Za cisami są niskie hortensje bukietowe Dart's Little Dot. Przed nimi miałą zostac róża, ale przeniosłam ją do tyłu i w jej miejsce oraz pomiedzy cisami wsadzę rozplenice Hameln Gold.
Parky jest fajna - polecam, całkiem zdrowa, pachnie, obficie kwitnie. U mnie rośnię obok Pomponelli, ale ta druga później startuje:
Winchester mi nie pasowała, wydałam ją po drugim sezonie. Łapała u mnie maczniaka, szybko miała plamki. Kwitła na dwóch poziomach - z dołu i gdzieś na końcach pędów, kształt kwiatka taki rozczochrany...
Więc wg mnie niewiele je łączy, to prawda
Szklarnia zrobiła mnie wrażenie. Profesjonalna robota, super!
Co masz w tym projekcie między cisami w parterze, to białe?
Janko, bardzo podobało mi się u Ciebie zestawienie Parky z jakąś niższą różową różyczką. Coś podobnego chcę zrobić u siebie. Czy jesteś z Parky zadowolona? Pytam, bo nie ma jej u mnie stacjonarnie, za to jest Winchester Cathedral, ale poza tym, że białe to chyba niewiele je łączy?
Trochę zachodu z tą szklarnią jest, ale te domowe pomidorki i bakłażanki kuszą Teraz czekamy na dostawę płyt chodnikowych i ziemi, by przygotować grządki do wsadzenia rozsady.
Z rabatą frontową sama jestem ciekawa jak to będzie. Na razie, wiadomo - roślinki malutkie. Cisów Aurea w zauważalnym rozmiarze w rozsądnej cenie nie udało mi się znaleźć, żurawki dopiero przyjdą... No ale takie są początki. Rabata kolista też w zeszłym sezonie słabo się prezentowała, a w tym już nabiera po trochu okrągłosci
Wygląda niczego sobie, zobaczymy jak z trwałością. Ten lity poliwęglan to mi bardziej przypomina pokrywki do opakowań z jedzeniem w samolotach, niż szkło Ale małż się zaparł, że taki ma być, a nie komórkowy.
Ewa, śliczna wiosna u Ciebie.
Donice bardzo mi się podobają. Najbardziej lubię te leciwe hi hi.
W Anglii mają takie żonkilowe zawijasy, super to wyszło u Ciebie.
Szklarnia boska
uwielbiam te twoje wpisy ...choc wiele osób nie rozumie tego o czym piszesz i sadza gesto jedno na drugim.Dobrze ze ja sie pokapowałam szybko i zaczełam sadzic z przeciagami (jeszcze żyje w przekonaniu ze dobrze posadziłam)) które zapełniam bylinami ...ale ten styl ma równiez wady (( chwast ...w kazda dziureczke wlezie i zawali wszystko juz mi przeszło ale dwa dni temu miałam doła plewnikowego ...plewie plewie ..i nic nie ubywa ...jeszcze nie skończyłam plewic ...a juz widze ze gdzieniegdzie przez korę sie juz jakias menda przebija ....teraz mlecze i pokrzywy w natarciu....ale z te jak wyplewie to przynajmniej gnojówke nastawie bedzie pozytek
kocham mój ogród)) kocham te robote ))) ...ale jej kumulacji i nadmiaru już nie ))) kazdy zwłaszcza nowoprzyjety co jeszcze ma duża potrzebe sadzic )) powinien te madrości przeczytac....ze zrozumieniem))
Super, że tak go pokazuję Każda sobota od świtu do nocy na tempo./. bez obiadków i przerw.. jeszcze warzywnik i szklarnia.. i już może sobie sam radzić.. to co konieczne ogarniam.. Brak czasu ma zaletę, łatwiej wyciepać wiele rzeczy
Dziś 1/3 sosny, krzak jakiś i drzewko na skalniaku.. i przycinałam co się da.. a i tak to kropla w morzu potrzeb..
Myślałam, że jak posadzę to potem będzie już fajnie, a to czym starszy ogród tym więcej roboty w nim.. Oj ja głupia
Zrozumiałam Ewo , że masz przepiękną szklarenkę a pomidory stoją w domu, na parapecie? Koniecznie zanieś do szklarni. Po tygodniu ich nie poznasz. Szklarnia ma specyficzny mikroklimat; wystarczy odrobina słońca a jest nagrzana, i trzyma wilgoć. Pomidory rosną w niej jak szalone .
Mam jeszcze jeden sposób na nocny chłód. Ustawiam jakieś paliki i rozkładam na noc nad sadzonkami namiot z włókniny lub prześcieradła. I obowiązkowo śledzę prognozy.
Szklarnia i skrzynie to jest to co każdemu ogrodnikowi by się przydało ---ekstra.Ewa powiedz mi czy słoneczniczek to roślina dwuletnia??? U mnie chyba wymarzła bo mam pusto w tym miejscu .Nigdy go nie miałam .2 lata był taki piękny !!???
Taka profesjonalna szklarnia- marzenie>
W tamtym roku przymierzaliśmy się do skrzyń na warzywa. Koszt 3 sztuk był - jak dla nas- niezadowalający. Odpuściliśmy. Dziś wymyśliłam coś innego. Zrobią nam panowie z elementów płotów betonowych.
Jeden element - 50cm wysoki. Koszt ten sam, ale trwałość o wiele lepsza.
Będą osadzone w okolicy kompostownika i ogrodzenia betonowego na końcu działki. Razem się skomponują.
Podziwiam jednak Twoje Piękne, solidne i w towarzystwie szklarenki wyglądają super.
Choina potrzebuje więcej miejsca jednak, moja (od 2011 roku u mnie, sadzona jako patyczki do kolan) na szerokość rozłożonych ramion jest. Na pewno buka, graba i niektóre cisy można węziej prowadzić. Ale choina musi mieć szerokość, żeby się delikatnie koronkowo zwieszać - takie jest moje zdanie. Ja swoją tnę mocno, raz w roku zawsze na początku marca przed parowaniem się ptaków, bo potem mają tam gniazda.
Widoki iście wiosenne Aż miło się ogląda.
Donice szare też mi mróz załatwił. Ale.. zainteresował mnie też żywopłot z choin kanadyjskich?
Taki bym sobie stworzyła z tych moich, bo jednak mam mało miejsca. Kiedy je przyciąć, żeby tak ładnie wyglądały jak Twoje? I jak.. tak mocno skracać?