Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Ptasi gaj 09:32, 24 sie 2021


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Na braki potasu - gnojówka z żywokostu- naturalny nawóz w okresie kwitnienia i owocowania.
Ptasi gaj 08:47, 24 sie 2021


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15211
Do góry
AniazUroczyska napisał(a)
Elu , widziałam u Ewy, pięknych niebieskości nakupiłaś Też polubiłam niebieskie rośliny, na razie mam mało, muszę nadrobić
Odpowiadając na moje pytanie , o to jak sadzisz rośliny , powiedziałaś, że tylko mieszasz kompost z ziemią macierzystą. Wszyscy mówią obornik taki , siaki, owaki, a Ty tylko kompost i tak Ci wszystko pięknie rośnie! Jestem w szoku! Naprawdę nie dodajesz ani obornika, ani kory( choćby pod trawy), żadnej mączki, nic a nic?
Doczytałam ,że pod dyniowate jednak obornik dajesz. U mnie w tym roku nic z dyniowatych nie urosło( a w poprzednich latach- tak). Zastanawiam się , czy przyczyną może być to ,że dałam obornik koński( bardziej kwaśny), zamiast jak zwykle - krowiego?





Aniu moje trawy nie widziały żadnego nawozu od czasu posadzenia, tak rosną. Boje się jakbym dala nawóz wyrosną raz wyższe

Pod róże dawałam bydlęcy jak sądziłam i do dołka wrzucam po 2 skóry z banana. Każdej wiosny sypie nawóz do róż. Drugi raz pod koniec czerwca. We wrześniu może jesienny sypne, ale nie wiem czy taki jest. Po jesiennym szybciej badyle drewnieją i zima im nie groźna, po doświadczeniu z ostąyniejnzimy róże bardzo to przeżyły.

Wiosna hortensje, rododendrony i azalie podsypuje nawozem i to wszystko. Jak sądzę kwasoluby ziemię mieszam z kompostem, igliwiem z sosny i zrąbkami sosnowymi.
Do podsypywania używam kompostu mam go bardzo dużo.
Aniu mój kompost bardzo pożywny przywożę z domu odpady zielone kuchenne i daje na kompost skorupy z jajek, nawet wytłoczki po jajkach drę, liście, trawa ile ma witamin.
Nie mogę zrozumieć jak można przesiewać kompost po 1 roku u mnie po 2 latach mimo przelewania gnojówka z nawłoci i raz przerzuciłam można go kroić taki tłusty. Już przerzucać nie będę.
Rozrzucam na rabaty taki jaki jest przegrabie i gotowe.

Aniu u nas pada gdzieś od połowy lipca nieraz 2 razy w tygodniu są ulewy. Pownie rośliny dlatego tak rosną. Nigdy w sierpniu nie pieliłam a w tym roku tak zielska od groma.
Podkrakowska wieś, foliak, kury i my :) 11:22, 03 sie 2021


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Ja w tym roku zrezygnowałam z donic bez dna, w których wcześniej sadziłam pomidory. Za to jak podlewam, robię to na maksa, żeby ziemia w szklarni dobrze się napiła cała. Wydaje mi się, że dzięki temu pomidory mają dłużej dostęp do wody, którego nie ogranicza doniczka. I cały czas mam uchylone drzwi i okienko w szklarni. Jasne, że wszystko zależy od warunków pogodowych, temperatury, ilości opadów i wilgotności powietrza w związku z tym, ale wydaje mi się, że moje pomidory w tym roku są w całkiem niezłej formie. Podlewam wyłącznie deszczówką, jak zresztą cały ogród, nagrzaną, z beczki, plus raz na tydzień gnojówka albo organiczny nawóz do pomidorów
Ogród bez reguł 12:56, 27 lip 2021


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Dragonka napisał(a)
Dołączam i ja do zachwytów nad cytowanymi kompozycjami- pięknie ci one są! Lilia z fioletem i trawkami wygląda bosko.

Asiu, a myślisz, że gnojówka z chwastnicy na coś się nada? Mam tego dziadostwa pełno Wyrywam całe kępy.
Basiu, dziękuję Ja też uwielbiam te zestawienia, mogę się gapić na nie godzinami.

