Podkrakowska wieś, foliak, kury i my :)
17:11, 25 sie 2021
Piękny dzień, super że jest słońce, udało się nam skosić trawę (2h). Zrobiłam też 2/3 rabaty dla jagód kamczackich, zmieściło mi się 10 krzewów a przynajmniej 10 mam jeszcze w jednym miejscu... Mam dość na dziś, a nie wygląda że do końca tygodnia będzie jeszcze jakiś suchy dzień żeby dokończyć...
Pomiędzy jagody posadziłam rdest płożący, który zarosły byliny... Czy od takich zbrazowiałych łodyg jeszcze coś odbije? Bo nie wiem czy posadzić czy wyrzucić na kompost...
Rano wyrwałam całą rabatę pomidorów koktajlowych, nawet jeden nie dojrzał za to wszystkie krzewy porażone... No cóż. Zero pomidorów poza szklarnią w przyszłym roku...
Przerwa i do roboty
ale prócz chwastów i zebrania fasolki chyba nic więcej nie robimy 

Pomiędzy jagody posadziłam rdest płożący, który zarosły byliny... Czy od takich zbrazowiałych łodyg jeszcze coś odbije? Bo nie wiem czy posadzić czy wyrzucić na kompost...
Rano wyrwałam całą rabatę pomidorów koktajlowych, nawet jeden nie dojrzał za to wszystkie krzewy porażone... No cóż. Zero pomidorów poza szklarnią w przyszłym roku...
Przerwa i do roboty

To nie jest rdest ani koniczyna


