Piękne są Twoje hortensje, nie mogę się wprost napatrzeć. Chciałabym żeby moje choć w części raczyły być podobne do Twoich. Brzozy są cudne - stanowią super tło dla roślin. A jak sobie radzicie z liśćmi jesienią ?
Brzozy były ok, tylko pewnie pielęgnacja zaszwankowała, Powinny wyglądać zjawiskowo. One nie mają "przetrwać" tylko musisz o nie dbać, podlewać itd. Skoro nie "przetrwały" to żadna roślina nie przeżyje.
Przemyśl co robiłeś źle i zweryfikuj swoją pracę nad tym, żeby rośliny miały dobrze.
Linia będzie ,a co ja tu wycuduję ...to się okaże ,bo ja jestem okropna (w dziedzinie ogrodowej ,żeby nie było ,że znowu tak całkiem ).
Moja niedecyzyjność mnie dobija !!
niewymagający pracy, efektowny, samonapędzający się podszyt powstanie.
Co ważne, interesujący cały rok. Hochla szybko startuje - praktycznie w maju już jest spora. Proponuję zwykłą, macra. Żadnych cudów na patyku
Witam, potrzebuję pomocy kompletnie nie mam pomysłu co posadzić w moich nowych donicach. Taras znajduje się w północno - wschodniej części domu. Słoneczko zagląda tu tylko rano do tego silnie wieje. Poprzednio stały tu cztery brzozy youngi ktore niestety nie dały rady przetrwać. Bardzo prosze o jakieś rady bo totalnie nie wiem jak się za to zabrać.
Iza mam kilka gracków między brzozami, linie kroplującą mają ale porównując z grackami kupionymi w tym samym czasie, które posadziłam w innych miejscach to słabo urosły, choć moje brzozy młode i pełno tam prześwitów, słońca dużo tam dociera - więc chyba faktycznie to kwestia ilości wody.
Tak więc koniecznie tą linię musisz przewidzieć, to że rozwiązanie połowiczne nieistotne, byle wodę dostarczać.
tylko jak cholerka zrobic taki lasek na mojej chusteczce... będę dzis myśleć bo moj M na delikatna sugesrie brzozy na wiosnę rzucił "a po co na wiosne kupjj teraz" wiec jutro jadę kupować, poszukam u BK. Chcę 3-4
Ta przestrzeń nasza to trochę z przypadku wyszła. Można było kupić działki 800m2 a my uznaliśmy, że to za mało i kupiliśmy takie 2 Ale myślę, że 1200m2 byłoby optymalne przy tym czasie, który mogę poświęcić na ogród. Starszy syn do drugiej klasy chodzi. Popołudnia coraz krótsze, dobrze, że coraz mniej w ogrodzie do zrobienia.
Mam nadzieję, że to nie ostatnie dni ładnej pogody, bo cebul jeszcze nie sadzę.
Aria z dobrym planem pójdzie bardzo dobrze, tylko nie sadź nic w pobliżu 10 metrów od budowy bo będzie zniszczone no i nie śpiesz, na początek dobrze zaplanuj.
Kasiu już nie o tą wodę chodzi, ale o to jakie te brzozy będą za 10 lat bo troszkę duże one rosną, a 3 sztuki posadzone co 3 metry zacieniłyby całą działkę, więc muszę mieć coś kolumnowego Chociaż chyba jedną brzozę posadzę, ale to jeszcze nie jest pewne
No i nei dziwie sie Twojemu mężowi - brzozy to piekne drzewa, kombinowałam jak wcisnąć u siebie chocby Youngii ale na razie zrezygnowałam. Brzozy rosną u sąsiadów kawałek dalej za płotem, wiec mamy pożyczony widok - niestety nie jest to ogrodowiskowy teren i obok brzóz jest dąb, lipa, jarzebiny, akacja itd... Katalpe mają inni moi sąsiedzi i rosnie zdaje sie bez uszczerbku. Kolejna sąsiadka posadziła w tym roku, wiec chyba sie jakoś u nas trzymają tylko o ile wiem późno startują. Bądź dobrej mysli.
Mój przychówek troche starszy (zwłaszcza ten starszy egzemplarz - czy u Was debiut w szkole czy 2ga klasa?). I co z tego że tez pracuje na etacie (jednym) skoro właściwie w pracy czesto jestem od rana do nocy, a myślami non stop - taki dar losu jak nienormowany czas pracy polega u mnie na tym, ze pracuje od 8 do 24 albo lepiej (tak, teraz też ogrodowisko w tle....). Skłamałabym jednak, gdybym powiedziała, ze niekiedy nie pozwalam sobie na "nicnierobienie" i bezkarnie dezerteruje z roboty celem zresetowania umysłu grzebaniem w ziemi w normalnych godzinach pracy przecietnego człowieka czynnego zawodowo. Ale to za mało na utrzymanie dużego ogrodu. Także znając swój tryb pracy świadomie wybralismy to miejsce i "areał" - może gdy dzieci wywieje z domu i bede miała nadmiar wolnego czasu Ale innym bardzo zazdroszczę przestrzeni ofkors
Dzieci sztuk 2, lat 7 i 4. Plus praca na pełny etat. Momentami nie ogarniam, dlatego wszystko ciągle się tworzy. Już od 5 lat.
Brzozy to marzenie mojego męża a "tylko", lub z mojej strony patrząc "aż" trzy na działce to wynik kompromisu Jedna z nich odsadzana chyba 3 razy, poprzednie padały. Co dziwne wystawiane za płot przyjmowały się i świetnie rosły. Więc na wszelki wypadek brzóz lepiej nie ruszać. Katalpa kupiona jako "katalpa" więc bez odmiany. Kto wie, czy bardziej sroga zima jej nie zabije.
Graby chciałam ciąć w zwarte walce. Na razie są tak małe, że pewnie zajmie to trochę. W ogóle spodziewam się, że w przyszłym roku ta rabata nie zacznie jeszcze "wyglądać". Wszystko będzie małe. Zacznę ją pokazywać za 2 lata
Zjazd wylany, ale za tydzień trzeba jeszcze nadlać mocniejszym betonem, stara śliwa wycięta i przetworzona na płotki przy łące kwietnej za grzybem muchomorem, granica obkoszona i jagodnik też, aronia przeprowadzona na nowe miejsce, brzózki na razie maja się świetnie, negocjacje dziś podjęłam ze znajomą na temat konaru z brzozy który jej wiatr odłamał i chyba będzie mój do brzeziniaka A przy całej robocie towarzyszył nam krążący nad głowami jastrząb i eMuś zapragnął, żeby kiedyś na sekwoi miał gniazdo, a ja jednak wolałabym mieć ptaki śpiewające, ew bociana, który by mi gryzonie i ślimary tępił
czyli świecznica taka jak powojnik (którego też jeszcze nie mam). Plan częściowo wykonany, wsadziłam 2 brzozy, miłorząba, 2 hortensje, 2 rozchodniki, omana, 80 szafirków, 10 krokusów, 20 irysków i 4 paczki tulipanòw..nie wiem dlaczego bo miałam tak nie robić,.reszta musi poczekać na rabatkę z hostami wymieszałam - czarne tulipany, szafirki i kilka irysków, będzie miszmasz, straszne tam było błotko pod agrowłókniną, nie wiem czy to był dobry pomysł by tam wsadzać, będę pewnie kiedyś przesadzać i martwi mnie trochę czy szafirki i tulipany wyjdą spod tych kamieni...