Zielono mi!
10:14, 17 sty 2011
Ja też marzeniami nie wybiegałam daleko, miałam dom u rodziców, razem z nimi go budowałam, a nawet byłam nakrętką do tego, żeby zbudować. Jako młoda nastoletnia dziewczyna zamiast dyskotek, interesowałam się ... budownictwem. Nawet sama postawiłam z pustaków kawał ściany. Obok ogrodniczych kupowałam "Majstra" bo chyba tylko to było, potem "Muratora". Do dziś mi to zostało, z daleka rozpoznam tytanową blachę na dachu.
Jak wynajmowałam mieszkania, marzyłam o własnym, kto by pomyślał że po kilku latach uda mi się postawić dom? Fajnie, ale ja z kolei mam za mały ogród.
Jak wynajmowałam mieszkania, marzyłam o własnym, kto by pomyślał że po kilku latach uda mi się postawić dom? Fajnie, ale ja z kolei mam za mały ogród.