Gnojówka jest dobra na wszystko i ze wszystkiego. Robię je na okrągło i leję pod rośliny, na kompost, na nieużytki, na trudną, ciężką glebę. Spokojnie zalej chwastnicę wodą i najpóźniej po tygodniu lej, jak popadnie
Sezon 2017 u Hanusi 13:13, 24 lip 2021


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7842
Do góry
Elu, po prostu gnojówka z pokrzywy, skrzypu, mlecza i żywokostu są przebadane laboratoryjne, a z trawy mogą mieć różne właściwości, ale skoro rośliny rosną w ogrodzie, to ogrodowi mogą oddać to co już im się nie przyda. A dla nas bezpieczniej rąk nie poparzyć.

Zbyt dokładnie tego nie zgłębiałam, ale gdzieś mi mignęły jakieś niemieckie preparaty do zbogacania kompostu i kiedy jakie stosować. Coś pamiętam o wyciągach z rumianku, tasznika, i innych . Ale to było w zimie, i wtedy jeszce o kompoście nie myślałam. Przeleciałam artykuł i tyle. Błąd.

Postaram się odkopać, może się przyda taka wiedza.
Sezon 2017 u Hanusi 22:01, 22 lip 2021


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7842
Do góry
Nie zajmowałanm się kompostem, dopóki żył mąż, to była jego broszka, kompost, borówka, malina, drzewa i nawożenie. Spadło to na mnie po jego odejściu, teraz już jakoś radzę, ale w pierszym roku, jakaś zagubiona byłam, bo nawet nie spodziewałam się, że zostanę sama w ogrodzie. Ale z Waszą pomocą i wsparciem, jakoś poszło, i teraz już jest ok.

A w tym roku wymyśliłam, że nie będę plewionych chwastów kurom wyrzucać, bo ich nie mam. Ale i nosić po ogrodzie też nie będę. W każdym kącie ustawiam 20 litrów wiadra, i tam moje dzienne urobki składam, I zalewam wodą. Po 3 dniach już jest doskonała gnojówka, podlewam taką bez rozcieńczania, wszystko co jest w pobliżu. I natychmiast poprawianm wodą z węża. pozostałą masę w iadrze jeszcze raz zalewam i po dwóch takich razach mam już zielsko gotowe do kompostowania. Ale najczęściej je wykładam ta, gdzie widzę niedostatek nawozów. Żeby sąsiadom nie woniało, też polewam wodą z węza i przykrywam sianem z koszenmia.
Tu porówna nie hortki piłkowanej 1 fotka w ub. roku, druga teraźniejsza. Ma więcej kwiatłów i jeszcze tłoczy, no i liście zmieniły kolor z cętkowanych z chlorozą na zielone.

W ogródku Martki 14:11, 20 lip 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Dziewczyny, z tego co piszecie wynika kilka istotnych rzeczy, faktycznie kora to nie jest najlepszy pomysł, a już na pewno nie taka jaką wrzuciłam, czyli świeża. Podlewanie plus torf i pogoda - zapewne to wszystko razem wzięte zrobiło swoje. Spróbuję podlewać rzadziej, raz na tydzień, jak radzi Wiola, wygrzebię wieczorem jedną z padniętych jak radzisz Juzia i Aga i zobaczę jak wygląda korzeń, ale to mi pewnie też niewiele powie? bo nie umiem rozpoznawać na tej podstawie, co się stało... pewnie będzie brązowy i tyle?

Karola, no tak, stawiać na żelazne rośliny, ale która trawa jest żelazna... wszyscy piszą, że bezodmianowa = bezproblemowa, a u mnie wręcz odwrotnie. A drzewa żelazne? Nie licząc wierzb pewnie? Dziewczyny, będę chyba szła w wymianę międzyogrodową, może sadzonki z innego ogrodu dają lepszą szansę niż kupowane ze szkółki?... Myślałam, że będę miała hakone za rok na wymianę, ale nie zapowiada się...

Kasia, tak je właśnie sadziłam... a podłoże z kota - nie będę dalej żartować, by nie obrazić miłośników kotów

Juzia, ta lista byłaby ciekawa, ciekawe, jaki udział w tych zgonach ma słaba jakość materiału szkółkarskiego...

Miluniu, nie wyglądają źle? Już 15 hakone padło, kolejne w drodze w tym samym kierunku, to nie jest wcale źle?... dam im spokój chętnie, tylko co konkretnie lub czego nie robić, to jest pytanie... nawóz - obornik granulowany dałam im pod w ziemię pod korzenie, teraz boję się już dodawać cokolwiek, żeby nie przesadzić... ? no nie wiem po prostu co robić, czym pomogę a czym jeszcze bardziej zaszkodzę...

