Basia tak cienkie, grube zdziczałe, które dawały małe kwiaty - obciąć przy samym dole, nawet w ziemi wycinałam, żeby nowe miały jak najwięcej miejsca. Możesz jeszcze teraz ten zabieg pielęgnacyjny zrobić
Artemis - moją ulubienicą nie jest, ale: maa ładny kolor kwiatu, pachnie, powtarza kwitnienie, nie choruje. Nie tworzy ładnego pokroju krzewu, śmieciuch płatkowy - staram się ścinać kwiatostany zanim płatki opadną.
Ewuś, jak miło, że wpadłaś. Nawet miałam do Ciebie pisać z prośbą o pomoc
Ten klon ma zmienny kolor liści, co roku mnie zaskakuje, czasami dostaje też fioletu. Przeglądnęłam różne stare zdjęcia (czerwiec/lipiec/sierpień), ale nie mam żadnego, które by go fajnie pokazało. Już go nie przesadzę, zbyt długo u nas rośnie, więc w tym momencie zależy mi, żeby jak najlepiej go połączyć z tą rabatą, stąd pomysł na 'Lavender Ice' obsadzoną ciemno fioletowymi/bordowymi roślinami (jako kontynuacja ulistnienia klona). No i dodatkowy atut, że ona niziutka jest, a taka właśnie będzie mi tam pasować.
'Lions-Rose' na zdjęciach, które dzisiaj przeglądąłam ma jednak morelowo-żółty środek, a tego chcę tutaj uniknąć. A może lepsza byłaby jakaś niziutka róża biała/kremowa z różowym rumieńcem? Tylko nie mam pojęcia co by to mogła być za odmiana?
Baaardzo ładne te Twoje czekoladki, jak na internetowe zakupy i w porównaniu do tego, co ja ostatnio dostałam. Na razie wszystko, co ostatnio kupiłam jeszcze pod ziemią i tylko liczę, że to chociaż żywe?
No więc po ostatnich zakupach domówiłam floksy w formie sadzonek korzeniowych, bo to jest przynajmniej tanie i nie liczę na petardy, dam im czas
Za to faktycznie, na tle szkółek wysyłkowych, nieźle wychodzą stacjonarne - ceny są różne, jakby niektóre zapomnieli zmienić od zeszłego roku, ale przynajmniej widać, że coś wychodzi już z ziemi.
U mnie największa kępa ostróżki padła kiedyś po dosypaniu dolomitu - myślałam, że to ja ją zabiłam, ale wychodzi na to, że one tak mają
Mam gaure w kilku miejscach, która posadziłam w zeszłym roku miałam dużo siewek z tych samych co tobie dałam. Sprawdzę czy odbiły. Mirka ta duża co ma już odrosty to stary krzak. Pewnie dobrze zakorzeniona ma palowy korzeń więc tak szybko nie przemarznie.
Na zimę odkryłam liśćmi brzozy i choina to wszystko. Już odkryłam.
Martwię się ta różowa. Trudno jak nie odbija zamówię następne.
Pod krzakiem jest dużo młodych sadzonek o ile odbija to posadzę do doniczek.
Taka piękna ostróżka mi wyginęła nie widzę żadnych śladów odbicia. Szkoda inne odbiły.
Prześliczne masz ciemierniki
Ten szczególnie wpadł mi w oko. Znasz może co to za odmiana?
Ciekawa jestem czy one Ci się sieją?
U mnie te zwykłe mają siewki a jeden orientalny niestety nie chce się rozsiewać - w ubiegłym roku próbowałam zapylić pędzelkiem ale niestety bez rezultatu. W tym roku kupiłam kilka orientalnych korzystając z wyprzedaży w O. Niestety nie są tak zjawiskowe
Czytam że zastanawiasz się nad obwódką kwiatową bardziej odporną na połamanie kwiatów
Polecam lobelie (białe lub niebieskie) oraz smagliczkę (biała lub różowa)
Żeniszek też jest dość odporny na łamanie
Przeszłam się po ogrodzie mimo deszczu. Brakuje mi bardzo grzebania w ziemi. W niedzielę pogoda ma być ładniejsza więc może będzie lepiej. Kilka kwiatów zostawiam
Dzień dobry, bardzo proszę o poradę, rok temu Zamówiłam przez internet tą wiśnie kiku shidare zakura, ok 150 cm,wysoko szczepiona ale niestety tylko z 1 zwisającą gałęzią, chyba przetrwała zimę bo ma ładne pączki... Chciałam zapytać, czy ta wiśnia jeszcze się rozgalezi? Czy trzeba ją jakos przyciąć żeby się rozgalezila?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Kasia M.
Magdo, wrzucam Ci zdjęcie, choć trochę może małe zblizenie, larwa "mojego" opuchlaka. Ja wszystko niszczę, co znajdę w glebie tłustego, tylko dżdżownice kocham widzieć daj znać, jak zobaczysz, skasuje