Reniu, temperatury u nas sprzyjają, gnojówka ładnie się pieni, za kilka dni bedzie pierwsze w tym sezonie podlewanie i myślę, że rośliny jeszcze bardziej ruszą po takiej dawce azotu
Ostatnio kupiłam sekator do róż, tak było napisane na opakowaniu, dolne ostrze (nie wiem jak to nazwać) tnie na ostro. Spróbuje sfocić. Podcięłam parę pędów i dobrze się sprawuje .
Wrzucam całą roślinę - korzenie, liście i kwiaty. Dodam mączki bazaltowej na zniwelowanie zapachu. Ile tego, a ile się zmieści i zalewam do pełna wodą. Potem codziennie mieszam. Czas rozkładu zależy od temp. za zewnątrz. Kiedy przestaje się pienić gnojówka jest gotowa :
Miodku chyba nie zrobię ba mam dostęp do takiego miejskiego mnisza, czyli z duża ilością spalin.
edit rękawice mam ze skóry, nie gniotsa nie łamiotsa, kupione na stoisku ogrodniczym.. Ale ostatnio i tak się złapałam na tym, że wygodniej mi ciąć z gołymi rękami, robię to powoli i ostrożnie. Stanu rąk współczuje, na szczęście się zagoją.
To jak kupić odpowiedni sekator do róż, na co zwracać uwagę? Nazywają się jakoś konkretnie?
Jeszcze rękawice - doradź coś, są jakieś pancerne? tak się pokłułam że łapki we wrzątku musiałam pozanurzać .
Ja właśnie Miodek z mniszka dla dzieciaków robię
A ta gnojówka z mniszka to całe rośliny czy tylko kwiaty i jakie proporcje i ile ma stać? No i na co ona jest?
Gnojówka z pokrzywy przygotowana, dodałam też mączki bazaltowej - podobno niweluje zapaszek.
Pierwsze koszenie trawki zrobione, tu jestem w trakcie:
Miodek z mniszka lekarskiego właśnie się gotuje, na początku nie za ciekawie pachniał ale już jest ok, zobaczymy czy dobry .
Jeszcze najnowszy nabytek: Prunus Padus Colorata, muszę im tylko pnie poprostować bo są potwornie krzywe ale elastyczne jeszcze to problemu nie będzie, tylko gumy do wiązania nie mogę dostać żeby elastycznie było a sznurki to trzeba często zmieniać - mają po ok 2,5m
Haniu ta moja to albo Susan albo Galaxy. Wtedy jeszcze nie zapisywało się nazwy rośliny he he he. Ma ok 4 m wysokości.
Aniu żurawki ciąć i nie martwić się o stożek wzrostu.
O zobacz jak pięknie odbiły.
Bożenko nie chcę Cię martwić ale czytałem w necie że po kilku miesiącach gnojówka traci własności odżywcze. Na zimę zostało mi ćwierć wiadra gnojówki z tamtego roku i teraz przed robieniem świeżej, wylałem do kompostownika. Nowa nabiera mocy i za tydzień będzie zasilanie.
Haniu pooglądałem beczkę w sklepie i ta mi nie pasuje. Ma średnicę 80 cm i ograniczy przejście. Poszukam w necie wyższa i węższą. Widziałem widziałem i czytałem.
Irenko gnojówka w wiadrze dojrzewa ale temperatura niska to i fermentacja opóźniona.
Wczoraj dorwałem 2 rododendrony takie jakie mi pasują ( mrozoodporność do minus 26).
Posadzone, jednego płożącego przeniosłem w inne miejsce a drugiego wywaliłem bo usychał i chorował. W ich miejsce są 2 nowe.
OOOOO, i tu kolejna podpowiedź co można z pokrzywy i wrotyczu zrobić:
Na pędraki gnojówka.