Karola, to fakt, miskanty są u mnie bezproblemowe i bezobsługowe. Może to jest myśl, zwiększyć ich udziały?...

Roocika, pokrzywy bym nie obwiniała, bo podlałam dwa razy w długich odstępach czasu, rozcieńczona gnojówka, myślisz że mogłaby zaszkodzić? Bo myślałam wręcz odwrotnie, że tu nie można przedobrzyć, szczególnie do końca lipca. Jakość sadzonek plus kora plus zbyt dużo wody - to już mi się wydaje realne. Czy mogłam sypnąć zbyt dużo obornika granulowanego? Pół garści mieszałam z ziemią wokół, to też mi się nie wydaje za dużo, a może jednak? Ale diagnoza z korą to może być strzał w 10! Tylko tak dumam, pod cisami też ją dałam i dużo kompostu i rosną jak szalone... ale może jednak tu było jej ZA dużo...

Wiola, Milunia, dam raz na tydzień obficie. Zobaczymy, jak zmieni się sytuacja, wiele do stracenia nie ma. Kiedy mają za sucho to zwijają się w rurki, dają znać, a tu tego objawu nie ma, tu żółkną i dopiero potem rurki - ale to już stadium terminalne. Podlewanie raz na tydzień - dopiero niedawno dowiedziałam się, że tak też trzeba postępować z różami, raz na tydzień obficie, a ja co 2 dni lałam po trochę...

Nowa12, Aga, pędraków to ja tu też nie wykluczam, bo zdejmując darń miałam z nimi często do czynienia. Dziś wieczorem zobaczę, czy coś z tego miały. Ale sadzonkom to nie miałam odwagi grzebać w korzeniach, bałam się że je uszkodzę... były zbite w tym torfie.

Roocika, dobrze to podsumowałaś, warto dyskutować, każda z nas ma inne doświadczenia i razem wzięte dają już dużo bardziej czytelny obraz sytuacji, za co bardzo Wam jestem wdzięczna! I przepraszam za tyle marudzenia. Obiecuję poprawę 








Ogród bez reguł 17:19, 19 lip 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Dołączam i ja do zachwytów nad cytowanymi kompozycjami- pięknie ci one są! Lilia z fioletem i trawkami wygląda bosko.

Asiu, a myślisz, że gnojówka z chwastnicy na coś się nada? Mam tego dziadostwa pełno Wyrywam całe kępy.
Tajemniczy Ogród 12:43, 16 lip 2021


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Martka napisał(a)
Agatko, lubię poznać historię danego ogrodu, więc cofnęłam się u Ciebie do początków i przeczytałam pierwsze sto stron, bardzo pouczająca lektura, Toszka, Hania Gruszka i wiele innych osób obdarzyło Cię cennymi radami, a Ty wiedziałaś dobrze, co z nimi zrobić

Zrobiłam sobie krótkie podsumowanie tych 100 stron, dziesięć punktów zapisałam, to co mi do duszy i umysłu przemawia, a dla Ciebie do powspominania

