Pogoda powinna być cieplejsza do wertykulacji. Poleca się monet kwitnienia forsycji, a do tego jeszcze daleko.
Trawnik z dwuliściennymi to juz nie jest trawnik, a łąka.
2 lata braku pielęgnacji zaowocowały tym, że szlachetne trawy zostają wypierane przez mech i chwasty.
Trawnikowi należy się wertykulacja i to w dwie strony a nawet trzy. Czy dosiewać zależy jak duże będą łyse miejsca. Moim zdaniem - dosiewać, jaką mieszankę? taką samą jak był posiany trawnik.
Świadomie mógłbyś usuwać chwasty dwuliścienne, bo zniweczą dobry wygląd trawnika.
Poza tym widzę także chwasty jednoliścienne, trawy niepożądane w trawniku.
Mnie osobiście taki trawnik by nie odpowiadał.
Użycie przekompostowanej ziemi z torfem nie wpłynie na zmniejszenie przepuszczalności.
Ziemia gliniasta się wolniej nagrzewa, to gleba zaliczana do "zimnych" - mylisz się w tej kwestii.
Zdania: Ziemia gliniasta się mocno nagrzewa, w stosunku do torfu i powstają kłaki. coś się pomerdało, nie rozumiem tego zdania. ???
Tego właśnie nie potrafię - duże ilości jednakowych roślin by tworzyły grupy i piętra. Bardzo dziękuję za ukierunkowanie i pokazanie konkretnie jak to powinno wyglądać.
suuuper bo mam trochę własnego kompostu podsypie nim nowe sadzonki oraz miejsca gdzie obecnie rosną a ziemia jest wyjałowiona
Ostatnio też doczytałam o cięciu wrzosów i w tym roku będę ciąć bo wstyd się przyznać ale nie wiedziałam że się to robi dopiero ubiegłego roku latem się dowiedziałam
Wiem co i jak dzięki Wam to prawda całe życie człowiek się uczy nawet kopać w ziemi jak się okazuje ;D
oj jak sobie przypomnę te moje ręce od kopana grabienia itd ;D teraz to śmieszne ale wtedy ;p
Dziękuję Pani Danusiu, ale śliwę Pisardii mam już posadzoną w ogródku i jeszcze miłorzęba. Nie ukrywam, że podoba mi się ambrowiec i dąb błotny kolumnowy, graby i buk Dawyck Gold, ale nie wiem czy nie będą za duże za kilka lat, nawet jakbyśmy przycinali?
Jest tak smętnie i tak smutno, że nic tego nie ożywi, żadne stojaki, żadne palety, a lustro to sine igły będą się odbijały Jedynie może pomóc całkowite przearanżowanie tego miejsca, nasadzenie masy roślin, które stworzą jednolite plamy koloru. Takie punkciki kilka roślin nie dadzą nic w tym miejscu. Musisz się zastanowić, co się podoba, ile tam jest światła, dać w doły dobrej ziemi, podlewać i nasadzić ile wejdzie
Na pień sosny też bluszcz, żeby była bardziej malownicza.
Jedyne co widzę na 100% że będzie to celna decyzja, to posadzenie bluszczu na siatkę bardzo dużo i gęsto, żeby była lita zielona ściana liści w tych dziurach. Wszystko inne co proponujesz jest zbyt agresywne i będzie strasznie zwracało uwagę. Lustra tutaj to będzie nieporozumienie, nie do takiego stylu ogrodu (tak myślę). Masz tutaj wszystkiego po jednym i podkrzesana sosna.
Wszystkie propozycje nietrafione. Słodzić nie będę że super, bo nie jest
Nie okrycie, a osłona przed mroźnym, wysuszającym wiatrem. To różanecznikom szkodzi bo powoduje suszę fizjologiczną, a nie mróz im szkodzi.
Mróz wytrzymują. Jeśli wieje i to jest mroźny wiatr, wzmaga transpirację, wyparowuje woda z liści, a korzenie nie pobierają i to je zabija.