Gnojówka - 1kg zielska na 10l wody i odstawiasz. Codziennie mieszasz. Jak się przestanie pienić to gotowe. Wyczytałam jeszcze, że jak temperatury słabe to nawet miesiąc może się ta gnojówka robić, ale się zrobi
Na chrząszcze wywar.
Wywar - 0,5kg zielska na 10l wody. Odstawiasz na jeden dzień. Na drugi dzień gotujesz 30 min i odstawiasz do ostudzenia. Cedzisz i masz. Można przechowywać w słoiku ale zapomniałam ile czasu. Jak doczytam to napiszę.
Wyciąg na gąsienice i rdzę
Wyciąg - 300g ziela na 10l wody. Zalać i odstawić. Na drugi dzień gotowe.
Pozostała mi z ubiegłego roku gnojówka z pokrzyw, wyglada dobrze i dobrze śmierdzi, cały czas była w zamkniętej beczce. Czy mogę ją zastosować do podlania roślin w ogrodzie?
Wczoraj prześledziłam info gnojówkowo-wywarowe Zapisałam sobie, bo Twój wątek tak pędzi, że potem nie odnajdę. Wstrzymam się jeszcze z miksturami jak gnojówka i tak nie wyjdzie, bo za zimno. Będę obserwować szczególnie rH.
Skrzynie mi się podobają, estetycznie to wygląda A "pokrywki" to z czego planujesz?
Gnojówka - 1kg zielska na 10l wody i odstawiasz. Codziennie mieszasz. Jak się przestanie pienić to gotowe. Polinka wyczytałam jeszcze, że jak temperatury słabe to nawet miesiąc może się ta gnojówka robić, ale się zrobi
Na chrząszcze wywar.
Wywar - 0,5kg zielska na 10l wody. Odstawiasz na jeden dzień. Na drugi dzień gotujesz 30 min i odstawiasz do ostudzenia. Cedzisz i masz. Można przechowywać w słoiku ale zapomniałam ile czasu. Jak doczytam to napiszę.
Wyciąg na gąsienice i rdzę
Wyciąg - 300g ziela na 10l wody. Zalać i odstawić. Na drugi dzień gotowe.
Gnojówka - 1kg zielska na 10l wody i odstawiasz. Codziennie mieszasz. Jak się przestanie pienić to gotowe. Polinka wyczytałam jeszcze, że jak temperatury słabe to nawet miesiąc może się ta gnojówka robić, ale się zrobi
Wywar - 0,5kg zielska na 10l wody. Odstawiasz na jeden dzień. Na drugi dzień gotujesz 30 min i odstawiasz do ostudzenia. Cedzisz i masz. Można przechowywać w słoiku ale zapomniałam ile czasu. Jak doczytam to napiszę.
Wyciąg - 300g ziela na 10l wody. Zalać i odstawić. Na drugi dzień gotowe.
Kurcze, o ile jeszcze w ema z wrotyczem jestem w stanie uwierzyć, to niestety biomass, też mnie swoim opisem ani opiniami nie przekonał.
Poczwarek nie mam, źle się wyraziłam - mam larwy (postać beznożna), więc jest szansa na ich ukatrupienie.
Mam nadzieję, że gnojówka u Ciebie zadziała. Tak to już niestety chyba jest jak nie urok, to ...
Jednak czasami trzeba powiedzieć "trudno" (ciągle uczę się to mówić), chociaż pamiętam swoją reakcję jak pierwszy raz zobaczyłam larwy - to mi ręce opadły. Wypadły mi wtedy wszystkie brązowe carexy.
Ewa, będziemy działać - na 1000% jakoś da się je wyeliminować albo istotnie ograniczyć
oprócz wrotyczu do korzeni trzeba chyba pryskać owady jakąś chemią, bo nocą żerują, a potem jaja składają
gnojówka to je tylko na chwilę odstrasza
nie da się mieć ciągle gnojówki na roślinach
co innego larwy, je pewnie można wrotyczem zabić
no ale trzeba się też rozprawić dorosłymi osobnikami