1. Hania Gruszka zbiera [opuchlaki] „nocną porą. Pensetą do wiaderka z wrzątkiem.” Rozwiązałam problem obrzydzenia do zbierania tych istot. Jest coś takiego jak penseta! (hmmm... mini-odkurzaczyk byłby jeszcze lepszy...)
2. Makadiamia twierdzi, że „niewiedza jest błogosławieństwem”, o tak, to zdanie ma charakter leczniczy u Ciebie zadziałało
3. Wasz dom jest zbudowany ze świerka spod samiuśkich Tater??? Ojej! Piszesz: „Lubię myśleć, że oddycham zapachem Tatr... Bo oprócz brzóz i książek, kocham góry…” ja też kocham książki i góry! Tylko brzóz nie mam…
4. 2017 było tak: „Franek - 13 lat, Antoś - 10 lat, Stasio - 7 lat i Ignaś - 3 lata.” Teraz 2021, Franek prawie dorosły, Ignaś już nie maluszek…. Ależ leci czas. Jeszcze Twój cytat „Fajni są Lubię ich baaardzo” - lubię czytać takie wyznania rodziców o dzieciach
5. Trzej w muzycznej szkole! Nadal trwa? Poczytam kolejne 300 stron to się dowiem Kącik muzyczny wzruszający, też mam takie miejsce z pianinem, ale zdjęć brak, zainspirowałaś mnie
6. Zima 2017/18 po lekturze o kompostowaniu i ANHK, piszesz „Zaczynam myśleć o ogrodzie jak o żywym organizmie, a nie jak o naskórku, co to go uzdrowisz kremami cud. Od środka trzeba działać” Super cytat. Od środka!
7. Hania G. napisała, że „pomidory można sadzić w tym samym miejscu pod warunkiem corocznego wzbogacania gleby w azot (gnojówka z pokrzyw) i potas (popiół z kominka)/Czasem stosuję metodę mojego taty. On w każdy dołek wsadzał pogiętą pokrzywę i skórkę banana. Azot i potas był już na starcie.” - to bardzo ciekawe inf., banany już stosuję, spróbuję z pokrzywą!
8. Kwiecień 2018, piszesz: „pilnuję swojego pomysłu na ogród - ja uwielbiam kolor i przepych innych ogrodów, a u siebie zdecydowanie wolę mało koloru, niewiele kwiatów i dużo spokojnej zieleni” - widać, że jesteś bardzo konsekwentna. Ładnie to opisałaś.
9. Maj 2018 - ogłoszenie decyzji, precz z jałowcami i hakuro na frontowej - hahaha te etapy musiały być, chyba że jest się Wiklasią  u mnie katalpa i modrzew - wszystkie już ex.
10. Nie lubisz begonii - też ich nie lubię, nie wiem tylko dlaczego.

Kolejne podsumowania nastąpią i od razu przepraszam, że tyle bałaganu Ci tu robię w wątku Dobrego weekendu!

Marto!!!
Nawet nie wiem, co napisać. Wzruszyłam się bardzo Twoim pięknym wpisem - tym co przypomniałaś, ale przed wszystkim tym, że Ci się chciało zrobić takie podsumowanie. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo.
Tajemniczy Ogród 11:57, 16 lip 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Agatko, lubię poznać historię danego ogrodu, więc cofnęłam się u Ciebie do początków i przeczytałam pierwsze sto stron, bardzo pouczająca lektura, Toszka, Hania Gruszka i wiele innych osób obdarzyło Cię cennymi radami, a Ty wiedziałaś dobrze, co z nimi zrobić

Zrobiłam sobie krótkie podsumowanie tych 100 stron, dziesięć punktów zapisałam, to co mi do duszy i umysłu przemawia, a dla Ciebie do powspominania

1. Hania Gruszka zbiera [opuchlaki] „nocną porą. Pensetą do wiaderka z wrzątkiem.” Rozwiązałam problem obrzydzenia do zbierania tych istot. Jest coś takiego jak penseta! (hmmm... mini-odkurzaczyk byłby jeszcze lepszy...)
2. Makadiamia twierdzi, że „niewiedza jest błogosławieństwem”, o tak, to zdanie ma charakter leczniczy u Ciebie zadziałało
3. Wasz dom jest zbudowany ze świerka spod samiuśkich Tater??? Ojej! Piszesz: „Lubię myśleć, że oddycham zapachem Tatr... Bo oprócz brzóz i książek, kocham góry…” ja też kocham książki i góry! Tylko brzóz nie mam…
4. 2017 było tak: „Franek - 13 lat, Antoś - 10 lat, Stasio - 7 lat i Ignaś - 3 lata.” Teraz 2021, Franek prawie dorosły, Ignaś już nie maluszek…. Ależ leci czas. Jeszcze Twój cytat „Fajni są Lubię ich baaardzo” - lubię czytać takie wyznania rodziców o dzieciach
5. Trzej w muzycznej szkole! Nadal trwa? Poczytam kolejne 300 stron to się dowiem Kącik muzyczny wzruszający, też mam takie miejsce z pianinem, ale zdjęć brak, zainspirowałaś mnie
6. Zima 2017/18 po lekturze o kompostowaniu i ANHK, piszesz „Zaczynam myśleć o ogrodzie jak o żywym organizmie, a nie jak o naskórku, co to go uzdrowisz kremami cud. Od środka trzeba działać” Super cytat. Od środka!
7. Hania G. napisała, że „pomidory można sadzić w tym samym miejscu pod warunkiem corocznego wzbogacania gleby w azot (gnojówka z pokrzyw) i potas (popiół z kominka)/Czasem stosuję metodę mojego taty. On w każdy dołek wsadzał pogiętą pokrzywę i skórkę banana. Azot i potas był już na starcie.” - to bardzo ciekawe inf., banany już stosuję, spróbuję z pokrzywą!
8. Kwiecień 2018, piszesz: „pilnuję swojego pomysłu na ogród - ja uwielbiam kolor i przepych innych ogrodów, a u siebie zdecydowanie wolę mało koloru, niewiele kwiatów i dużo spokojnej zieleni” - widać, że jesteś bardzo konsekwentna. Ładnie to opisałaś.
9. Maj 2018 - ogłoszenie decyzji, precz z jałowcami i hakuro na frontowej - hahaha te etapy musiały być, chyba że jest się Wiklasią  u mnie katalpa i modrzew - wszystkie już ex.
10. Nie lubisz begonii - też ich nie lubię, nie wiem tylko dlaczego.

