ostatnio bez tej walizki nie rusza się z domu
Aniu Kochana! jesteś brakowało Ciebie na forum ale również na Święcie Róż!
Czy widziałaś jak pięknie rozkwitł irys od Ciebie? przepiękny i do tego delikatnie pachnie, co mnie zaskoczyło uznałam, że to ten biały, a może to ten leciutko niebieski? ))
Róża róży powiedziała twój kolor różowy,
też byś chciała i zazdrościsz gdyż twój jakiś płowy.
Ach jak możesz kiedy wszyscy dziś mnie podziwiali,
poprawiła swoje płatki i w myślach się żali,
pewnie nie wie że ja jestem symbolem wierności
i dlatego się panoszy kiedy tyle gości.
A że ma wdzięk elegancję i szczęście przynosi
ja biała w ogródku będę dłużej tak zanosi
koleżanka ukochana ... zresztą Marzenka na skutek mojego słowotoku ogrodowego, któregoś dnia powiedziała "przywiozę ci kanny" ... wtedy wiedziałam o nich tyle co o całkach (a nie muszę mówić o całkach nie wiem absolutnie nic) ... przywiozła ok 18 karp ... chyba tak to się nazywa ... kazała wsadzić do ziemi (ha teraz to bym wsadziła do donicy i dopiero potem docelowo) ... wsadziłam ... czekałam ... nie rosły ... nawet silikonowym pędzelkiem czesałam ziemię w miejscu zadołowania żeby zobaczyć czy idą ... w końcu jak dałam sobie spokój wyszły ... podobno czerwone ... zobaczymy ...
Witam, od kilku tygodni cały czas myslę o jakiejś ciekawej aranżacji przed domem. Dzisiaj po raz pierwszy odkryłam Ogrodowisko. Jestem pod wrażeniem Waszych ogrodów. Ja niestety muszę stwierdzić, że jestem zielona w temacie. Mam dwojkę malutkich dzieci i puste "pole" przed domem, które wpędza mnie w kompleksy. Staję się to przyczyną mojego złego nastroju.(( Miejsce przed domem jest niewielkie, bardzo słoneczne. Trawa, która tutaj rośnie mimo podlewania usycha . Jedynym rozwiązaniem będą kamyczki i kora. I dalej moje pomysły spełzaja na niczym . Nie wiem kompletnie co posadzić. Nie znam się na roślinach, krzewach. Mam wrażenie, że to małe poletko nigdy nie będzie miejscem które będzie robilo wrażenie.
Czy mogłabym liczyć na pomoc z Waszej strony?Czy ma ktoś podobny układ?
przez te zimno jakoś wiciokrzew włoski nie chce otworzyć kwiatów może jutro? powojniki: Jan Paweł II rozkwita Niobe zakwitnie deutzia kwitnie janowiec bułgarski maki na taką jedną chucham i dmucham aby tylko zakwitła
zatem nie do końca da się w projekcie zamienić roślinę na inną - nawet podobną, bo niestety efektu planowanego może nie być ale odkrycie Ameryki )))
Nowa rabata troche łysa jeszcze,bo jednak przesadziłam Citronelki w półcień, zostały tylko te, które wytrzymują słońce. Nie wiem co posadzić na tej rabacie???
tu po prawej citronelki w cieniu dużego bukszpana, który nadal cieniujemy
A tu piwonia w pełnym rozkwicie, ale widać pod nią mój mały - wielki sukces ogrodniczy ) 3 sztuki ukorzenionej samodzielnie w ubiegłym roku hortensji bukietowej wiem wiem, śmieszne to, ale dla mnie wielka radość ) mała rzecz a cieszy aaaaaa, no i widać jeszcze miskanta Morning Light przed przesadzeniem )
Irenko widząc twoją piękną hortensję pnącą zastanawiam się jakie stanowisko dla niej wybrałaś i jak szybko rośnie? moje nadal czekają na wsadzenie i zastanawiam się nad stanowiskiem. Bardzo się cieszę, że kupiłam je u Szmitów
Cześć Aniu
jak tam, zregenerowana?
ona rośnie w pełnym słońcu; pierwsze 2 lata się ślimaczyła, a potem ruszyła z kopyta; teraz to jest około 6m, a wiek hym...7-8 lat, tak myślę
dopiero teraz dostrzegam jej urodę, no bo pierwsze 3 lata w ogóle mi nie kwitła!
Dzięki wyczytałam, że jest do cienia i szukałam dla niej cienistego zakątka teraz wiem, ze słońce też jej nie szkodzi
Normalnie tę hortensję pnącą to razem ze słupem do mnie przeniosę szkaradna taka że patrzeć na nią nie moźna!!!
też mówię szkarada! a słup tez sobie postawili, jakoś tak głupio! może są jakieś sadzonki, więc w razie co dostaniesz
no hosta rośnie dla ciebie dam ci już taką dużą
ostróżki sięgają do 1,5 metra! jej, nie wiedziałam, że one takie wielkie rosną!!
no i wszystkie trytomy jednak stracone; rok temu posadziłam 20!! i nic nie ma
natomiast liatrie przetrwały, ale tylko 5, dobre i to
Irenko widząc twoją piękną hortensję pnącą zastanawiam się jakie stanowisko dla niej wybrałaś i jak szybko rośnie? moje nadal czekają na wsadzenie i zastanawiam się nad stanowiskiem. Bardzo się cieszę, że kupiłam je u Szmitów
Cześć Aniu
jak tam, zregenerowana?
ona rośnie w pełnym słońcu; pierwsze 2 lata się ślimaczyła, a potem ruszyła z kopyta; teraz to jest około 6m, a wiek hym...7-8 lat, tak myślę
dopiero teraz dostrzegam jej urodę, no bo pierwsze 3 lata w ogóle mi nie kwitła!
I jeszcze tu wstawię bo na wątku miłorzębowym nikt nie pomógł...
zauważyłam na jednym z 3 miłorzębów 'Mariken"usychające listki.
Podlałam obficie bo nic innego nie przyszło mi do głowy.
Dwa pozostałe, które rosną obok wyglądają zdrowo.
Czy to tylko brak wody czy coś poważniejszego?
I jeszcze co zauważyłam - tamte 2 maja zieloniutkie liście a ten ma żółte i tez takie paskowane - to tak ma być? Czy to te same czy ten jakiś inny?