Kolejne podsumowania nastąpią i od razu przepraszam, że tyle bałaganu Ci tu robię w wątku Dobrego weekendu!
Zieleń, drewno i antracyt 13:31, 11 lip 2021


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13501
Do góry
Dorii napisał(a)
Część ususzyłam, część za późno posadziłam im nie zdążyły zakwitnąć. Żeby tego uniknąć chciałam popędzić i mi zgniły. I tak już drugi raz. Jedna się ostała ale rosnąć coś nie chce i do kwitnienia jej daleko. Kupiłam dwie miniaturowe do donic to najpierw mi zmarzły w majowe przymrozki a teraz przędziorek je oblazł. No nie lubią mnie, czas chyba sobie odpuścić.

To faktycznie nie jest Wam po drodze. Tą, która się ostała podkarm porządnie. Dalie kochają dużo dobra w ziemi i słońce Ja moje podlewam tym samym co pomidory, teraz to gnojówka ze skórek bananowych, skrzypu i pokrzywy, a jak się skończy, to przejdę na biohumus.
Mirkowy ogród (początki) 20:11, 08 lip 2021


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 12329
Do góry
Juzia napisał(a)


No ładna!
Moje pod brzozami ledwo już zipią

Moje też w plecach mają brzozy i sosny i radzą sobie dobrze raz tylko je podlewałam od wiosny a nawoziłam dwa razy plus gnojówka z pokrzyw raz.
Zobacz
Nasz przydomowy ogródek 10:22, 08 lip 2021


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11254
Do góry
Cynie karłowate kupiona na bazarku u "baby". Po posadzeniu odbyła się walka ze ślimakami które zaraz zwietrzyły ładne i smaczne żarcie. Granulki zrobiły robotę i jest spokój. Dokarmiam je gnojówka z żywokostu.
Tak to prawda - w minionych czasach tyle istnień ludzkich przepadło przez napuszczenie jednych na drugich a przez nasz kraj przewalały się wojska tam i nazad.
Deszcz od Ciebie jeszcze nie dotarł a dziś wróżą 33 w cieniu. Bari leży na balkonie od północnej strony cały dzień a na spacer idziemy o 8 wieczór.
Też gromadzę materiał na kompost bo to najlepszy nawóz i ciekawe czy do wiosny coś się "ukisi". Pozdrawiam i miłego dnia.
Jak feniks z popiołów 19:33, 05 lip 2021


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Martka napisał(a)
Agata, super budujące to co piszesz. A ogród Kwarteta przeuroczy, do Twojego zajrzę koniecznie. Z trawnikiem mam tak samo, jestem rozdwojona, ale może przez jego ograniczenie, wprowadzenie kwiatów i zwiększenie produkcji kompostu uda mi się wyeliminować chemię do niego. Dzięki dyskretnym działaniom Andy na forum zaczęłam inaczej patrzeć na szkodliwe działanie chemii. Gnojówka z pokrzywy to genialny nawóz, jak się w tym roku przekonałam. A propos trawnika myślę, że lepszy trawnik od bruku, nie lubię też osobiście roślin „uszczęśliwionych” bo posadzonych w tłuczeń i tym podobne, wydaje mi się tak sztuczne jak niepraktyczne. Wiele jest jeszcze do przemyślenia…

A wiesz, że Kwartecik w tym swoim pięknym ogrodzie pełnym róż też nie stosuje żadnej chemii? To mnie właśnie przekonało A do mnie serdecznie zapraszam
Ja z gnojówkami, ze względu na wielkość ogrodu i brak czasu, jestem na bakier. Ale wierzę w moc obornika i kompostu, które są dla mnie po prostu łatwiejsze w użyciu, idę na łatwiznę
Jak feniks z popiołów 15:18, 05 lip 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Agata, super budujące to co piszesz. A ogród Kwarteta przeuroczy, do Twojego zajrzę koniecznie. Z trawnikiem mam tak samo, jestem rozdwojona, ale może przez jego ograniczenie, wprowadzenie kwiatów i zwiększenie produkcji kompostu uda mi się wyeliminować chemię do niego. Dzięki dyskretnym działaniom Andy na forum zaczęłam inaczej patrzeć na szkodliwe działanie chemii. Gnojówka z pokrzywy to genialny nawóz, jak się w tym roku przekonałam. A propos trawnika myślę, że lepszy trawnik od bruku, nie lubię też osobiście roślin „uszczęśliwionych” bo posadzonych w tłuczeń i tym podobne, wydaje mi się tak sztuczne jak niepraktyczne. Wiele jest jeszcze do przemyślenia…
Anna i Ogród 20:39, 30 cze 2021


Dołączył: 06 cze 2015
Posty: 12810
Do góry
Juzia napisał(a)
Ale obornik też ma zapaszek

Granulowany? Nie aż tak. Chyba, że przytknę nos do ziemi. Poza tym można wymieszać go z glebą albo przykryć nią.
Za to gnojówka w beczce to ma walnięcie póki się jej nie rozrobi. Z daleka czuć
ogród (nie)Mocy 19:18, 25 cze 2021


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89741
Do góry
Dragonka napisał(a)
No to przyda mi się ta wiedza, bo niestety zmagam się z totalnie zachwaszczonym nowym trawnikiem Mam takie rzeki całe z siewek szarłatu szorstkiego, wyciągam każdą, ale to tak potwornie żmudna praca..wkurza mnie to. Muszę poczytać czy z niego będzie cenna gnojówka czy na kompost tylko się nada

Koś, szarłat jest jednoroczny jak się teraz nie wysieje za rok już go nie będzie wcaleJa tak wytępiłam niejednego chwasta w trawie. Wszystkich jednorocznych w ten sposób się pozbędziesz.
ogród (nie)Mocy 10:46, 25 cze 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
No to przyda mi się ta wiedza, bo niestety zmagam się z totalnie zachwaszczonym nowym trawnikiem Mam takie rzeki całe z siewek szarłatu szorstkiego, wyciągam każdą, ale to tak potwornie żmudna praca..wkurza mnie to. Muszę poczytać czy z niego będzie cenna gnojówka czy na kompost tylko się nada
W Kruklandii 23:37, 24 cze 2021


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42864
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Z warzywnikiem to nie żadna obsuwa, tylko zgodność z kalendarzem wysiewów. Wciąż można wysiewać ogórki, szparagówkę, dynie i cukinie. A po 20 lipca rzodkiewkę, rukolę, szpinak i koper.
Pomidory nie lubią bardzo wysokich temperatur. Dobrze znoszą takie w zakresie 15-25 stopni. Przy niższych i wyższych stopują.
Zrób gnojówkę z czegokolwiek zielonego (liście mniszka, trawa od sąsiada). W czasie upałów w 4 dni będzie gotowa. Na konewkę dodasz litr tego dobra, podlewa i powinny nabrać masy. A jak zaczną kwitnąć, to zastosuj gnojówkę ze skrzypu lub bananowych skórek (ma dużo potasu).


No gnojówka by się przydała. Jak znajdę chwilę żeby pójść na spacer po zielone

U mnie kalendarz wysiewów to jakaś abstrakcja. Sieję jak mam czas. I jak wyjdzie to ok, jak nie to nie

Ogród bez reguł 22:26, 24 cze 2021


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Dragonka napisał(a)
Hej Asiu, wyczytałam gdzieś na forum, ale zgubiłam wątek i nie wiem u kogo- że robisz gnojówki z chwastów?? I do czego ich używasz?? podlewasz roślinki w jakimś stężeniu, czy polewasz kompościk?
Basiu, odpisałam u Ciebie. Ogólnie - każda gnojówka jest swoistym akceleratorem kompostowania, ale też może być nawozem. Do podlewania standardowo 1:10.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies